środa, 4 listopada 2026

Nowości

Brytyjski regulator CMA wszczyna postępowanie ws. warunków Mety, które mogą dać jej treści wydawców dla funkcji AI

PrawoPatryk Raba
Brytyjski regulator CMA wszczyna postępowanie ws. warunków Mety, które mogą dać jej treści wydawców dla funkcji AI
Fot. Adobe Stock

Brytyjski urząd ds. konkurencji CMA otworzył 30 października postępowanie w sprawie nowych warunków handlowych Mety. Mogłyby one pozwolić firmie zbierać treści ze stron wydawców i wykorzystywać je m.in. w funkcjach AI.

Spis treści
  1. Co bada regulator
  2. Reakcja Mety i wydawców
  3. Podobne spory w Europie
  4. Co dalej

Brytyjski Urząd ds. Konkurencji i Rynków (CMA) wszczął postępowanie wobec Mety na podstawie ustawy o konkurencji z 1998 roku. Chodzi o zmienione warunki handlowe, które według regulatora mogłyby pozwolić firmie pobierać treści ze stron wydawców i reklamodawców i używać ich we własnych produktach, także w funkcjach AI, bez możliwości sprzeciwu.

Co bada regulator

CMA sprawdzi, czy Meta nadużywa pozycji dominującej, narzucając wydawcom i reklamodawcom niekorzystne warunki. Według komunikatu urzędu nowe zapisy mogłyby pozwolić Mecie zbierać treści ze stron firm korzystających z jej usług. Meta mogłaby je następnie wykorzystywać do rozwoju własnych produktów, w tym funkcji AI, a firmy nie miałyby wpływu na to, czy i jak do tego dojdzie.

Regulator obawia się, że może to oznaczać niedozwolone narzucenie nieuczciwych warunków handlowych tysiącom brytyjskich firm. Najpierw urząd oceni, czy Meta ma pozycję dominującą na właściwym rynku w Wielkiej Brytanii, a dopiero potem, czy warunki stanowią nadużycie.

Tam, gdzie firma ma pozycję dominującą, nie może jej wykorzystywać do narzucania nieuczciwych warunków - Sarah Cardell, dyrektor generalna CMA

Reakcja Mety i wydawców

Meta pierwotnie planowała wprowadzić zmiany 30 października. Po rozmowach z CMA przesunęła termin na 20 listopada, a 28 października ogłosiła wstrzymanie wdrożenia do czasu konsultacji z organizacjami branżowymi. Według agencji Reuters, na którą powołuje się serwis The Next Web, Meta uważa, że nie ma podstaw do interwencji regulatora.

Rzecznik firmy zapewnił, że Meta zobowiązała się już nie zmieniać warunków bez konsultacji z wydawcami i innymi zainteresowanymi stronami. Dodał, że firma z zadowoleniem przyjmuje możliwość wyjaśnienia swojego podejścia urzędowi.

CMA zareagowało na obawy m.in. News Media Association i Movement for an Open Web. Według The Next Web europejscy wydawcy prosili także organy UE i Wielkiej Brytanii o zablokowanie warunków przed ich wejściem w życie.

Podobne spory w Europie

The Next Web podaje, że w Norwegii sąd tymczasowo zakazał Mecie egzekwowania tych warunków po skardze dziesięciu mediów, które wskazywały na zagrożenie dla praw do ich treści. We Francji Meta przegrała apelację od nakazów negocjowania z wydawcami prasy.

Co dalej

Urząd może zamknąć sprawę, jeśli uzna, że nie ma podstaw do dalszych działań. Po wstępnym stwierdzeniu naruszenia może wydać zarzuty (statement of objections). Ustawa pozwala też na środki tymczasowe, gdy potrzebne jest szybkie działanie, by zapobiec poważnej szkodzie.

Osobno CMA zbiera informacje o nowej subskrypcji biznesowej Meta One, po uwagach Federacji Małych Przedsiębiorstw dotyczących publikowania zewnętrznych linków bez abonamentu. Ta kwestia nie wchodzi w zakres nowego postępowania i nie podjęto decyzji o formalnych krokach. Dla polskich wydawców to sygnał, że spór o wykorzystanie treści w AI toczy się równolegle przed regulatorami i sądami w kilku krajach.

Udostępnij: