Nowości
Microsoft łączy aplikacje Copilot dla firm i konsumentów w jedną platformę
Posłuchaj tego artykułu

Microsoft zapowiedział na sierpień 2026 połączenie konsumenckiej i firmowej wersji Copilota w jedną aplikację, tnąc nieużywane funkcje i wprowadzając płatnych agentów AutoPilot, po tym jak z płatnego Copilota korzysta zaledwie 4,5 procent z 450 milionów miejsc Microsoft 365.
Microsoft przyznaje, że jego asystent AI musi na nowo zdobyć użytkowników. W wewnętrznym memo Jacob Andreou, wiceprezes odpowiedzialny za Copilota, napisał wprost, że aplikacja musi 'zasłużyć na prawo do istnienia'. Efektem ma być połączenie konsumenckiej i firmowej wersji Copilota w jedną platformę do sierpnia 2026 roku, wraz z wycięciem funkcji, które nie przyjęły się wśród użytkowników.
Andreou nadzoruje zespół liczący ponad 11 tysięcy osób pracujących nad Copilotem. Jego memo, które dotarło do mediów, opisuje plan jako odpowiedź na twarde dane: mimo lat inwestycji i integracji z pakietem Microsoft 365, zdecydowana większość firmowych subskrybentów nigdy nie zapłaciła za pełną wersję asystenta.
Co znika, co zostaje
Na liście ciętych funkcji znalazł się Copilot Podcasts, cicho uruchomiony pod koniec 2024 roku i nigdy niecieszący się realnym zainteresowaniem, transkrypcja tablic w Microsoft Teams Rooms, część szablonów kreatywnego pisania w Copilot Lab oraz krótkotrwała integracja z Microsoft To Do. W ich miejsce Microsoft stawia na agentowy komponent AutoPilot, dostępny za dodatkową opłatą i rozliczany na podstawie zużycia modelu, liczby wywołań narzędzi oraz czasu pracy w tle.
Ujednolicona aplikacja ma połączyć pod jednym szyldem GitHub Copilot, czat Copilot, Copilot Cowork oraz nową warstwę agentów AutoPilot, opartą na wspólnym grafie tożsamości użytkownika. Zamiast osobnych aplikacji do pracy i użytku prywatnego, użytkownicy mają przełączać się między kontekstami w jednym oknie.
Presja konkurencji
Microsoft nie ukrywa, że zmiana to reakcja na rosnące oczekiwania wobec asystentów AI, ukształtowane przez ChatGPT, Claude i Gemini. OpenAI deklaruje ponad 50 milionów płatnych użytkowników ChatGPT, czyli znacznie więcej niż Microsoft ma płatnych subskrybentów Copilota mimo dostępu do setek milionów kont firmowych w Microsoft 365.
stripped out what wasn't working - Jacob Andreou, wiceprezes Microsoft odpowiedzialny za Copilota
Reorganizacja aplikacji zbiega się w czasie z uruchomieniem przez Microsoft osobnej jednostki Frontier Company, wartej 2,5 miliarda dolarów i zatrudniającej 6 tysięcy specjalistów pomagających klientom wdrażać systemy AI. To pokazuje, że firma jednocześnie sprzedaje wdrożenia AI dla dużych klientów korporacyjnych i próbuje naprawić masowy produkt konsumencko-biurowy, który utknął na niskim poziomie faktycznego użycia.
Znaczenie dla firm w Polsce
Dla polskich firm korzystających z Microsoft 365 fuzja aplikacji oznacza w praktyce zmianę interfejsu i możliwą reorganizację licencji w ciągu najbliższych tygodni. Statystyka przywołana przez Microsoft, że 78 procent pracowników mających firmowy dostęp do AI używa tego samego narzędzia także prywatnie, sugeruje, że firma liczy na to, iż ujednolicona aplikacja zwiększy konwersję na płatne plany po obu stronach, zarówno u pracodawców, jak i wśród indywidualnych użytkowników.
Dla działów IT oznacza to też konieczność przygotowania się na zmianę interfejsu, z którym pracownicy będą się stykać codziennie, oraz na nowy model rozliczeń za agentów AutoPilot, oparty na realnym zużyciu zasobów obliczeniowych, a nie na stałej opłacie licencyjnej.
Co dalej
Do sierpnia Microsoft ma dopracować szczegóły cennika AutoPilota i finalną listę funkcji, które przetrwają fuzję. Kluczowe pytanie brzmi, czy połączenie dwóch aplikacji w jedną faktycznie przekona firmy do płacenia za Copilota, czy stanie się tylko kosmetyczną zmianą nazwy przy tych samych wskaźnikach adopcji, które dziś martwią zarząd Microsoftu.
Źródła: PYMNTS (pymnts.com), Winbuzzer (winbuzzer.com)

