Nowości
OpenAI: autonomiczny potok agentów zbudował exploity na eskalację uprawnień w Linuksie, rachunek to 1,2 mln dolarów

OpenAI opisuje październikowy przebieg autonomicznego potoku, który na najnowszym kodzie jądra Linuksa potwierdził 1724 błędy i przygotował exploity na eskalację uprawnień. Według firmy całość kosztowała 1 213 430 dolarów w kredytach API, czyli około 1279 dolarów za exploit.
Spis treści
OpenAI opublikowało wyniki eksperymentu, w którym niewydany jeszcze model do zadań cyberbezpieczeństwa, sterując autonomicznym potokiem agentów, szukał luk w jądrze Linuksa i pisał do nich exploity. Według firmy jeden przebieg z połowy października kosztował 1 213 430 dolarów w kredytach API. Dane pochodzą od samego OpenAI, a opisał je m.in. SecurityWeek.
Co zrobił potok
Celem był najnowszy kod z głównej gałęzi (master) jądra Linuksa. Agenci najpierw zawęzili jądro do obszarów istotnych dla bezpieczeństwa i osiągalnych dla użytkowników o niskich uprawnieniach. Następnie oznaczyli 2308 potencjalnych błędów, z których potwierdzono 1724.
Exploity uruchamiano na maszynach wirtualnych z niezmodyfikowaną konfiguracją desktopowego Linuksa, z włączonymi zabezpieczeniami takimi jak KASLR, SMEP i SMAP. Specjaliści ds. bezpieczeństwa OpenAI przeglądali exploity, poprawki i proponowaną wagę błędów, zanim cokolwiek trafiło do opiekunów jądra.
Liczba 948, która pojawia się w nagłówkach, bywa różnie opisywana. Według OpenAI, na które powołuje się SecurityWeek, to liczba osobnych poprawek napisanych dla błędów stojących za exploitami, a samych działających exploitów LPE było 1169.
Nowe techniki i wycena
OpenAI podaje, że według jego najlepszej wiedzy agenci odkryli i wykorzystali co najmniej 10 nowych technik eksploatacji Linuksa, których nie znali również zewnętrzni eksperci od jądra. Szczegóły techniczne firma wstrzymuje ze względów bezpieczeństwa.
Firma przeliczyła też wartość znalezisk na historyczne wypłaty z konkursów Pwn2Own i TyphoonPWN, czyli 20 tysięcy i 70 tysięcy dolarów za exploit LPE dla Linuksa. Wychodzi z tego od 18,9 do 66,3 mln dolarów, czyli od 16 do 55 razy więcej niż koszt skanu. To wyliczenie OpenAI, nie niezależna wycena rynkowa.
OpenAI zwraca uwagę, że październikowy skan znalazł ponad pięć razy więcej nowych LPE niż lipcowy, mimo trzech miesięcy utwardzania jądra. W adaptowanym teście kernelCTF od Google, gdzie jądro jest utwardzone i ma mniejszą powierzchnię ataku, potok wygenerował 21 exploitów LPE w 112 godzin za około 33 tysiące dolarów.
Zgłoszenia i łatanie
Zgodnie ze wskazówkami społeczności jądra OpenAI przesłało setki zgłoszeń i poprawek dla krytycznych błędów. Poprawki pozostałych luk mają trafiać etapami, we współpracy z partnerami inicjatywy Patch the Planet. Według OpenAI w ciągu 10 dni trwania skanu ponad 100 linuksowych LPE zostało załatanych lub miało poprawki w poczekalni od innych współtwórców, a około 300 kolejnych było publicznie omawianych.
Co to znaczy dla administratorów
OpenAI ostrzega, że w najbliższym i średnim okresie konto o niskich uprawnieniach w systemie bez najnowszych poprawek należy traktować jako funkcjonalny odpowiednik dostępu root, jeśli atakujący ma duże zasoby. Firma zaleca obronę warstwową, w tym izolację i piaskownice, np. Firecracker i gVisor.
W najbliższym i średnim okresie dostęp do konta o niskich uprawnieniach w systemie operacyjnym, który nie ma najnowszych dostępnych poprawek, należy uznać za funkcjonalnie równoważny dostępowi root dla atakującego dysponującego dużymi zasobami - OpenAI, cytowane przez SecurityWeek
Dla polskich firm, które trzymają serwery i kontenery na Linuksie, wniosek praktyczny dotyczy tempa aktualizacji jądra i izolacji obciążeń. Wszystkie liczby pochodzą od OpenAI, a pełne szczegóły techniczne nowych technik eksploatacji firma zachowuje dla siebie ze względów bezpieczeństwa.


