sobota, 10 października 2026

Nowości

Szpital w Siemianowicach testuje system AI Łukasiewicza, który pisze notatki z wizyt

Polska scenaPatryk Raba
Szpital w Siemianowicach testuje system AI Łukasiewicza, który pisze notatki z wizyt
Fot. Hoffmann.rvsn, Wikimedia Commons (CC0)
Spis treści
  1. Jak działa PulsNote
  2. Ile czasu to ma dać
  3. Granice systemu
  4. Co dalej

Lekarz rozmawia z pacjentem, a notatkę do dokumentacji przygotowuje za niego sztuczna inteligencja. Taki system o nazwie PulsNote testuje Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, a opracował go Instytut Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa Sieci Badawczej Łukasiewicz.

Jak działa PulsNote

System nagrywa rozmowę podczas wizyty, rozpoznaje poszczególnych rozmówców i tworzy transkrypcję. Na jej podstawie przygotowuje notatkę w formacie, jakiego wymaga dana placówka. Według opisu PAP może też uwzględniać dane z wcześniejszych wizyt, przypominać o dodatkowych schorzeniach pacjenta i podpowiadać, o co warto dopytać.

Dla innego szpitala wystarczy zmienić wytyczne dotyczące formatu notatki, co ma pozwolić dostosować rozwiązanie do różnych placówek i rodzajów dokumentacji.

Ile czasu to ma dać

Według danych przekazanych przez szpital rozmowa z pacjentem trwała dotąd średnio 15-20 minut, a na dokumentację lekarz przeznaczał około 60 proc. pozostałego czasu wizyty. To dane szpitala, a nie niezależny pomiar. Artykuły nie podają wyników testów, liczby lekarzy ani pacjentów objętych pilotażem, ani czasu jego trwania.

W zasadzie cały ten czas przykładowo wizyty, która trwa na przykład 35 minut, czyli 33-34 minuty, można poświęcić na rozmowę z pacjentem. - Przemysław Juszczuk, zastępca dyrektora Centrum Instytutu Łukasiewicz

Granice systemu

PulsNote nie służy do stawiania diagnoz ani proponowania leczenia i opiera się wyłącznie na informacjach z rozmowy. Lekarz musi notatkę sprawdzić i zatwierdzić, może też wrócić od niej do konkretnego fragmentu transkrypcji. Przechowywanie nagrań i transkrypcji zależy od decyzji placówki.

Precyzję i jakość pozostawiamy po stronie lekarza. - Przemysław Juszczuk, zastępca dyrektora Centrum Instytutu Łukasiewicz

System nie jest obowiązkowy. Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Onkologii w Siemianowicach Śląskich, podkreślił, że nigdy nie wolno narzucić pracownikowi tego, czego on nie chce, więc o użyciu decydują poszczególne zespoły.

Co dalej

Według PAP dyrektor Łukasiewicz-AI Jan Kozak rozmawiał z dyrekcją szpitala o uruchomieniu systemu w gabinetach jeszcze w tym roku. Twórcy widzą też możliwość wdrożeń w przychodniach i gabinetach.

System jest też testowany pod kątem użycia podczas obchodów i na salach operacyjnych, choć tam trzeba uwzględnić dodatkowe wymogi prawne i organizacyjne. Dla polskich szpitali to przykład rozwiązania AI działającego lokalnie, bez wysyłania nagrań do internetu.

Udostępnij: