Nowości

Mapy Google szykują funkcję zamawiania jedzenia przez AI

Agenty AIPatryk Raba

Posłuchaj tego artykułu

W kodzie aplikacji Mapy Google na Androida odkryto ślady nowej funkcji, w której asystent Gemini sam wybierze restaurację, złoży zamówienie i dopilnuje, by posiłek był gotowy na czas dotarcia użytkownika.

Spis treści
  1. Jak ma działać zamawianie przez AI
  2. Precedens na Galaxy S26
  3. Kiedy i gdzie
  4. Handel prowadzony przez agentów

Serwis Android Authority znalazł w najnowszej wersji aplikacji Mapy Google na Androida ukryte ciągi tekstowe, które opisują funkcję pozwalającą sztucznej inteligencji samodzielnie zamówić jedzenie w imieniu użytkownika. Wystarczy opisać, na co ma się ochotę, a algorytm Gemini ma przeszukać okoliczne lokale, dobrać danie i sfinalizować transakcję bez dalszego udziału człowieka.

Odkryty w kodzie komunikat brzmi wprost: "Powiedz, na co masz ochotę, odkryj lokalne hity, a Mapy zamówią za ciebie, nawet gdy jesteś w drodze". To zdanie zdradza główny cel funkcji, posiłek ma czekać gotowy w chwili, gdy kierowca albo pasażer dotrze na miejsce, bez ręcznego przeklikiwania się przez menu, ceny i opcje dostawy.

Jak ma działać zamawianie przez AI

Z odnalezionych fragmentów kodu wynika, że użytkownik będzie mógł opisać swoje preferencje w naturalny sposób, głosem lub tekstem, zamiast ręcznie porównywać oferty restauracji. System ma samodzielnie ocenić dostępne opcje w okolicy, dopasować je do wskazanych kryteriów i przeprowadzić transakcję w tle, informując użytkownika dopiero po złożeniu zamówienia.

To rozwinięcie funkcji Ask Maps, którą Google testowało wcześniej w Stanach Zjednoczonych i Indiach, pozwalającej zadawać Mapom pytania w naturalnym języku zamiast wpisywać klasyczne frazy wyszukiwania. Nowa funkcja idzie o krok dalej, przechodząc od podpowiedzi do faktycznego wykonania transakcji finansowej w imieniu użytkownika.

Precedens na Galaxy S26

Google nie robi tego pierwszy raz. Na smartfonach Galaxy S26 funkcja oparta na Gemini potrafi już samodzielnie wchodzić w interakcję z aplikacjami DoorDash i Uber Eats, wybierając produkty i finalizując zamówienia bez udziału użytkownika. Mapy Google miałyby więc wprowadzić podobną automatyzację bezpośrednio do jednej z najczęściej używanych aplikacji na świecie, integrując nawigację, wyszukiwanie lokali i płatność w jednym miejscu.

Kiedy i gdzie

Android Authority zastrzega, że sama obecność kodu nie gwarantuje wdrożenia funkcji do publicznej wersji aplikacji. Google regularnie testuje rozwiązania, które nigdy nie trafiają do produkcji albo trafiają w mocno zmienionej formie. Serwisy technologiczne wskazują, że jeśli funkcja faktycznie zostanie uruchomiona, najpierw pojawi się prawdopodobnie w USA i kilku wybranych regionach, z pominięciem Polski na starcie.

To wpisuje się we wzorzec, jaki Google stosuje przy większości nowości opartych na Gemini, najpierw ograniczony test na rynku amerykańskim, potem stopniowe rozszerzanie na kolejne kraje w zależności od integracji z lokalnymi platformami dostaw jedzenia. W Polsce oznaczałoby to konieczność współpracy z serwisami takimi jak Glovo czy Wolt, których Google na razie nie wymienia jako partnerów.

Handel prowadzony przez agentów

Funkcja wpisuje się w szerszy trend agentic commerce, czyli zakupów wykonywanych bezpośrednio przez agentów AI zamiast przez człowieka klikającego w interfejs. Podobne mechanizmy rozwijają już OpenAI w ChatGPT, Perplexity w swojej wyszukiwarce zakupowej oraz Amazon w asystencie Rufus. Różnica polega na tym, że Mapy Google mają dostęp do kontekstu lokalizacyjnego w czasie rzeczywistym, więc mogłyby zsynchronizować moment odbioru jedzenia z trasą kierowcy.

Dla branży gastronomicznej i platform dostaw taka zmiana oznacza nowe pytania o to, kto kontroluje relację z klientem. Jeśli to Gemini wybiera restaurację na podstawie własnej oceny dopasowania, a nie użytkownik przeglądający ranking, lokale będą musiały rywalizować o widoczność w zupełnie innym systemie niż dotychczasowe aplikacje do zamawiania jedzenia.

Dla polskich użytkowników funkcja na razie pozostaje odległą zapowiedzią bez konkretnej daty, ale kierunek rozwoju Map Google jest jasny, asystent ma przejmować coraz więcej codziennych czynności, od planowania trasy po płacenie za posiłek, bez konieczności przełączania się między aplikacjami.

Źródła: Tabletowo (tabletowo.pl), Rzeczpospolita Cyfrowa (cyfrowa.rp.pl)

Udostępnij: