niedziela, 6 września 2026

Nowości

Meta wypuszcza agenta kodującego Muse Code, stawia na model Spark 1.2

ProgramowaniePatryk Raba
Meta wypuszcza agenta kodującego Muse Code, stawia na model Spark 1.2
Fot. Adobe Stock

Meta uruchomiła w becie terminalowego agenta kodującego Muse Code, napędzanego nowym modelem Muse Spark 1.2, i wycenia go poniżej stawek Anthropic i OpenAI.

Spis treści
  1. Co pokazała Meta
  2. Wbudowane komendy
  3. Model i ceny
  4. Starcie z Claude Code i Codex

Meta dołączyła do wyścigu o deweloperów piszących kod z pomocą sztucznej inteligencji. Firma udostępniła w becie Muse Code, terminalowego agenta kodującego napędzanego nowym modelem Muse Spark 1.2, i wycenia dostęp wyraźnie poniżej stawek konkurencji z Anthropic i OpenAI.

Co pokazała Meta

Muse Code to pierwszy samodzielny agent kodujący Mety, zaprojektowany do pracy na dużych repozytoriach. Narzędzie planuje zmiany, pisze kod i weryfikuje efekty, a instaluje się jedną komendą w terminalu: curl -fsSL https://dev.meta.ai/install.sh, po czym użytkownik loguje się przez przeglądarkę i uruchamia polecenie muse w katalogu projektu.

Kluczową cechą jest architektura wieloagentowa. Gdy zadanie jest wystarczająco duże, Muse Code samodzielnie rozdziela je między subagentów działających równolegle, z których każdy dostaje własny git worktree, co zapobiega konfliktom w kodzie. W testach wewnętrznych Mety agent zbudował sześć funkcji gry równocześnie, bez kolizji między zmianami.

Wbudowane komendy

Agent oferuje cztery gotowe, jawnie wywoływane playbooki: /plan tworzy plan działania w plikach projektu i wymaga zatwierdzenia przed wykonaniem, /grilling przeprowadza interview weryfikujące decyzje projektowe, /grill-with-docs zapisuje wynik takiego przeglądu w dokumentacji, a /taste działa jako filtr jakości interfejsu użytkownika. Meta podkreśla, że żadna z tych funkcji nie uruchamia się automatycznie - agent nie sięgnie po /grill tylko dlatego, że projekt wygląda słabo.

Wszystkie działania agenta, wywołania narzędzi, zatwierdzenia i edycje trafiają do lokalnego dziennika zdarzeń w formacie JSONL. Dziennik pozwala na audyt komendą jq oraz wznowienie pracy po przerwaniu sesji, na przykład po awarii lub utracie połączenia.

Model i ceny

Muse Spark 1.2 to umiarkowana aktualizacja względem wydanego w lipcu Muse Spark 1.1, zoptymalizowana pod zadania typowe dla agentów kodujących: refaktoryzacje wielu plików naraz, długie sesje debugowania i prace trwające dłużej niż jeden prompt. Model powstawał razem z harnessem Muse Code, więc najlepiej sprawdza się właśnie w nim, choć Meta zapewnia, że działa też w innych narzędziach kodujących, do których deweloperzy już przywykli.

Cennik standardowego dostępu przez Model API wynosi 1,25 dolara za milion tokenów wejściowych i 4,25 dolara za milion tokenów wyjściowych, czyli tyle samo co przy Muse Spark 1.1. Alternatywą jest identyfikator muse-spark-1.2-contributor, rozliczany w rolujących pięciogodzinnych oknach limitów tokenów po niższej stawce w zamian za zgodę na wykorzystanie treści promptów i odpowiedzi do dalszego trenowania modeli Mety. Firma przyjmuje też wnioski o dostęp z zerową retencją danych dla klientów korporacyjnych.

Starcie z Claude Code i Codex

Premiera wpisuje się w szerszą strategię Mety wobec narzędzi deweloperskich: w kwietniu firma zastąpiła serię Llama modelem Muse Spark, a w lipcu wydała wersję 1.1. Muse Code na razie nie ma dedykowanej aplikacji z interfejsem graficznym, w przeciwieństwie do Claude Code Anthropic czy Codex OpenAI, i pozostaje narzędziem czysto terminalowym.

Releasing Muse Code in beta today. It's a terminal coding agent that takes on complete software engineering tasks across large repos: planning changes, writing code, validating the results - Mark Zuckerberg, CEO Meta

Szef działu AI Mety opisał pozycjonowanie produktu wprost jako grę o cenę: to może być bardzo dobra opcja, zwłaszcza patrząc od strony kosztów. Stawki Muse Code są zbliżone lub niższe niż u głównych rywali, a tańszy tier contributor dodatkowo obniża próg wejścia dla deweloperów gotowych oddać swoje dane na trening modeli.

Dla polskich zespołów programistycznych oznacza to kolejną tanią alternatywę dla Claude Code i Codex, szczególnie przy dużych repozytoriach, gdzie równoległe subagenty mogą skrócić czas wieloetapowych refaktoryzacji. Beta ograniczona na razie do macOS i Linuksa oraz brak natywnej integracji z popularnymi IDE mogą jednak spowolnić adopcję poza zespołami przyzwyczajonymi do pracy w terminalu.

Udostępnij: