Nowości

New York Times i inne redakcje żądają sankcji wobec OpenAI za ukrywanie dowodów

PrawoPatryk Raba
Spis treści
  1. Zarzut ukrywania dowodów
  2. Stawka procesu
  3. Znaczenie dla polskiego rynku

New York Times, Daily News i sześć innych amerykańskich redakcji złożyły w czwartek wniosek do sądu federalnego na Manhattanie o nałożenie sankcji na OpenAI. Wydawcy twierdzą, że firma przez dwa lata wprowadzała sąd w błąd co do swojej zdolności przeszukiwania systemów pod kątem dowodów na wykorzystanie milionów artykułów prasowych do trenowania modeli językowych.

Sprawa toczy się od końca 2023 roku, gdy New York Times jako pierwszy pozwał OpenAI i jego partnera biznesowego Microsoft, zarzucając im nielegalne wykorzystanie milionów artykułów do trenowania ChatGPT bez licencji i wynagrodzenia. Od tego czasu do pozwu dołączyły kolejne redakcje, tworząc jedną z najważniejszych spraw sądowych dotyczących relacji między generatywną AI a branżą medialną.

Zarzut ukrywania dowodów

Sedno najnowszego wniosku dotyczy nie samego naruszenia praw autorskich, lecz zachowania OpenAI w trakcie postępowania dowodowego. Wydawcy twierdzą, że firma miała możliwość przeszukania swoich dużych modeli językowych pod kątem chronionych materiałów, ale zapewniała sąd, że taka operacja jest technicznie niemożliwa, jednocześnie zatajając, że sama przeprowadziła podobne przeszukanie jeszcze przed wniesieniem pierwszego pozwu.

Ten wniosek prosi sąd o ukaranie OpenAI za ukrywanie i niszczenie dowodów pokazujących, jak ChatGPT był trenowany na skradzionej dziennikarskiej pracy - Steven Lieberman, pełnomocnik Daily News i siedmiu powiązanych redakcji

Wydawcy domagają się, by sąd obciążył OpenAI kosztami prawnymi poniesionymi w związku z wymuszeniem ujawnienia danych, które ich zdaniem powinny były trafić do akt sprawy znacznie wcześniej. OpenAI odrzuca zarzuty i twierdzi, że ograniczenie dostępu do logów rozmów ChatGPT wynikało z ochrony prywatności użytkowników, a nie z próby zatajenia dowodów.

Stawka procesu

Sprawa ma znaczenie wykraczające poza sam spór OpenAI z redakcjami. Wynik może określić, na jakich zasadach firmy AI będą mogły wykorzystywać treści dziennikarskie do trenowania modeli w przyszłości i czy branża informacyjna, od lat zmagająca się z kurczącymi się przychodami, otrzyma rekompensatę za wykorzystanie swojej pracy bez zgody i bez zapłaty.

New York Times potwierdził, że sam wydał już ponad 28 milionów dolarów na prowadzenie sporów z firmami AI, licząc w to zarówno sprawę przeciwko OpenAI, jak i osobne postępowanie wobec Perplexity. Skala tych wydatków pokazuje, jak kosztowne i długotrwałe stały się procesy o prawa autorskie w erze generatywnej sztucznej inteligencji.

Znaczenie dla polskiego rynku

Dla polskich wydawców i twórców treści spór ma znaczenie precedensowe, bo podobne pytania o wynagrodzenie za wykorzystanie materiałów prasowych do trenowania modeli pojawiają się też w Europie, choćby w niedawnym wyroku monachijskiego sądu przeciwko OpenAI w sprawie treści muzycznych. Wynik amerykańskiego postępowania może wpłynąć na strategię negocjacyjną europejskich wydawców wobec firm AI, w tym na warunki ewentualnych licencji na treści.

Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozpatrzenia wniosku o sankcje. Jeśli sędzia przyzna rację wydawcom, może to nie tylko obciążyć OpenAI kosztami, ale też wzmocnić pozycję redakcji w głównym procesie o naruszenie praw autorskich, który wciąż czeka na rozstrzygnięcie.

Źródła: TechXplore za Associated Press (techxplore.com), U.S. News (usnews.com).

Udostępnij: