Nowości

Meta uruchamia Muse Image, generuje zdjęcia z cudzych profili na Instagramie bez pytania o zgodę

ModelePatryk Raba

Posłuchaj tego artykułu

Spis treści
  1. Domyślne wciągnięcie w system
  2. Koniec współpracy z Midjourney
  3. Presja rynku i krytyka
  4. Co to oznacza dla Europy i Polski

Meta uruchomiła 7 lipca Muse Image, pierwszy własny model generowania obrazów od Meta Superintelligence Labs. Narzędzie pozwala każdemu użytkownikowi aplikacji Meta AI oznaczyć w prompcie nazwę publicznego konta na Instagramie i otrzymać wygenerowany obraz tej osoby, bez jej wiedzy i bez odrębnej zgody na wykorzystanie zdjęć.

Mechanizm jest prosty. Wystarczy w aplikacji Meta AI wpisać prompt z symbolem @ i nazwą użytkownika publicznego konta na Instagramie, a system pobiera zdjęcia tej osoby jako wizualny punkt odniesienia i generuje na ich podstawie nowy obraz. Meta podaje w materiałach promocyjnych przykłady zastosowań w rodzaju umieszczenia siebie na tle zabytku czy usunięcia przypadkowej osoby z kadru, ale mechanizm działa identycznie wobec cudzych kont, o ile są publiczne.

Domyślne wciągnięcie w system

Kluczowy problem leży w ustawieniach domyślnych. Każde publiczne konto na Instagramie jest automatycznie włączone do puli źródeł, z których może korzystać Muse Image. Żeby się wypisać, trzeba wejść w profil, otworzyć menu z trzema kreskami, znaleźć sekcję dotyczącą udostępniania i ponownego wykorzystania treści, a następnie wyłączyć osobno posty i relacje w opcji zezwalającej na wykorzystanie treści na Instagramie i w funkcjach AI Mety.

Sama Meta w regulaminie wprost zaznacza, że osoba, której zdjęcia posłużyły do generacji, nie otrzyma żadnej informacji o tym fakcie. Nie ma też mowy o wcześniejszej zgodzie, funkcja działa na zasadzie opt-out, a nie opt-in. To odwraca standardowy porządek, w którym to użytkownik decyduje z wyprzedzeniem, czy jego wizerunek może być przetwarzany przez systemy AI.

Nie otrzymasz powiadomienia o treściach stworzonych przy użyciu funkcji AI Meta - z regulaminu Meta AI

Dodatkowym problemem jest brak działania wstecz. Wyłączenie zgody w ustawieniach blokuje tylko przyszłe generacje, obrazy powstałe wcześniej z czyjegoś wizerunku zostają w systemie i mogą krążyć dalej niezależnie od decyzji podjętej później przez sfotografowaną osobę.

Koniec współpracy z Midjourney

Premiera Muse Image formalnie kończy wieloletnią współpracę Mety z Midjourney, z której licencji korzystały wcześniejsze narzędzia graficzne firmy. Meta Superintelligence Labs, jednostka odpowiedzialna za rozwój modelu, powstała jako część szerszej reorganizacji badań nad AI w firmie i Muse Image jest jej pierwszym samodzielnym produktem trafiającym do miliardów użytkowników naraz.

Firma planuje w najbliższych tygodniach otworzyć narzędzie także dla reklamodawców i agencji marketingowych, co oznacza, że wizerunki użytkowników mogą zacząć trafiać nie tylko do prywatnych generacji znajomych, ale też do materiałów komercyjnych. Równolegle trwają prace nad Muse Video, wersją narzędzia do generowania klipów wideo, która ma zadebiutować w kolejnych miesiącach.

Presja rynku i krytyka

Dla Mety Muse Image to również odpowiedź na presję inwestorów, którzy oczekują konkretnych dowodów na to, że gigantyczne wydatki na infrastrukturę AI przekładają się na realne produkty i przychody. Analitycy zwracają uwagę, że sama skala inwestycji przestała wystarczać jako argument dla rynku.

Meta musi dostarczyć więcej dowodów zarówno na adopcję, jak i komercjalizację - Ralph Schackart, analityk William Blair

Krytycy ochrony prywatności ostrzegają, że wciąganie realnych użytkowników do generowanych obrazów bez wyraźnej zgody to prawny i wizerunkowy problem, który może eksplodować w każdej chwili, zwłaszcza gdy ktoś użyje cudzego wizerunku w kontekście kompromitującym lub fałszywym.

Co to oznacza dla Europy i Polski

W Unii Europejskiej model opt-out zderzy się z RODO, które wymaga wyraźnej, świadomej zgody na przetwarzanie wizerunku, a nie milczącej akceptacji ukrytej w ustawieniach. Jeśli Meta zechce uruchomić Muse Image w obecnym kształcie w Polsce i innych krajach UE, może się to stać przedmiotem interwencji krajowych organów ochrony danych osobowych, podobnie jak wcześniejsze spory wokół trenowania modeli AI na danych europejskich użytkowników.

Dla polskich firm i twórców korzystających z Instagrama komercyjnie problem jest praktyczny już dziś. Publiczne konto marki czy influencera staje się automatycznie surowcem do generowania obrazów przez osoby trzecie, co może prowadzić do naruszeń wizerunku, fałszywych reklam czy manipulacji przypisywanych rozpoznawalnym twarzom bez ich wiedzy.

Źródła: TechCrunch (techcrunch.com), CNBC (cnbc.com), Digital Trends (digitaltrends.com), PYMNTS (pymnts.com)

Udostępnij: