niedziela, 6 września 2026

Nowości

Adobe rozszerza agentów AI na całe Creative Cloud, wchodzi do publicznej bety

ProgramowaniePatryk Raba
Adobe rozszerza agentów AI na całe Creative Cloud, wchodzi do publicznej bety
Fot. Adobe Stock

Adobe wprowadził rozszerzonego agenta kreatywnego do Photoshopa, Premiere Pro, Illustratora, InDesigna i Frame.io w publicznej becie, a After Effects dołącza w wersji prywatnej. Firma podkreśla, że asystenci mają prowadzić twórców „bezpieczną ścieżką”, a nie zastępować ich decyzje.

Spis treści
  1. Co robi agent w praktyce
  2. Filozofia bezpiecznej ścieżki
  3. Kontekst rynkowy
  4. Co to znaczy dla użytkowników

Adobe uruchomił publiczną betę rozszerzonych agentów AI we wszystkich głównych aplikacjach Creative Cloud. Asystent oparty na tak zwanym agencie kreatywnym trafił do Photoshopa, Premiere Pro, Illustratora, InDesigna i Frame.io, a do After Effects wejdzie na razie w wersji zamkniętej. To największa jak dotąd integracja sztucznej inteligencji z pakietem narzędzi, z których korzystają miliony grafików, montażystów i projektantów na całym świecie.

Co robi agent w praktyce

Możliwości różnią się w zależności od aplikacji. W Photoshopie agent zarządza warstwami, seryjnie usuwa tła i podmienia scenerię zdjęć. W Premiere Pro sortuje materiały do bibliotek, automatycznie zmienia nazwy plików, rozpoznaje pytania z wywiadów i dodaje znaczniki ułatwiające montaż. Illustrator otrzymał funkcję wielokrokowego generowania plików, reorganizacji warstw i automatycznej kontroli przed drukiem, a InDesign potrafi zaktualizować szablony w wielu układach naraz, pilnując stylów i parametrów druku.

Frame.io, platforma do współpracy nad materiałami wideo należąca do Adobe, zyskała funkcje porządkowania nagrań z planu zdjęciowego, wyłapywania uwag od zespołu oraz generowania ujęć uzupełniających. Firefly, generatywna platforma Adobe, dostała rozbudowane narzędzia do tworzenia identyfikacji marki, krótkich filmów produktowych w stylu premium, automatycznego montażu wokół dialogów oraz scenorysów zamienianych bezpośrednio na wideo.

Filozofia bezpiecznej ścieżki

Deepa Subramaniam, wiceprezeska ds. marketingu produktów kreatywnych w Adobe, opisała podejście firmy jako prowadzenie użytkownika „bezpieczną ścieżką” zamiast pozostawiania go samego z pustym polem promptu. Agent ma orkiestrować wieloetapowe zadania, ale to twórca decyduje, co oddać maszynie, co zatrzymać dla siebie i jak wykorzystać własny gust oraz doświadczenie do kształtowania finalnego efektu.

Każdy twórca ma teraz agenta zdolnego pomóc mu działać w każdej aplikacji i na każdej platformie, z której korzysta - David Wadhwani, prezes działu Creativity & Productivity w Adobe

Kontekst rynkowy

Adobe zapowiedziało te funkcje po raz pierwszy w kwietniu 2026 roku, a czerwcowa premiera publicznej bety to realizacja tamtych zapowiedzi na szerszą skalę. Firma od lat dokłada pojedyncze narzędzia oparte na uczeniu maszynowym do swoich aplikacji, ale dotychczas rzadko pozwalała AI samodzielnie wykonywać wieloetapowe zadania produkcyjne bez stałego nadzoru użytkownika na każdym kroku.

Ruch Adobe wpisuje się w szerszy trend agentyzacji narzędzi kreatywnych i biurowych, w którym producenci oprogramowania przechodzą od pojedynczych podpowiedzi generatywnych do asystentów wykonujących całe łańcuchy czynności. Integracja z zewnętrznymi platformami czatowymi, w tym ChatGPT, Claude, Copilotem i Gemini, ma umożliwić uruchamianie zadań Creative Cloud bezpośrednio z poziomu tych narzędzi, bez otwierania samych aplikacji Adobe.

Co to znaczy dla użytkowników

Dla freelancerów i studiów projektowych oznacza to potencjalne skrócenie czasu poświęcanego na czynności powtarzalne, takie jak porządkowanie plików, batchowe usuwanie tła czy sortowanie materiałów wideo. Adobe podkreśla jednak, że badania wewnętrzne pokazują wyraźny opór twórców przed oddaniem maszynie ostatniego słowa w kwestiach artystycznych, co tłumaczy decyzję o pozostawieniu agenta w roli wykonawcy, a nie decydenta.

Publiczna beta oznacza, że funkcje są już dostępne dla użytkowników subskrypcji Creative Cloud, choć mogą jeszcze zmieniać się przed pełnym wdrożeniem. After Effects i zaktualizowane studio Firefly pozostają na razie zamknięte, dostępne wyłącznie po zapisaniu się na listę oczekujących, co sugeruje, że Adobe testuje te funkcje ostrożniej niż w przypadku już udostępnionych aplikacji.

Udostępnij: