Nowości

Polska podnosi stawkę w wyścigu o gigafabrykę AI, celuje w miliard euro i 75 tysięcy GPU

Polska scenaPatryk Raba
Spis treści
  1. Od deklaracji do konkretnego harmonogramu
  2. 75 tysięcy procesorów w dwóch fazach
  3. Przetarg i sojusz z innymi państwami UE
  4. Co to oznacza dla polskich firm

Polska ujawniła pełną skalę swojego planu na europejską gigafabrykę sztucznej inteligencji. Po wcześniejszej deklaracji 100 milionów euro na start, rząd i Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiają teraz szczegóły finansowania sięgającego miliarda euro oraz harmonogram przetargu, który ma ruszyć jeszcze w lipcu.

Od deklaracji do konkretnego harmonogramu

Wcześniejsza zapowiedź polskiego rządu ograniczała się do zatwierdzenia przez Komitet Stały Rady Ministrów pierwszej transzy 100 milionów euro na start starań o gigafabrykę AI. Teraz Ministerstwo Cyfryzacji ujawnia znacznie szerszy obraz - drugą fazę finansowania na poziomie około 400 milionów euro oraz łączny pułap wsparcia publicznego sięgający miliarda euro, z czego połowę ma zagwarantować Komisja Europejska w ramach inicjatywy InvestAI.

Model finansowania jest nietypowy jak na inwestycje infrastrukturalne tej skali. Państwo i Unia Europejska nie mają finansować samej budowy, lecz zagwarantować zakup usług obliczeniowych na pięć lat, co ma znacząco obniżyć ryzyko dla firm, które faktycznie wybudują i będą eksploatować centrum. Całkowity koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 3 miliardy euro.

75 tysięcy procesorów w dwóch fazach

Docelowa gigafabryka ma dysponować mocą obliczeniową odpowiadającą 75 tysiącom procesorów graficznych klasy Nvidia H100 - układów o wydajności rzędu 4 petaflopsów w zadaniach AI i około 80 miliardach tranzystorów każdy, wyposażonych w pamięć HBM3. Pierwsza faza inwestycji ma obejmować 25 tysięcy takich jednostek, a docelowa moc ma być od niej trzykrotnie wyższa.

Rząd zatwierdził już uchwałę gwarantującą dostęp do gigafabryki zlokalizowanej w Polsce. W całej Europie ma powstać zaledwie siedem takich centrów, co oznacza, że Polska rywalizuje o jedno z bardzo nielicznych miejsc na kontynencie zdolnych trenować i uruchamiać najbardziej zaawansowane modele AI na masową skalę.

Przetarg i sojusz z innymi państwami UE

Zgodnie z nowym harmonogramem przetarg na budowę centrum ma zostać ogłoszony po 20 lipca 2026 roku i potrwać 15 tygodni. Zwycięskie konsorcjum firm - bo to prywatne podmioty, a nie państwo, będą składać oferty - będzie miało 18 miesięcy od podpisania umowy na uruchomienie usługi, co daje ostateczny termin 1 lipca 2028 roku.

Po tej deklaracji kolejny krok należy do przedsiębiorców - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji

Polska nie ubiega się o gigafabrykę w pojedynkę. Wiceminister Standerski poinformował, że kraj prowadzi zaawansowane rozmowy z sześcioma lub siedmioma państwami członkowskimi UE o wspólnym złożeniu wniosku do Komisji Europejskiej. Wcześniej w podobnej koalicji regionalnej wymieniano Litwę, Łotwę, Estonię i Czechy.

Co to oznacza dla polskich firm

Centrum ma działać w modelu udostępniania mocy obliczeniowej jako usługi dla polskich przedsiębiorstw i instytucji, z zastosowaniami w medycynie, finansach, badaniach naukowych oraz cyberbezpieczeństwie. Dyrektor Departamentu Badań i Innowacji Aleksandra Tomaszewska argumentowała, że Polska z 38 milionami konsumentów ma naturalny popyt, by stać się regionalnym centrum AI, a nie tylko odbiorcą rozwiązań budowanych gdzie indziej.

O sukcesie starań zadecyduje w najbliższych tygodniach nie tylko wynik rozmów z Brukselą i partnerami z regionu, ale też to, czy prywatne konsorcja zgłoszą się do przetargu na warunkach, które rząd uznaje za gwarantujące zwrot inwestycji bez bezpośredniego finansowania budowy z budżetu państwa.

Źródła: Benchmark.pl (benchmark.pl), WNP.pl (wnp.pl)

Udostępnij: