Nowości
Demokraci żądają od Trumpa zachowania rozmów z Grokiem i pytają, czy chatbot doradzał mu w decyzjach

Kongresmeni Jamie Raskin i Robert Garcia napisali do prezydenta USA list, w którym żądają zachowania zapisów rozmów z Grokiem i innymi modelami AI. Powołują się na doniesienia Time'a o konsultowaniu przez Trumpa sprawy Maduro z chatbotem xAI.
Dwaj demokratyczni członkowie Kongresu USA zażądali od Donalda Trumpa, by zachował wszystkie zapisy swoich rozmów z chatbotem Grok i innymi modelami sztucznej inteligencji. W liście pytają też wprost, czy prezydent konsultował z nimi swoje decyzje. Pismo opublikował portal Politico, a relację przedstawiła agencja PAP.
Co jest w liście
Raskin i Garcia, wiceprzewodniczący komisji sądowniczej i komisji nadzoru, piszą, że ustawa o dokumentach prezydenckich nakazuje przechowywanie rozmów z modelami AI. Proszą Trumpa o odpowiedź, czy korzystał z Groka lub innych systemów przy podejmowaniu decyzji. Relacja PAP z Waszyngtonu, której autorem jest Oskar Górzyński, nie wspomina o terminie na odpowiedź.
Autorzy zarzucają prezydentowi, że zasięgnął rady u Groka, ale nie u Kongresu. Wskazują też na ryzyka dla cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa operacyjnego, skłonność modeli AI do błędów oraz możliwość manipulowania ich odpowiedziami przez osoby z zewnątrz. W tym kontekście przypominają, że Musk wpływał na treści generowane przez Groka.
Jeśli amerykański prezydent opiera się na poradach politycznych przyjaznego Hitlerowi, zaprojektowanego przez Muska chatbota, który ma upodobanie do pornografii dziecięcej, aby wypełniać swoje obowiązki służbowe, Amerykanie mają prawo o tym wiedzieć - z listu Jamiego Raskina i Roberta Garcii, według PAP
Na czym opierają zarzuty
Kongresmeni oparli się na publikacji Time'a, który powołał się na osobę z otoczenia prezydenta. Według tych doniesień Trump zapytał Groka, jak Wenezuelczycy przyjęliby usunięcie Nicolása Maduro. Chatbot miał odpowiedzieć, że Maduro to brutalny, niepopularny dyktator, a jego obalenie byłoby zapewne przyjęte z radością.
Z tych samych doniesień wynika, że po kilku godzinach rozmowy z Grokiem podczas grudniowego spotkania z Muskiem w 2025 roku Trump uznał model za znakomity. Interwencja w Wenezueli miała nastąpić kilka tygodni później. Inne doniesienia mówią, że modele AI wykorzystywano do planowania samej operacji oraz późniejszych uderzeń na Iran. Są to relacje medialne, a źródła nie zawierają potwierdzenia ze strony Białego Domu.
W styczniu 2026 roku amerykańscy komandosi pojmali Maduro i jego żonę Cilię Flores w Wenezueli i przewieźli ich do Nowego Jorku, gdzie odpowiadają w sprawie zarzutów o handel narkotykami. Po zatrzymaniu Maduro nazwał siebie „jeńcem wojennym”.
Aluzja do wpisów Groka
Sformułowanie o chatbocie „przyjaznym Hitlerowi” nawiązuje do wpisów Groka na platformie X, w których wcześniej chwalono Hitlera. Autorzy listu piszą także, że jeśli „niewybrany w wyborach oligarcha” wpływa na politykę USA za pośrednictwem swojego alter ego stworzonego przez sztuczną inteligencję, Amerykanie mają prawo wiedzieć, jak podejmowane są decyzje rządowe.
Co dalej
Na razie nie wiadomo, czy Trump lub Biały Dom odniosą się do pisma. Sprawa pokazuje, że rozmowy urzędników z chatbotami zaczynają być traktowane jako potencjalne dokumenty państwowe podlegające archiwizacji. Dla polskich czytelników to sygnał, że pytanie o ślad decyzyjny w pracy z AI dotyczy nie tylko administracji, lecz także firm i urzędów, które wdrażają takie narzędzia.


