Nowości
Jensen Huang ogłasza nadejście AGI, krytycy wskazują na interes Nvidii

Spis treści
Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, oświadczył w niedzielę, że sztuczna inteligencja na poziomie człowieka już istnieje. Jako dowód wskazał model GPT-6 Astra od OpenAI. Deklaracja padła zaledwie cztery dni po tym, jak na szczycie G20 w Karolinie Północnej Huang mówił jeszcze ostrożniej, że świat jest 'praktycznie' u progu AGI. Komentatorzy szybko przypomnieli, że to właśnie układy Nvidii napędzają systemy, które Huang ogłasza teraz jako w pełni rozumne.
Zmienne stanowisko
Stanowisko Huanga w sprawie AGI zmieniało się na przestrzeni miesięcy, a każda kolejna wypowiedź brzmiała pewniej niż poprzednia. W marcu, na podcaście Lex Fridman, powiedział wprost: 'Myślę, że to teraz. Myślę, że osiągnęliśmy AGI'. W sierpniu, podczas telekonferencji wynikowej Nvidii za drugi kwartał roku fiskalnego 2026, doprecyzował: 'W przypadku wielu zadań możemy powiedzieć, że już osiągnęliśmy AGI'. We wtorek na szczycie G20 w Karolinie Północnej ponownie złagodził ton, mówiąc uczestnikom, że świat osiągnie AGI 'w ciągu najbliższych dwóch lat' i że 'praktycznie jesteśmy tam już dziś', dodając zastrzeżenie: 'To albo znaczy bardzo dużo, albo nie znaczy nic'. W niedzielę zastrzeżenia zniknęły, a Huang wprost przypisał osiągnięcie AGI modelowi GPT-6 Astra od OpenAI.
Kto sprzedaje, ten ogłasza
Krytycy punktują oczywisty konflikt interesów. Nvidia dostarcza sprzęt, na którym działają wszystkie duże modele językowe, i ma bezpośredni finansowy interes w podtrzymywaniu przekonania, że wydatki na infrastrukturę AI mają sens. Im bardziej spektakularne wydają się możliwości sztucznej inteligencji, tym łatwiej uzasadnić kolejne miliardy dolarów zamówień na układy graficzne. Sam Huang zaproponował przy tym własną, niestandardową definicję AGI, opartą nie na klasycznych testach poznawczych, lecz na tym, czy systemy AI generują 'zyskowne tokeny', czyli realny, produktywny wynik ekonomiczny.
Klauzula, która zniknęła
Deklaracje o AGI nie są wyłącznie retoryczną potyczką, mają też realne konsekwencje kontraktowe. Umowa Microsoftu z OpenAI z 2019 roku zawierała klauzulę, według której formalne ogłoszenie osiągnięcia AGI przez OpenAI kończyło dostęp Microsoftu do przyszłych modeli i zamykało dotychczasowe partnerstwo. W kwietniu obie firmy przepisały tę umowę: teraz płatności między nimi mają trwać do 2030 roku niezależnie od tego, jak daleko posunie się rozwój technologii. Finansowy wyzwalacz związany z ogłoszeniem AGI zniknął, co część komentatorów odczytuje jako sygnał, że sama etykieta AGI stała się bardziej narzędziem marketingowym niż twierdzeniem technicznym z realnymi skutkami prawnymi.
Gdybyśmy mieli w centrum danych cały kraj geniuszy, wiedzielibyśmy o tym... nie mamy tego teraz, to jest bardzo jasne - Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic
Oczywiście w pełni spodziewam się, że AGI zostanie kiedyś osiągnięte. Ale wszystko, co mówi się przed tym momentem, jest przedwczesną deklaracją - Gary Marcus, kognitywista
Podzielone środowisko
Huang nie jest odosobniony w swoich twierdzeniach. Partnerzy funduszu Sequoia opublikowali w styczniu tekst zatytułowany wprost '2026: to jest AGI', a fizyk Mark Gubrud, który ukuł ten termin już w 1997 roku, również ocenia, że próg został przekroczony. Z drugiej strony stoją głosy dużo bardziej powściągliwe, jak Dario Amodei z Anthropic, którego definicja AGI wymaga systemu zdolnego zastąpić 'cały kraj geniuszy' w centrum danych, oraz kognitywista Gary Marcus, który każdą wcześniejszą deklarację nazywa przedwczesną. Stanowisko Huanga stoi też w sprzeczności z formalną definicją samego OpenAI, według której AGI oznacza systemy przewyższające ludzi w większości ekonomicznie wartościowych zadań.
Skala biznesu Nvidii
W tle deklaracji stoi skala, jaką osiągnął biznes Nvidii wokół sztucznej inteligencji. Firma informowała o wdrożeniu ponad 400 tysięcy agentów AI obok około 40 tysięcy ludzkich pracowników oraz o dostarczeniu ponad 1,5 miliona układów w ramach jednej generacji chipów zasilających tak zwane fabryki AI. Te liczby pokazują, dlaczego każda wypowiedź szefa Nvidii o możliwościach sztucznej inteligencji jest czytana także jako element strategii sprzedażowej firmy, a nie wyłącznie ocena stanu techniki.
Znaczenie dla rynku
Dla polskich firm i inwestorów śledzących boom na AI spór o definicję AGI ma praktyczne znaczenie wykraczające poza akademicką dyskusję. Wyceny spółek technologicznych, w tym samej Nvidii, w dużej mierze opierają się na przekonaniu, że postęp możliwości sztucznej inteligencji będzie dalej przyspieszał w tempie uzasadniającym bieżące wydatki na infrastrukturę. Jeśli deklaracje o AGI okażą się przede wszystkim zabiegiem marketingowym dostawców sprzętu, może to wpłynąć na sposób, w jaki rynek ocenia realne tempo postępu technologicznego w kolejnych kwartałach.
Pytanie, które pozostaje otwarte mimo deklaracji Huanga, brzmi prosto: ile realnej pracy umysłowej systemy takie jak GPT-6 Astra potrafią przejąć w sposób powtarzalny i wiarygodny. To praktyczne kryterium, a nie etykieta AGI, ostatecznie zdecyduje, czy obecna fala inwestycji w centra danych i układy graficzne się zwróci.


