niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Ford przywraca 350 doświadczonych inżynierów po porażce automatyzacji kontroli jakości

BiznesPatryk Raba5 lipca 2026

Posłuchaj tego artykułu

Spis treści
  1. Co poszło nie tak
  2. Powrót weteranów
  3. Efekty i liczby

Ford przyznał, że zbyt mocno postawił na sztuczną inteligencję w kontroli jakości pojazdów i przez trzy lata musiał naprawiać skutki tej decyzji. Firma ujawniła, że w tym czasie przywróciła do pracy 350 doświadczonych inżynierów, których wiedzy zabrakło systemom automatycznym.

Historia Forda jest jednym z pierwszych tak otwartych przyznań się dużego producenta do tego, że automatyzacja oparta na AI zawiodła tam, gdzie wcześniej pracowali doświadczeni ludzie. Firma nie wycofuje się z AI, ale przebudowała podejście do tego, jak i gdzie system ma wspierać, a nie zastępować inżynierów.

Co poszło nie tak

Ford, podobnie jak inni producenci z Detroit, w ostatnich latach mocno ograniczał zatrudnienie w działach inżynieryjnych, licząc na to, że narzędzia AI przejmą część pracy kontrolnej i projektowej. Od 2020 roku firma zredukowała 5300 stanowisk umysłowych, a trzej najwięksi producenci z Detroit razem zwolnili około 20 tysięcy pracowników biurowych.

Problem w tym, że wielu najbardziej doświadczonych inżynierów odeszło z firmy, zanim ich wiedza została w jakikolwiek sposób przekazana systemom automatycznym. W efekcie narzędzia AI, zamiast wyłapywać błędy projektowe, powielały i wzmacniały słabe dane wejściowe, na których je trenowano.

Błędnie sądziliśmy, że samo wprowadzenie sztucznej inteligencji i wprowadzenie do niej naszych wymagań projektowych wystarczy, by uzyskać produkt wysokiej jakości - Charles Poon, wiceprezes Ford ds. inżynierii sprzętu pojazdów

Powrót weteranów

Rozwiązaniem okazało się sprowadzenie z powrotem do firmy tak zwanych gray beard engineers, czyli inżynierów z wieloletnim stażem, którzy odeszli lub zostali zwolnieni we wcześniejszych falach redukcji. Ich zadaniem nie jest jednak zastąpienie AI, lecz mentorowanie młodszych pracowników i przebudowa systemów uczenia maszynowego tak, by faktycznie wychwytywały wady projektowe.

Sztuczna inteligencja to fantastyczne narzędzie, ale jest tak dobra, jak dane, na których ją wytrenowano - Charles Poon, wiceprezes Ford ds. inżynierii sprzętu pojazdów

Ford podkreśla, że AI pozostaje kluczowym elementem strategii firmy. Powracający inżynierowie mieli za zadanie nie odrzucić automatyzacji, lecz wzbogacić ją o wiedzę, której brakowało w danych treningowych, oraz zbudować mechanizmy nadzoru nad decyzjami podejmowanymi przez systemy kontrolne.

Efekty i liczby

Firma dodała do procesu produkcyjnego ponad 100 tysięcy zautomatyzowanych testów opartych na AI oraz stworzyła 40-osobowy zespół odpowiedzialny za jakość oprogramowania. Połączenie doświadczenia ludzkiego z rozbudowaną automatyzacją przełożyło się na wymierny efekt w rankingach branżowych i w kosztach napraw gwarancyjnych.

Ford zajął pierwsze miejsce wśród marek masowych w prestiżowym rankingu jakości JD Power Initial Quality Survey, po raz pierwszy od szesnastu lat. Prezes Jim Farley podał, że spadek kosztów gwarancyjnych i akcji serwisowych przełożył się na oszczędności liczone w setkach milionów dolarów rocznie.

Dla polskich firm produkcyjnych, które rozważają wdrażanie AI w kontroli jakości czy projektowaniu, przypadek Forda jest przestrogą praktyczną, a nie ideologiczną. Automatyzacja bez zachowania wiedzy eksperckiej w organizacji, choćby w formie danych treningowych czy udokumentowanych procedur, może zwiększać ryzyko błędów zamiast je ograniczać, zwłaszcza gdy doświadczeni pracownicy odchodzą szybciej, niż firma zdąży ich wiedzę zdigitalizować.

Źródła: Forbes (forbes.com), Yahoo Finance (finance.yahoo.com), Motor1 (motor1.com)

Udostępnij: