Nowości

Grecja wprowadza krajowe ramy AI Act, komisja parlamentarna debatuje nad ustawą

PrawoPatryk Raba
Spis treści
  1. Co się zmienia dla obywateli
  2. Piaskownica dla startupów i biznesu
  3. Rejestr systemów AI w administracji
  4. Znaczenie dla Polski

Grecka komisja parlamentarna rozpoczęła debatę nad krajową ustawą wdrażającą unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji, znane jako AI Act. Projekt, przygotowany przez Ministerstwo Zarządzania Cyfrowego, przeszedł wcześniej konsultacje publiczne i ma ustanowić krajowy system nadzoru nad systemami sztucznej inteligencji, obejmujący administrację, biznes i obywateli.

Co się zmienia dla obywateli

Zgodnie z projektem obywatele zyskują większą przejrzystość co do tego, kiedy mają do czynienia z systemem sztucznej inteligencji, a kiedy z człowiekiem. Systemy AI wykorzystywane w rekrutacji, edukacji czy innych decyzjach o istotnym znaczeniu dla życia obywateli będą podlegać dodatkowemu nadzorowi. Ustawa przewiduje też jeden, ujednolicony kanał składania skarg dotyczących działania systemów AI, zamiast rozproszonych procedur w poszczególnych urzędach.

To podejście przypomina rozwiązania wprowadzane równolegle w innych krajach Unii, w tym w Polsce, gdzie od 2 sierpnia firmy oferujące chatboty będą musiały informować użytkowników, że rozmawiają z maszyną. Grecja idzie o krok dalej, budując od podstaw całą architekturę instytucjonalną nadzoru nad AI, a nie tylko pojedynczy obowiązek informacyjny.

Piaskownica dla startupów i biznesu

Dla firm najważniejszym elementem projektu jest zapowiadana stabilność i przewidywalność otoczenia regulacyjnego w ramach jednolitych zasad unijnych. Przewidziana w ustawie piaskownica regulacyjna ma pozwolić startupom i małym oraz średnim przedsiębiorstwom testować innowacyjne rozwiązania AI przy wsparciu instytucji państwowych, zanim trafią one na rynek, co ma ograniczyć niepewność prawną i zachęcić do inwestycji w tym sektorze.

Nowy urząd, Coordination and Expertise Centre, ma pełnić funkcję centralnego punktu koordynującego nadzór nad AI w administracji, zdrowiu, edukacji i zatrudnieniu, zamiast pozostawiać tę odpowiedzialność rozproszonym instytucjom sektorowym, jak dzieje się to obecnie w wielu krajach Unii.

Dyskusja o sztucznej inteligencji nie dotyczy wyłącznie technologii. Chodzi przede wszystkim o zaufanie - Dimitris Papastergiou, minister zarządzania cyfrowego Grecji

Rejestr systemów AI w administracji

Jednym z bardziej praktycznych elementów projektu jest jednolity rejestr, w którym mają być ewidencjonowane wszystkie systemy sztucznej inteligencji wykorzystywane przez instytucje publiczne. To odpowiedź na problem, który w wielu krajach Unii, w tym w Polsce, sygnalizują same urzędy: brak pełnej wiedzy o tym, gdzie i w jakim zakresie administracja już korzysta z AI, co utrudnia egzekwowanie obowiązków wynikających z unijnego rozporządzenia.

Projekt trafił do komisji parlamentarnej po zakończeniu konsultacji publicznych na początku lipca. Rząd zapowiadał skierowanie ustawy pod obrady parlamentu jeszcze w czerwcu, ostateczne głosowanie nie zostało jednak jeszcze wyznaczone.

Znaczenie dla Polski

Grecki model pokazuje jedną z dróg, jaką kraje członkowskie mogą wybrać przy wdrażaniu AI Act, czyli budowę dedykowanego urzędu koordynującego zamiast rozdzielania kompetencji między istniejące instytucje. To pytanie pozostaje otwarte również w Polsce, gdzie trwają prace nad krajowymi przepisami wykonawczymi do unijnego rozporządzenia i gdzie urzędy same przyznają, że nie mają jeszcze pełnego obrazu własnego wykorzystania AI.

Dla polskich firm technologicznych działających na rynku greckim lub planujących ekspansję w regionie oznacza to konieczność śledzenia nie tylko przepisów unijnych, ale też krajowych rozwiązań wykonawczych, które w poszczególnych państwach członkowskich mogą się znacząco różnić zakresem obowiązków i strukturą nadzoru.

Źródła: ProtoThema English (en.protothema.gr), Mondaq (mondaq.com)

Udostępnij: