Nowości
Tylko 3 procent Polaków chce szkoleń prowadzonych wyłącznie przez AI, pokazuje badanie ClickMeeting

Badanie ClickMeeting i agencji Quantify pokazuje, że Polacy wyraźnie wolą uczyć się od ludzi niż od sztucznej inteligencji, nawet gdy AI wspiera proces edukacyjny.
Spis treści
Polacy nie chcą, żeby uczyła ich sztuczna inteligencja. Z badania zrealizowanego na zlecenie platformy ClickMeeting wynika, że zaledwie 3 procent respondentów wybrałoby szkolenie prowadzone wyłącznie przez AI, a niemal połowa w ogóle nie akceptuje modelu, w którym sztuczna inteligencja przygotowuje materiały i samodzielnie prowadzi naukę.
Co pokazało badanie
Badanie przeprowadziła na zlecenie ClickMeeting agencja badawcza Quantify. Zastosowano metodę CAWI, czyli ankiety internetowe wypełniane samodzielnie przez respondentów. Sondaż zrealizowano w czerwcu 2026 roku na reprezentatywnej próbie tysiąca osób w wieku 18 lat i więcej.
Wyniki są jednoznaczne. Największą grupę, 39 procent ankietowanych, stanowią osoby, które wolą szkolenie na żywo prowadzone przez eksperta. Kolejne 25 procent wybrałoby materiał przygotowany wcześniej przez człowieka, ale dostępny do odtworzenia w dowolnym momencie. Dopiero za nimi plasują się rozwiązania z udziałem sztucznej inteligencji: model łączący prowadzącego z AI wskazało 6 procent badanych, a szkolenie prowadzone wyłącznie przez sztuczną inteligencję zaledwie 3 procent.
Bariera zaufania
Najbardziej wymowny jest odsetek osób, które w ogóle odrzucają udział AI w procesie nauczania. 48 procent respondentów nie akceptuje modelu, w którym sztuczna inteligencja samodzielnie przygotowuje materiały edukacyjne i prowadzi zajęcia. Jeszcze więcej, bo 63 procent, zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w webinarze prowadzonym przez wirtualnego eksperta, czyli awatara lub cyfrową postać generowaną przez AI zamiast żywego prowadzącego.
Co ciekawe, sceptycyzm wobec AI w edukacji nie maleje wraz z wiekiem, a w pewnych aspektach jest odwrotnie. Wśród przedstawicieli pokolenia Z, czyli osób w wieku 18-29 lat, aż 54 procent nie akceptuje edukacji prowadzonej przez sztuczną inteligencję, a 64 procent nie wzięłoby udziału w webinarze z wirtualnym ekspertem. To grupa, która teoretycznie najczęściej korzysta z narzędzi cyfrowych na co dzień, a mimo to najmocniej broni obecności człowieka w procesie nauki.
Czego boją się młodzi
Dane o pokoleniu Z rzucają nowe światło na powszechne założenie, że młodsi użytkownicy technologii automatycznie chętniej powierzają zadania sztucznej inteligencji. Z badania wynika, że 41 procent młodych ludzi uważa wykonywanie zadań przez AI za niewłaściwe i nieetyczne w kontekście uczenia się. Zamiast tego 55 procent przedstawicieli tej grupy wskazuje krytyczne myślenie jako kluczową kompetencję przyszłości, wyprzedzając nawet umiejętność korzystania z samych narzędzi AI.
W całej badanej populacji krytyczne myślenie i umiejętność weryfikacji informacji jako najważniejszą kompetencję wskazało 39 procent respondentów, podczas gdy samą umiejętność korzystania z narzędzi AI wymieniło 23 procent. To sugeruje, że Polacy traktują sztuczną inteligencję jako narzędzie pomocnicze, a nie substytut własnego rozumowania.
Model hybrydowy zamiast zastępowania
ClickMeeting podaje też dane o skali wykorzystania swojej platformy do zajęć online: od września 2025 do sierpnia 2026 odbyło się na niej ponad 20 tysięcy zajęć. Firma komentuje wyniki badania jako sygnał, że rynek edukacji online zmierza w stronę modelu hybrydowego, w którym AI wspiera prowadzącego, zamiast go zastępować.
W edukacji zaczyna się dziś kształtować model, w którym AI nie tyle zastępuje prowadzącego, ile staje się dodatkową warstwą wsparcia między zajęciami - Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting
Sama umiejętność wpisania polecenia do narzędzia AI szybko przestaje być wystarczającą kompetencją - Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting
Znaczenie dla polskich firm i platform edukacyjnych
Dla firm inwestujących w automatyzację szkoleń i platform e-learningowych wyniki badania są sygnałem ostrzegawczym. Pełne zastąpienie trenerów i wykładowców przez systemy generatywne może napotkać opór odbiorców, nawet jeśli technicznie takie rozwiązania są już dostępne i tańsze w skalowaniu niż szkolenia prowadzone przez ludzi.
Bołcun wskazuje, że AI znajduje już zastosowanie w polskiej dydaktyce akademickiej, podając jako przykład Uniwersytet Warszawski, gdzie sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w procesie nauczania jako narzędzie wspomagające, a nie zastępujące prowadzącego zajęcia.
Wnioski z badania wpisują się w szerszy wzorzec widoczny w innych sondażach dotyczących zaufania Polaków do AI w newralgicznych obszarach życia, takich jak finanse czy opieka zdrowotna. Polacy deklarują otwartość na korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji, ale niemal zawsze pod warunkiem zachowania nadzoru człowieka nad ostatecznym procesem lub decyzją.


