Nowości
Alphabet traci blisko 13 proc. na giełdzie po wynikach, inwestorzy patrzą na wydatki na AI i ujemne przepływy

Akcje Alphabetu zanotowały najgorszą sesję od debiutu w 2004 roku. Powodem są ujemne wolne przepływy pieniężne, wolniejszy wzrost wyszukiwarki i plan dalszego zwiększania nakładów na AI.
Spis treści
Alphabet przeżył 29 października najgorszą sesję giełdową od czasu debiutu w 2004 roku. Po publikacji wyników za III kwartał akcje spadły o blisko 13 proc., a wartość rynkowa spółki zmniejszyła się o około 482 mld dolarów. Inwestorzy zareagowali na ujemne wolne przepływy pieniężne i na zapowiedź kolejnych, większych wydatków na infrastrukturę AI.
Co się stało
Według portalu ARY News spadek akcji o niemal 13 proc. to najgorsza sesja Alphabetu od IPO. Dolarowa utrata wartości rynkowej, około 482 mld dolarów, jest największa w historii spółki, a poprzedni rekord wynosił około 275 mld dolarów z 23 lipca 2026 roku. Z tego samego źródła wynika, że od rekordowej wyceny z maja Alphabet stracił około 1,4 bln dolarów.
Wyniki ogłoszono dzień wcześniej, 28 października. Fortune podaje, że po sesji notowania spadały o ponad 11 proc., co oznaczało ponad 280 mld dolarów mniej wartości. Skala spadku w kolejnej, regularnej sesji była więc wyraźnie większa niż reakcja posesyjna.
Wyszukiwarka i przepływy
Przychody z wyszukiwarki wzrosły o 12 proc., do 63,4 mld dolarów. Fortune przypomina, że w II kwartale wzrost wynosił 17 proc., a w I kwartale 19 proc.; analitycy liczyli na 15 proc. ARY News cytuje Jeffreya Wlodarczaka z Pivotal Research, według którego niedźwiedzio nastawieni inwestorzy mogą odczytać ten kwartał jako sygnał, że AI zaczyna realnie wpływać na wyszukiwarkę.
Wolne przepływy pieniężne były ujemne i wyniosły 9,1 mld dolarów, wobec minus 5,9 mld w II kwartale. Nakłady inwestycyjne sięgnęły 51,4 mld dolarów, podczas gdy rok wcześniej było to 24 mld. Zysk na akcję wyniósł 2,12 dolara wobec 2,87 dolara rok wcześniej; według Fortune około 55 centów na akcję zabrała strata księgowa 8,7 mld dolarów na inwestycjach kapitałowych, którą analityk Luke Lango powiązał z udziałem w SpaceX.
Dobre liczby, zła reakcja
Google Cloud wypadł mocno: przychód wyniósł 30,7 mld dolarów, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej, a marża wzrosła do 36,2 proc. Według ARY News aplikacja Gemini przekroczyła miliard użytkowników. Przychody całej spółki wzrosły o 25 proc., do 127,6 mld dolarów, co według Fortune było prawie na poziomie konsensusu 127,9 mld.
Mieliśmy mocny kwartał i jesteśmy teraz na poziomie rocznych przychodów rzędu pół biliona dolarów - Sundar Pichai, dyrektor generalny Alphabet (cytowany przez Fortune)
Część komentatorów wskazuje, że problemem jest cena tego wzrostu. Luke Lango ocenił, że Alphabet finansuje rozbudowę AI pieniędzmi akcjonariuszy zamiast własną gotówką. Fortune przypomina, że w czerwcu spółka pozyskała 84,8 mld dolarów z emisji akcji, w tym 10 mld od Berkshire Hathaway.
Plan wydatków na kolejne lata
Alphabet potwierdził, że w 2026 roku wyda na inwestycje około 200 mld dolarów. Fortune podaje, że w 2027 roku kwota ma wzrosnąć do 300 mld dolarów, a dyrektor finansowa Anat Ashkenazi zapowiedziała więcej szczegółów przy wynikach za IV kwartał. Dla porównania, ARY News, powołując się na wyliczenia Yahoo Finance oparte na danych Bloomberga, podaje że spółki notowane w USA odnotowały w 2026 roku, do środy, 18 jednodniowych spadków wartości rynkowej o co najmniej 200 mld dolarów, wobec 13 w całym 2025 roku.
Co to znaczy dla rynku
Reakcja rynku pokazuje, że inwestorzy zaczynają rozliczać wielkie spółki technologiczne z zwrotu z wydatków na AI, a nie tylko z tempa wzrostu chmury. Nie wszyscy podzielają pesymizm: Angelo Zino z CFRA uznał, że spadek może być okazją do kupna, a Dan Ives nazwał wynik chmury tym, na który czekano.


