Nowości

Polska deklaruje 100 mln euro na start w wyścigu o europejską gigafabrykę AI

Polska scenaPatryk Raba
Spis treści
  1. Jak ma działać program
  2. Dlaczego Polska chce gigafabryki
  3. Harmonogram i dalsze kroki
  4. Co to oznacza dla polskich firm

Stały Komitet Rady Ministrów zatwierdził 9 lipca 2026 roku rezolucję, która otwiera Polsce formalną drogę do udziału w unijnym przetargu na budowę gigafabryk sztucznej inteligencji. Rząd zadeklarował na pierwszą fazę projektu około 100 milionów euro przeznaczonych na zakup mocy obliczeniowej.

Jak ma działać program

W unijnej formule to nie państwa budują gigafabryki, lecz komercyjne konsorcja, które rywalizują w przetargu i biorą na siebie ryzyko technologiczne oraz biznesowe inwestycji. Rola państw ogranicza się do wspierania projektów i gwarantowania popytu na moc obliczeniową, głównie w pierwszych pięciu latach działania instalacji. Zakupy sektora publicznego koordynować ma EuroHPC, wspólne przedsięwzięcie na rzecz europejskich superkomputerów.

Polska ubiega się o status gospodarza gigafabryki średniej skali, wyposażonej w 75 tysięcy kart GPU. W całej Unii Europejskiej powstać ma siedem takich instalacji, cztery średniej skali i trzy duże, przy czym te ostatnie wymagają co najmniej 100 tysięcy kart graficznych. Maksymalne wsparcie publiczne dla projektu nie może przekroczyć 34 procent jego wartości.

Polska deklaruje zaangażowanie na poziomie około 100 milionów euro. Kolejny krok należy do przedsiębiorców - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji

Dlaczego Polska chce gigafabryki

Argumentem Ministerstwa Cyfryzacji jest wielkość polskiego rynku, licząca 38 milionów konsumentów, co czyni Polskę największym rynkiem Europy Środkowo-Wschodniej. Wcześniej Polska rozważała wspólny projekt regionalny pod nazwą Baltic AI GigaFactory z Litwą, Łotwą, Estonią i Czechami, zaproponowany jeszcze w czerwcu 2025 roku, jednak obecna rezolucja dotyczy samodzielnego ubiegania się o instalację na terenie kraju.

Sztuczna inteligencja to krytyczna infrastruktura XXI wieku. Polska może i powinna być regionalnym centrum AI - Aleksandra Tomaszewska, dyrektor Departamentu Badań i Innowacji, Ministerstwo Cyfryzacji

Harmonogram i dalsze kroki

Zgodnie z przyjętym harmonogramem, unijny przetarg dla konsorcjów prywatnych ma zostać ogłoszony po 20 lipca 2026 roku i potrwa 15 tygodni. Wyłonienie zwycięzców konkursu w skali całej Unii Europejskiej oraz podpisanie umów z konsorcjami planowane jest na początek 2027 roku. Zwycięskie konsorcjum będzie miało maksymalnie 18 miesięcy od podpisania kontraktu na uruchomienie usług, co oznacza, że pierwsza polska gigafabryka mogłaby zacząć działać najwcześniej w połowie 2028 roku.

W przeciwieństwie do wcześniejszych, mniejszych programów wsparcia dla tak zwanych fabryk AI, gigafabryki mają dostarczać moc obliczeniową na skalę pozwalającą trenować i wdrażać duże modele językowe, a nie tylko obsługiwać lokalne wdrożenia biznesowe.

Co to oznacza dla polskich firm

Dla polskich przedsiębiorstw technologicznych i startupów budujących rozwiązania oparte na dużych modelach oznacza to potencjalny dostęp do mocy obliczeniowej bliżej kraju, bez konieczności korzystania wyłącznie z chmur zagranicznych dostawców. Warunkiem powodzenia całego przedsięwzięcia pozostaje jednak znalezienie prywatnego konsorcjum gotowego wyłożyć większość z szacowanych 3 miliardów euro i wziąć na siebie ryzyko komercyjne inwestycji.

Źródła: WNP.pl (wnp.pl), Interia Biznes (biznes.interia.pl), CRN Polska (crn.pl)

Udostępnij: