Nowości
Polski Migam AI uczy się tłumaczyć na język migowy, wygrywa EEC Startup Challenge

Spis treści
Polska firma Migam, która od kilkunastu lat buduje dostęp do tłumaczy języka migowego, ogłosiła, że jej projekt Migam AI wygrał kategorię 4TECH tegorocznego EEC Startup Challenge. Spółka pokazała działający model tłumaczący na amerykański język migowy i zapowiedziała, że kolejny w kolejce jest polski język migowy.
Od tłumacza na wideo do modelu AI
Migam od lat działa jako platforma OMMI.IO, w której firmy i instytucje mogą w abonamencie zamówić dostęp do tłumacza polskiego języka migowego na żywo, przez internet. To rozwiązanie ma pomóc tam, gdzie osoba głucha musi załatwić sprawę urzędową, bankową czy medyczną, a nie ma pod ręką tłumacza migowego.
Migam AI to kolejny krok - próba zastąpienia lub uzupełnienia pracy tłumacza modelem sztucznej inteligencji, który sam generuje tłumaczenie migowe na podstawie tekstu lub mowy. Firma ma już działający prototyp dla amerykańskiego języka migowego (ASL) i rozwija analogiczny model dla polskiego języka migowego (PJM), który pod względem gramatyki i słownictwa różni się znacząco od języka mówionego.
Deficyt tłumaczy jako punkt wyjścia
Skala problemu, który Migam próbuje rozwiązać, jest spora. Według danych przywoływanych przez firmę w Polsce żyje około 200 tysięcy osób głuchych, a liczba profesjonalnych tłumaczy języka migowego nie przekracza 400. To oznacza, że na jednego tłumacza przypada średnio kilkaset osób potrzebujących wsparcia, co w praktyce oznacza długi czas oczekiwania albo brak dostępu do tłumaczenia w nagłych sytuacjach.
Mamy około 200 tysięcy Głuchych potrzebujących dostępu do tłumaczy języka migowego, a tłumaczy zawodowych jest co najwyżej 350-400 - Paweł Potakowski, dyrektor ds. komunikacji, Migam
Zespół z doświadczeniem po obu stronach
Migam podkreśla, że ponad 40 procent jego zespołu stanowią osoby głuche, co ma znaczenie przy budowie modelu tłumaczącego - bez udziału native speakerów języka migowego trudno o naturalne i poprawne gramatycznie tłumaczenia, bo PJM ma własną strukturę gramatyczną, niezależną od języka polskiego mówionego i pisanego.
Plany do 2028 roku
Firma deklaruje, że docelowo chce, by Migam AI autonomicznie obsługiwał 30 różnych języków migowych na świecie do 2028 roku. To ambitny cel, bo każdy kraj i region ma własny, odrębny język migowy, a zasobów do trenowania modeli - nagrań wideo z opisanym słownictwem i gramatyką - jest znacznie mniej niż w przypadku języków mówionych.
Znaczenie dla polskiego rynku
Dla polskiej branży AI wygrana w EEC Startup Challenge to sygnał, że projekty z obszaru dostępności cyfrowej potrafią konkurować z bardziej medialnymi tematami jak generatywne modele językowe czy agenci kodujący. Jeśli Migam faktycznie doprowadzi model PJM do etapu produkcyjnego, może to realnie skrócić czas oczekiwania na tłumacza w urzędach, szpitalach czy bankach.
Wyzwaniem pozostaje jakość tłumaczenia maszynowego w języku, który opiera się w dużej mierze na mimice twarzy, ruchu ciała i przestrzeni wokół osoby migającej, a nie tylko na układzie dłoni. Firma na razie nie podała, kiedy model PJM trafi do testów z użytkownikami ani jaką dokładność osiąga w porównaniu z tłumaczem-człowiekiem.
Źródła: WNP.pl (wnp.pl)


