niedziela, 12 lipca 2026

Nowości

OpenAI stawia na rodziny, ChatGPT ma wejść głębiej do domów

RynekPatryk Raba
Fot. Steve Jurvetson, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Zmiana demografii użytkowników
  2. Konkurencja o rodziny
  3. Bezpieczeństwo dzieci pod lupą
  4. Znaczenie dla polskich użytkowników

OpenAI ogłosiło poszukiwania dedykowanego menedżera produktu w San Francisco, którego zadaniem będzie budowa funkcji ChatGPT skierowanych do rodzin, opiekunów i osób starszych. To sygnał, że firma zamierza przesunąć punkt ciężkości z pojedynczego użytkownika na całe gospodarstwa domowe, w ślad za danymi pokazującymi gwałtowną zmianę demograficzną wśród osób korzystających z chatbota.

Zmiana demografii użytkowników

Dane przytoczone przez amerykańskie media pokazują, że ChatGPT przestaje być narzędziem kojarzonym głównie z młodymi, technicznie zaawansowanymi użytkownikami. Odsetek osób powyżej 35 roku życia rośnie systematycznie od kilku kwartałów, a udział najmłodszej grupy wiekowej, 18-24 lata, wyraźnie się kurczy. To odwrócenie trendu, które zbiega się w czasie z rosnącą liczbą rodziców deklarujących regularne korzystanie z narzędzia.

Nowa rola ma odpowiadać za budowę doświadczeń dla rodzin, opiekunów i seniorów w całym portfolio produktów OpenAI, nie tylko w samym ChatGPT. Firma nie odpowiedziała na pytania mediów dotyczące szczegółów ogłoszenia o pracę, ale sam fakt jego pojawienia się traktowany jest jako potwierdzenie strategicznego kierunku.

Konkurencja o rodziny

OpenAI wchodzi na pole, na którym Google ma już wyraźną przewagę. Wśród amerykańskich rodziców korzystających ze smartfonów Gemini prowadzi z wynikiem 32 procent, wyprzedzając ChatGPT o 8 punktów procentowych. Claude od Anthropic i Copilot od Microsoftu zajmują dalsze miejsca z pojedynczymi procentami, przy czym Copilot wyróżnia się starszą bazą użytkowników, 20 procent osób korzystających z niego ma ponad 45 lat.

Ekspert rynku technologicznego Ben Bajarin zwrócił uwagę, że firmy AI powtarzają drogę, którą wcześniej przeszły inne platformy cyfrowe.

To podobna ścieżka, jaką ostatecznie przeszły Google, Apple i Meta - AI podnosi jednak stawkę - Ben Bajarin, analityk rynku technologicznego

Bezpieczeństwo dzieci pod lupą

Rozbieżność między deklaracjami dzieci a wiedzą rodziców, 38 procent nastolatków przyznaje się do cotygodniowego korzystania z generatywnej AI, podczas gdy tylko 27 procent rodziców zdaje sobie z tego sprawę, pokazuje skalę wyzwania kontrolnego. OpenAI ma już wdrożone funkcje kontroli rodzicielskiej dla kont nastoletnich, w tym łączenie kont rodzica i dziecka, ustawianie godzin ciszy oraz powiadomienia bezpieczeństwa w ograniczonych sytuacjach.

Firma rozwija też mechanizm kierowania wrażliwych rozmów do modeli wyspecjalizowanych w rozumowaniu oraz funkcję zaufanego kontaktu, która w określonych przypadkach może powiadomić bliską osobę o ryzyku samookaleczenia. Te narzędzia mają być fundamentem, na którym powstaną szersze funkcje rodzinne.

Znaczenie dla polskich użytkowników

Dla polskich rodzin oznacza to, że w najbliższych miesiącach można spodziewać się kolejnych funkcji ChatGPT adresowanych wprost do gospodarstw domowych, wspólnych rozmów rodzinnych, ustawień dla seniorów czy rozszerzonych paneli kontroli rodzicielskiej. Podobny kierunek obrały już Google i Meta, więc konkurencja o rolę głównego asystenta AI w domu dopiero się rozkręca.

Firmy rywalizujące o ten segment rynku będą musiały jednocześnie odpowiadać na pytania regulatorów o bezpieczeństwo nieletnich, które w Unii Europejskiej i Polsce nabierają na znaczeniu wraz z wdrażaniem kolejnych przepisów AI Act.

Źródła: TechCrunch (techcrunch.com), PortalTechnologiczny.pl (portaltechnologiczny.pl)

Udostępnij: