Nowości

Tencent testuje asystenta AI Xiaowei w WeChacie, chce dogonić rywali

RynekPatryk Raba
Tencent testuje asystenta AI Xiaowei w WeChacie, chce dogonić rywali
Fot. Wishva de Silva, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Spis treści
  1. Jak działa Xiaowei
  2. Wyścig o superaplikacje
  3. Reakcja rynku i otwarte pytania

Tencent rozpoczął testy nowego asystenta AI wbudowanego w WeChat, najpopularniejszą chińską aplikację służącą do komunikacji, płatności i zakupów. Firma udostępniła narzędzie o nazwie Xiaowei na razie wąskiej grupie użytkowników, próbując nadrobić zaległości wobec chińskich rywali, którzy szybciej wdrażają generatywną sztuczną inteligencję do swoich flagowych produktów.

Xiaowei obsługuje polecenia głosowe i tekstowe, a jego kluczową cechą jest zdolność do sięgania po miniprogramy WeChatu, czyli wbudowane w aplikację mikroaplikacje obsługujące płatności, dostawy jedzenia, przejazdy czy zakupy. Zamiast otwierać osobną aplikację, użytkownik może poprosić asystenta o wykonanie zadania, a ten sam zdecyduje, który miniprogram uruchomić i jak przeprowadzić transakcję.

Jak działa Xiaowei

Asystent opiera się przede wszystkim na Weixin Large Model, czyli własnym modelu językowym Tencentu znanym jako WeLM. W części zapytań, zwłaszcza tych wymagających głębszego rozumowania, system przełącza się na DeepSeek, chiński model, który zdobył rozgłos dzięki wysokiej wydajności przy relatywnie niskich kosztach obliczeniowych. Takie hybrydowe podejście pozwala Tencentowi ograniczyć koszty infrastruktury, jednocześnie oferując funkcje zbliżone do konkurencyjnych rozwiązań.

Wśród zaobserwowanych możliwości narzędzia znajdują się zmiana ustawień aplikacji, redagowanie wiadomości, zamawianie jedzenia, wzywanie przejazdu oraz generowanie obrazów. Wszystko to odbywa się w ramach jednej rozmowy z asystentem, bez przełączania się między osobnymi funkcjami WeChatu.

Wyścig o superaplikacje

Chińskie platformy technologiczne od miesięcy rywalizują o to, kto skuteczniej wpisze agentową sztuczną inteligencję w istniejące superaplikacje, zamiast budować oddzielne chatboty. Alibaba i powiązany z nią Ant Group testują podobnego asystenta głosowo-tekstowego w aplikacji płatniczej Alipay, umożliwiającego rezerwację przejazdów i zamawianie posiłków. ByteDance rozwija tymczasem swojego Doubao, który według wcześniejszych doniesień ma już dziesiątki milionów użytkowników i rozszerza się na segment korporacyjny.

Dla Tencentu stawka jest wysoka. Firma od dłuższego czasu jest postrzegana jako gracz, który dysponuje niezrównaną bazą użytkowników, ale wolniej niż konkurenci przekłada tę przewagę na wdrożenia najnowszych modeli AI. Skuteczne osadzenie asystenta w WeChacie może pomóc firmie nie tylko dogonić rywali funkcjonalnie, ale też otworzyć nowe źródło przychodów z monetyzacji technologii wśród ponad miliarda użytkowników.

Przewaga dystrybucyjna WeChatu jest nie do podważenia, ale Tencent wciąż nadrabia zaległości po stronie możliwości samej sztucznej inteligencji - pekiński badacz AI cytowany w doniesieniach o testach Xiaowei

Reakcja rynku i otwarte pytania

Inwestorzy zareagowali na wieści o testach spadkiem notowań Tencentu na giełdzie w Hongkongu o 1,64 procent w dniu ogłoszenia, co część komentatorów tłumaczy niepewnością co do tempa i kosztów wdrożenia nowych funkcji AI w tak dużej skali. Firma nie podała oficjalnie, kiedy Xiaowei trafi do szerszego grona użytkowników WeChatu, ani jak zamierza rozliczać koszty zapytań kierowanych do DeepSeeka.

Otwarte pozostają też kwestie bezpieczeństwa i kontroli nad transakcjami wykonywanymi przez asystenta w imieniu użytkownika, w tym płatności i zamówień realizowanych za pośrednictwem miniprogramów. Przy skali WeChatu nawet niewielki odsetek błędnie zinterpretowanych poleceń może przełożyć się na dużą liczbę incydentów, dlatego Tencent na razie trzyma testy w zamkniętym gronie.

Dla polskiego czytelnika epizod ten jest przede wszystkim sygnałem, jak szybko agentowa sztuczna inteligencja przenika do najbardziej masowych aplikacji na świecie, nawet jeśli dzieje się to poza rynkami zachodnimi. Mechanizm, w którym asystent AI sam decyduje, którą funkcję aplikacji uruchomić, upodabnia się do kierunku, w jakim zmierzają też zachodni giganci, w tym Google czy Meta, testujący podobne rozwiązania agentowe we własnych komunikatorach i wyszukiwarkach.

Tencent nie ujawnił, ilu użytkowników bierze udział w obecnej fazie testów ani jakie kryteria zdecydują o dalszym rozszerzeniu dostępu do Xiaowei. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim chińscy rywale wprowadzają kolejne funkcje agentowe, kolejne miesiące mogą przynieść szybkie rozszerzenie testów na większą grupę użytkowników WeChatu.

Udostępnij: