Nowości
ONZ otwiera w Genewie pierwszy globalny szczyt o regulacji AI
Posłuchaj tego artykułu

W Genewie ruszył dwudniowy Global Dialogue on AI Governance, pierwsze forum ONZ skupiające 193 państwa wokół wspólnych zasad nadzoru nad sztuczną inteligencją. Sekretarz generalny Guterres ostrzega, że świat musi zdecydować, czy rządzi tą transformacją, czy pozwoli, by to ona rządziła ludźmi.
W poniedziałek w genewskim centrum kongresowym Palexpo ruszył pierwszy w historii Global Dialogue on AI Governance, dwudniowe forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, na którym rządy, firmy technologiczne, naukowcy i organizacje społeczne mają wspólnie ustalić zasady nadzoru nad sztuczną inteligencją. To największa jak dotąd próba zbudowania globalnego, wielostronnego mechanizmu regulacyjnego dla technologii, która rozwija się szybciej niż zdolność jakiegokolwiek pojedynczego rządu do jej zrozumienia.
Wydarzenie zostało powołane przez Zgromadzenie Ogólne ONZ jako stała platforma, na której rządy, sektor prywatny, środowisko akademickie i społeczeństwo obywatelskie mają wymieniać się doświadczeniami i budować wspólne podejście do regulacji AI. Organizatorzy podkreślają, że dialog ma zapewnić, by zasady nadzoru odzwierciedlały priorytety wszystkich krajów, nie tylko tych najbardziej zaawansowanych technologicznie, i że korzyści z AI mają być dzielone szeroko, a nie skupione w garstce mocarstw.
Ostrzeżenie naukowców
Otwarcie dialogu poprzedziła prezentacja wstępnej globalnej oceny ryzyk i szans związanych z AI, przygotowanej przez niezależny panel naukowy ONZ. Eksperci stwierdzili, że możliwości najnowszych systemów rosną szybciej, niż jakikolwiek rząd jest w stanie je zrozumieć czy uregulować, i że obecnie nie istnieje żadna techniczna gwarancja, że najbardziej zaawansowane modele będą trzymać się instrukcji, które im się nadaje.
Nauka jest już dostępna. Nie możemy dłużej mówić, że nie wiedzieliśmy. To, co z nią zrobimy, zależy teraz od nas wszystkich - António Guterres, sekretarz generalny ONZ
Nauka obecnie nie może zagwarantować, że wraz ze wzrostem możliwości AI nie spowoduje katastrofalnych szkód - Yoshua Bengio, współprzewodniczący naukowego panelu ONZ ds. AI
Druga współprzewodnicząca panelu, dziennikarka i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Ressa, mówiła wprost o ryzyku informacyjnego armagedonu, wskazując, jak sztuczna inteligencja wzmacnia dezinformację rozprzestrzenianą przez media społecznościowe. W jej ocenie zdolność AI do masowej produkcji przekonującej propagandy stanowi zagrożenie dla demokracji porównywalne z ryzykami technicznymi samych modeli.
Podział na tych z AI i bez
Jednym z centralnych tematów rozmów w Genewie jest tak zwana przepaść AI, czyli ryzyko, że kraje rozwijające się zostaną trwale odcięte od korzyści płynących z technologii, podczas gdy rozwój najbardziej zaawansowanych systemów koncentruje się właściwie w dwóch krajach, Stanach Zjednoczonych i Chinach. Delegaci z mniejszych gospodarek podkreślali, że bez dostępu do mocy obliczeniowej i danych ich firmy i instytucje publiczne nie będą w stanie konkurować ani nawet współkształtować zasad, które i tak zostaną na nie nałożone.
Program dwudniowego spotkania obejmuje sesję wysokiego szczebla z udziałem przywódców państw, sesje tematyczne poświęcone konkretnym obszarom ryzyka oraz wydarzenia towarzyszące organizowane przez firmy technologiczne i organizacje pozarządowe. Unia Europejska w swoim oficjalnym stanowisku podkreśliła, że popiera wielostronny mechanizm ONZ jako uzupełnienie already istniejących regulacji regionalnych, takich jak unijny AI Act.
Co to oznacza dla Polski i Europy
Dla polskich firm i instytucji publicznych genewski dialog ma znaczenie przede wszystkim jako sygnał kierunku, w którym pójdą globalne standardy nadzoru nad AI, uzupełniające już wdrażany unijny AI Act oraz krajową ustawę o systemach sztucznej inteligencji, którą Sejm skierował niedawno do podpisu prezydenta. Jeśli ONZ wypracuje wspólne minimalne standardy przejrzystości i audytu modeli, firmy działające w Polsce i tak będą musiały się do nich dostosować, niezależnie od tempa krajowej legislacji.
Krytycy dialogu zwracają uwagę, że ONZ nie ma instrumentów egzekwowania jakichkolwiek ustaleń wobec największych laboratoriów AI, które i tak podlegają przede wszystkim prawu Stanów Zjednoczonych i Chin. Zwolennicy odpowiadają, że sama platforma wymiany wiedzy i wspólnego języka między regulatorami ma wartość, nawet bez twardych sankcji, bo pozwala mniejszym krajom uniknąć powielania błędów popełnionych już przy wdrażaniu wcześniejszych regulacji technologicznych.
Kolejna sesja Global Dialogue on AI Governance ma się odbyć w przyszłym roku, a jej wyniki zasilą prace niezależnego naukowego panelu ONZ nad pełnym raportem oceniającym ryzyka i szanse związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Do tego czasu uczestnicy genewskiego spotkania mają wypracować wspólne rekomendacje dotyczące przejrzystości modeli, dostępu krajów rozwijających się do mocy obliczeniowej oraz mechanizmów wczesnego ostrzegania przed najpoważniejszymi zagrożeniami.
Źródła: UN News (news.un.org), Global Dialogue on AI Governance - ONZ (un.org), ITU (itu.int)


