niedziela, 25 października 2026

Nowości

Chińskie narzędzie AI Artex powiązane z serią ataków na japońskie firmy

CyberbezpieczeństwoPatryk Raba
Chińskie narzędzie AI Artex powiązane z serią ataków na japońskie firmy
Fot. Ruthsic, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Japońska firma GMO Cybersecurity potwierdziła użycie agenta AI Artex na serwerach atakujących firmy w Japonii. Narzędzie, stworzone do testów penetracyjnych, wiązano wcześniej z atakami na instytucje finansowe w Korei Południowej.

Spis treści
  1. Co ustalono
  2. Czym jest Artex
  3. Reakcja rządu i ograniczenia ustaleń
  4. Znaczenie dla firm

Autonomiczny agent AI zaprojektowany do testów bezpieczeństwa trafił na serwery, z których atakowano japońskie przedsiębiorstwa. Według ustaleń firmy GMO Cybersecurity, opisanych przez agencje Kyodo, Jiji i AFP, narzędzie o nazwie Artex, powiązane z Chinami, działało na sześciu urządzeniach używanych w serii ataków.

Co ustalono

Informację o ustaleniach GMO Internet Group podała agencja Kyodo, a w Polsce przytoczyła ją PAP. Specjaliści firmy wskazali sześć urządzeń atakujących, które wykorzystywały agenta AI przeciwko podmiotom z branży handlowej, logistycznej i finansowej. Wpis na blogu GMO, opublikowany w poniedziałek, opisuje te serwery jako celujące niemal wyłącznie w firmy z Japonii.

Z kolei Jiji Press podaje, że za ustaleniami stoi GMO Cybersecurity by Ierae, spółka zależna GMO Internet Group. Według tej agencji ataki prześledzono do sześciu serwerów, na każdym działał Artex, opisywany jako narzędzie do testów penetracyjnych oparte na AI. Firma ma twierdzić, że za wieloma incydentami stała ta sama grupa.

Ataki były skierowane niemal wyłącznie na Japonię. - Daiki Fukumori, GMO Internet Group, we wpisie na blogu firmy (w relacji AFP)

Czym jest Artex

Artex to autonomiczny agent AI stworzony pierwotnie do testów penetracyjnych i wykrywania luk w systemach. Według twórcy, na którego powołuje się AFP, Artex miał pomagać organizacjom wzmacniać obronę dzięki wyszukiwaniu słabych punktów. Pod koniec września powiązano go z serią nieautoryzowanych dostępów do instytucji finansowych w Korei Południowej.

Twórca działa pod pseudonimem Autumn-27. Jak podaje AFP, w październiku zablokował dostęp do kodu źródłowego i zakończył aktualizacje projektu, przyznając, że narzędzie wykorzystali złośliwi użytkownicy. Zaznaczył, że użycie programu do ataków jest całkowicie sprzeczne z jego zamiarami.

Reakcja rządu i ograniczenia ustaleń

GMO przekazało zebrane dane organom ścigania. Rząd w Tokio wezwał sektor prywatny do pilnego wzmocnienia ochrony infrastruktury teleinformatycznej. Minister ds. cyberbezpieczeństwa Toshiharu Furukawa poinformował, że po otrzymaniu informacji od poszkodowanych firm rząd sprawdza, czy doszło do złośliwego użycia AI.

Źródła nie podają, kto obsługuje serwery ani gdzie się one znajdują, więc określenie powiązany z Chinami dotyczy pochodzenia narzędzia, a nie potwierdzonego sprawcy. Z przytoczonych relacji nie wynika też, że wszystkie wycieki w Japonii spowodował Artex ani że ataki były w pełni autonomiczne. Liczby w źródłach dotyczą różnych grup: dziesiątki firm zgłosiły incydenty ogółem, a osiem firm finansowych i logistycznych atakowanych z sześciu serwerów powiązanych z Artexem ujawniło wycieki, według Jiji.

Znaczenie dla firm

Sprawa pokazuje, że narzędzia ofensywne oparte na AI, tworzone w celach obronnych, mogą trafić w niepowołane ręce. AFP zauważa, że zdolność AI do wyszukiwania nieznanych wcześniej dróg do systemów komputerowych budzi coraz większą uwagę na świecie, gdy czołowe laboratoria wypuszczają bardziej zaawansowane modele. Dla polskich zespołów bezpieczeństwa to sygnał, by uwzględniać w testach i monitoringu ataki prowadzone przez agentów AI, ale ustalenia GMO dotyczą na razie Japonii, a wcześniejsze powiązanie Artexa z atakami w Korei Południowej pochodzi ze strony koreańskiej.

Udostępnij: