środa, 14 października 2026

Nowości

FBI aresztuje inżyniera OpenAI, podejrzanego o podłożenie podsłuchu w sali zarządu

BiznesPatryk Raba
FBI aresztuje inżyniera OpenAI, podejrzanego o podłożenie podsłuchu w sali zarządu
Fot. Coolcaesar, Wikimedia Commons (CC BY 4.0)

Prokuratura w Kalifornii oskarża 35-letniego pracownika OpenAI o ukrycie urządzenia nagrywającego w sali konferencyjnej w San Francisco. Firma twierdzi, że do analizy urządzenia użyła własnych modeli AI.

Spis treści
  1. Co znaleziono
  2. Co zarzuca prokuratura
  3. Rola sztucznej inteligencji
  4. Reakcja FBI

Amerykańska prokuratura oskarżyła pracownika OpenAI o potajemne nagrywanie rozmów w firmowej sali konferencyjnej. Urządzenie znaleziono za telewizorem w pomieszczeniu dla kadry kierowniczej w San Francisco, a podejrzanego zatrzymano 9 października. Zarzuty to na razie oskarżenia, a nie prawomocny wyrok.

Co znaleziono

Według doniesień BleepingComputer, opartych na skardze Departamentu Sprawiedliwości, personel OpenAI znalazł 30 września rejestrator dźwięku w porcie USB z tyłu telewizora w sali konferencyjnej zarządu. Urządzenie miało być ukryte w papierze toaletowym i zainstalowane około 28 września. Zawierało zaszyfrowane dane.

W tej sali omawiano według skargi m.in. badania, plany produktowe, relacje biznesowe i kontakty z rządami. OpenAI przekazało TechCrunch, że urządzenie miało zaawansowane szyfrowanie, możliwość monitorowania dźwięku oraz mechanizm przesyłania danych zaprojektowany tak, by omijać monitoring. TechCrunch zaznacza, że nie jest jasne, czym technicznie różni się ono od innych rejestratorów, a cel nagrywania pozostaje nieznany.

Co zarzuca prokuratura

Prokuratura federalna z północnego okręgu Kalifornii zarzuca Alfozanowi używanie urządzenia do przechwytywania rozmów bez zgody uczestników. Z doniesień wynika, że pracował w zespole produktowym. Kamery miały go zarejestrować w pobliżu sali kilkakrotnie, choć nie był uprawniony do udziału w odbywających się tam spotkaniach.

Skarga opisuje też ślad cyfrowy. Według BleepingComputer konto w chatbocie powiązane z małżonką podejrzanego miało pytać o budowę i ukrywanie rejestratorów, w tym o ciągłe nagrywanie, zmianę łączności Wi-Fi, podsłuch na żywo i szyfrowanie karty SD. W dniach 27-28 września to samo konto miało wysyłać zapytania dotyczące znalezionego później urządzenia, w tym jego niestandardowego nagłówka i adresu MAC. Podejrzany miał także używać narzędzia do pracy, by szukać informacji o biurach, salach, lokalizacjach kadry i terminarzach spotkań.

5 października nagranie z monitoringu miało pokazać, jak wraca do sali i zagląda za telewizor. Tego samego dnia ochrona znalazła podobne drugie urządzenie w torbie pozostawionej w innym pomieszczeniu.

Rola sztucznej inteligencji

OpenAI poinformowało na platformie X, że do analizy "wyrafinowanego" urządzenia użyło własnych wewnętrznych modeli AI. Według BleepingComputer firma wskazuje, że modele pomogły też ustalić pochodzenie rejestratora i to, że podłożył go konkretny pracownik kilka dni wcześniej. Są to twierdzenia samej firmy, niezależnie niepotwierdzone.

Pracownika zwolniono, a sprawę przekazano FBI. OpenAI zapewniło publicznie:

Obecnie nie mamy wskazań, by ta osoba w nieuprawniony sposób uzyskała dostęp do wag modeli, kodu źródłowego lub danych klientów, ani je wykradła. - OpenAI, oświadczenie na platformie X

Reakcja FBI

Dyrektor FBI Kash Patel oświadczył, że celem było przechwycenie wrażliwych rozmów o technologii "superinteligencji" firmy. Według TechCrunch FBI podkreśla, że ochrona amerykańskich innowacji w tej dziedzinie jest jednym z priorytetów kontrwywiadu. Redakcji TechCrunch nie udało się od razu skontaktować ani z podejrzanym, ani z jego adwokatem.

Dla firm technologicznych, także w Polsce, sprawa jest przypomnieniem, że zagrożenie dla poufnych rozmów to nie tylko ataki sieciowe, ale i fizyczne urządzenia w salach spotkań. Postępowanie jest na wczesnym etapie, więc motywy podejrzanego i ewentualni zleceniodawcy nie są znani.

Udostępnij: