piątek, 11 września 2026

Nowości

Gemini 3.5 Pro zniknęło bez śladu, Google milczy już czwarty miesiąc

ModelePatryk Raba
Gemini 3.5 Pro zniknęło bez śladu, Google milczy już czwarty miesiąc
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Trzy przegapione terminy
  2. Reakcja rynku i wewnętrzna frustracja
  3. Roszada na szczycie Google DeepMind
  4. Cichy pogrzeb projektu
  5. Co to znaczy dla polskich firm

Cztery miesiące po tym, jak Sundar Pichai zapowiedział na scenie Google I/O, że Gemini 3.5 Pro trafi do wszystkich użytkowników w kolejnym miesiącu, model wciąż nie ma numeru wersji API, ceny ani daty premiery. Zamiast niego Google wypuszczało kolejne warianty Flash, a według doniesień SemiAnalysis flagowy projekt został po cichu odłożony na bok.

Historia zaczyna się na Google I/O w maju. Podczas briefingu dla mediów przed konferencją szef Google zapewniał, że model najwyższej klasy z rodziny 3.5 nie każe długo czekać. 'We are also excited for 3.5 Pro... it will roll out to everyone next month' - powiedział wtedy, zgodnie z relacją przywołaną przez Bloomberga i Mashable. Czerwiec minął, Pro się nie pojawiło.

Trzy przegapione terminy

Google przesuwało premierę kolejno na połowę lipca, a potem na początek sierpnia. Każdy z tych terminów również minął bez ogłoszenia. W lipcu firma ograniczyła się do komunikatu, że model jest w fazie testów z partnerami: 'We're currently testing 3.5 Pro, an upgraded Flash model, and other models with partners' - podał rzecznik Google, cytowany przez serwisy technologiczne śledzące sprawę.

Tymczasem konkurenci nie stali w miejscu. Anthropic wypuściło w tym czasie Claude Fable 5 i wersję testową Mythos, OpenAI zaprezentowało GPT-5.6 Sol, a chiński Moonshot pokazał Kimi K3 z 2,8 biliona parametrów. Brak odpowiedzi ze strony Google - firmy, która jeszcze rok wcześniej chwaliła się przewagą w benchmarkach kodowania - zaczął rzucać się w oczy analitykom i inwestorom.

Reakcja rynku i wewnętrzna frustracja

Publikacja Bloomberga z 16 lipca o wielomiesięcznym opóźnieniu Pro zbiegła się ze spadkiem akcji Alphabetu o około 4 procent. Według tego samego raportu wydajność modelu w testach kodowania nie dorównywała wewnętrznym celom Google, co - jak pisał Bloomberg - wywołało frustrację wśród inżynierów, badaczy i menedżerów pracujących nad projektem.

caused frustration among Google engineers, AI researchers, and managers - Bloomberg

Roszada na szczycie Google DeepMind

5 sierpnia doszło do zmiany, która w świetle późniejszych doniesień wygląda na bezpośrednią konsekwencję ślizgających się terminów. Demis Hassabis, twarz Google DeepMind i laureat Nobla, przeszedł na stanowisko przewodniczącego, a bieżące zarządzanie mapą drogową Gemini przejął Koray Kavukcuoglu. Tego samego dnia z firmy odszedł Jeff Dean, jeden ze współtwórców architektury Transformer, na której opiera się większość dzisiejszych dużych modeli językowych.

Zbieg tych dwóch odejść w jednym dniu, akurat w środku kryzysu wokół najważniejszego produktu firmy, trudno uznać za przypadek. Serwisy śledzące branżę AI łączą tę roszadę wprost z problemami przy budowie 3.5 Pro i presją, by przyspieszyć prace nad następcą.

Cichy pogrzeb projektu

W sierpniu firma analityczna SemiAnalysis podała, że Google faktycznie zamknęło projekt Gemini 3.5 Pro w obecnej formie i przesunęło zespół oraz moce obliczeniowe do prac nad Gemini 4, który ma wejść w cykl comiesięcznych aktualizacji. Google nie potwierdziło tej informacji publicznie - firma wciąż formalnie twierdzi, że model 'testowany jest z partnerami', czyli powtarza komunikat z lipca.

Zamiast obiecanego Pro na rynek trafiały kolejne warianty niższej klasy: Gemini 3.5 Flash, 3.5 Flash-Lite, 3.6 Flash, a później 3.8 Flash wraz z wersją Cyber do wykrywania luk bezpieczeństwa. Wszystkie chwalono za oszczędność tokenów i szybkość, żadny nie zastąpił brakującego flagowca - najwyższą półką rodziny Gemini pozostaje starszy Gemini 3.1 Pro.

Co to znaczy dla polskich firm

Dla firm w Polsce, które budują produkty na Gemini API, sprawa ma konkretne znaczenie: nie ma sensu planować migracji na model, który formalnie nie istnieje, a nieformalnie może już nie powstać. Zespoły techniczne korzystające dziś z Gemini 3.1 Pro powinny liczyć się z tym, że najbliższa aktualizacja topowego modelu Google może nadejść wprost pod nazwą Gemini 4, z zupełnie inną architekturą, a nie jako spóźniona wersja 3.5.

Sprawa uderza też w wizerunek Google jako lidera wyścigu o AGI, budowany przy każdej innej okazji przez samego Hassabisa i jego zespół. Kontrast między publicznymi zapowiedziami z maja i realnym efektem we wrześniu jest dla obserwatorów rynku jednym z wyraźniejszych sygnałów, że tempo rozwoju modeli u największych graczy zaczyna się różnić od tempa ich komunikacji prasowej.

Udostępnij: