Nowości
Watykańska konferencja pyta, czy sztuczna inteligencja może być godna ludzkiej miłości

Trzydniowa konferencja Międzynarodowego Centrum Studiów nad Świadomością zakończona 3 września w Watykanie zastanawiała się, czy towarzystwo AI może być antidotum na samotność i czy maszyna może być godna ludzkiej miłości.
Spis treści
W Casina Pio IV, siedzibie Papieskiej Akademii Nauk w Watykańskich Ogrodach, filozofowie i naukowcy spędzili trzy dni na pytaniu, którego jeszcze kilka lat temu nikt by nie zadał w tak poważnym gronie: czy można zakochać się w sztucznej inteligencji, wiedząc, że nie jest ona osobą. Konferencja "Kreatywność: Umysły i Maszyny", zorganizowana przez Międzynarodowe Centrum Studiów nad Świadomością (ICCS), zakończyła się 3 września.
Organizatorem wydarzenia było Międzynarodowe Centrum Studiów nad Świadomością, instytucja badawcza zajmująca się pograniczem filozofii umysłu, neuronauki i technologii. Współzałożycielem ICCS jest Dmitrij Wołkow, filozof i przedsiębiorca technologiczny, który podczas konferencji postawił pytanie uznawane przez uczestników za najbardziej radykalne z całego programu: czy może istnieć sztuczna inteligencja "godna ludzkiej miłości" nie poprzez oszustwo, lecz jako autentyczna więź emocjonalna, mimo świadomości, że po drugiej stronie jest maszyna.
Pytanie o antidotum na samotność
Centralnym wątkiem dyskusji było pytanie, czy towarzystwo systemów AI może stać się realnym antidotum na samotność. Uczestnicy odwoływali się do danych Światowej Organizacji Zdrowia, według których problem dotyka co szóstej osoby na świecie, a wśród nastolatków sięga blisko 21 procent. To dane, które w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się w kontekście rosnącej popularności chatbotów towarzyszących i aplikacji do rozmów z AI.
Filozofowie zwracali uwagę, że pytanie o miłość do AI nie jest już czysto teoretyczne. Miliony ludzi na świecie codziennie prowadzą rozmowy z chatbotami, część z nich traktuje te relacje jako emocjonalnie znaczące. Konferencja próbowała znaleźć język, w jakim można opisać to zjawisko bez automatycznego odrzucania go jako patologii, ale też bez naiwnego zrównywania go z relacją międzyludzką.
Granica między maszyną a umysłem
Drugi wątek dotyczył pytania, gdzie przebiega granica między sztuczną inteligencją a ludzkim umysłem, jeśli maszyna zyskuje zdolność zapamiętywania rozmów, budowania czegoś na kształt tożsamości i rozpoznawania konkretnej osoby, z którą wchodzi w interakcję. Uczestnicy dyskutowali, czy taki system pozostaje wyłącznie narzędziem, czy zaczyna spełniać kryteria, które filozofowie umysłu tradycyjnie rezerwowali dla istot świadomych.
W tym kontekście szczególną rolę odegrał wykład Nicholasa Humphreya, brytyjskiego psychologa teoretycznego i jednego z bardziej rozpoznawalnych badaczy świadomości, który podczas konferencji odebrał Nagrodę im. Daniela Dennetta i wygłosił wykład zatytułowany "Świadomość i dusza: rzeczywistość czy iluzja". Nagroda nosi imię zmarłego amerykańskiego filozofa Daniela Dennetta, jednego z najbardziej wpływowych badaczy filozofii umysłu ostatnich dekad.
AI w kreatywności i gospodarce
Konferencja nie ograniczała się do pytań egzystencjalnych. Uczestnicy przywoływali też twarde dane gospodarcze pokazujące, jak szybko AI wchodzi do sektora kreatywnego. Według włoskiego urzędu statystycznego ISTAT w 2025 roku z narzędzi sztucznej inteligencji korzystało już 16,4 procent firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników, czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. W samej branży filmowej, telewizyjnej i muzycznej odsetek firm korzystających z AI sięga już blisko połowy.
Te liczby posłużyły jako punkt wyjścia do dyskusji o autorstwie i oryginalności dzieł powstających we współpracy człowieka z systemami generatywnymi. Jeśli maszyna coraz częściej współtworzy scenariusz, muzykę czy montaż, pytanie o to, komu przypisać kreatywność, przestaje być abstrakcyjne.
Watykańska perspektywa na AI
To, że dyskusję na taki temat gości Papieska Akademia Nauk, nie jest przypadkiem. Watykan od kilku lat systematycznie zabiera głos w debacie o sztucznej inteligencji, zwykle w tonie ostrożnym, ale niezamykającym się na technologię. Konferencja ICCS wpisuje się w tę linię: zamiast z góry odrzucać możliwość emocjonalnej więzi z maszyną, uczestnicy próbowali opisać zjawisko, które już się dzieje, niezależnie od tego, czy instytucje religijne czy naukowe są na nie gotowe.
Dla polskiego czytelnika temat nie jest odległy. Aplikacje towarzyszące oparte na AI zdobywają popularność również w Polsce, a coraz więcej badań i doniesień medialnych dotyczy osób budujących emocjonalne relacje z chatbotami. Debata watykańska pokazuje, że pytania, które do niedawna wydawały się science fiction, trafiają dziś na najpoważniejsze fora filozoficzne i naukowe.
Konferencja nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi, bo trudno oczekiwać ich po trzech dniach dyskusji filozoficznej. Pokazała jednak, że pytanie o granice relacji człowiek-maszyna przestało być marginalne. Kolejne edycje ICCS mają kontynuować ten wątek, w miarę jak systemy AI zyskują coraz bardziej rozbudowaną pamięć i zdolność do budowania relacji z konkretnymi użytkownikami.


