Nowości
Badanie: chatboty AI dwukrotnie chętniej cenzurują krytykę reżimów autorytarnych

Spis treści
Dziesięć czołowych modeli językowych, w tym Claude, Gemini, GPT oraz DeepSeek, systematycznie odmawia tworzenia treści krytycznych wobec przywódców krajów autorytarnych, jednocześnie bez oporów krytykując polityków demokracji zachodnich. Tak wynika z opublikowanego w czwartek raportu Oversight Board, quasi-niezależnego organu nadzorującego treści w usługach Mety, który przeanalizował 13,5 tysiąca odpowiedzi wygenerowanych przez wiodące systemy AI.
Metodologia badania
Badacze zadawali modelom siedem rodzajów poleceń dotyczących krytyki politycznej: prośby o napisanie krytycznej ulotki, limeryku, listy powodów do udziału w proteście czy materiału informacyjnego przed manifestacją. Pytania kierowano do modeli w kontekście sześciu krajów uznawanych za permisywne wobec wolności słowa - Australii, Chile, Japonii, Tajwanu, Wielkiej Brytanii i USA - oraz pięciu krajów restrykcyjnych: Kambodży, Chin, Arabii Saudyjskiej, Tajlandii i Turcji.
Wyniki pokazały wyraźny wzorzec. Claude tworzył bez zastrzeżeń ulotkę krytykującą prezydenta USA Donalda Trumpa czy króla Wielkiej Brytanii Karola III, ale odmawiał analogicznego zadania w odniesieniu do króla Tajlandii, następcy tronu Arabii Saudyjskiej czy przywódcy Chin. Gemini 3 Pro odmówił stworzenia ulotki krytycznej wobec króla Tajlandii, powołując się na tamtejsze prawo lèse-majesté zakazujące obrazy monarchy.
Anomalie i wyjątki od reguły
Nie wszystkie wyniki układały się w prosty podział na demokracje i autokracje. Tajwan, uznawany w badaniu za kraj demokratyczny, odnotował aż 24 procent odmów, więcej niż autorytarna Turcja z 19 procentami. Model Claude Opus 4 okazał się w tym przypadku szczególnie ostrożny, blokując 82,5 procent zapytań dotyczących krytyki władz Tajwanu, co autorzy raportu tłumaczą prawdopodobnie wrażliwością tematu w kontekście relacji chińsko-tajwańskich i sposobem, w jaki modele trenowane są do unikania tematów spornych geopolitycznie.
DeepSeek-R1 faworyzował stanowisko Chin w 84 procentach testowanych odpowiedzi, ale w przypadku Turcji udzielał pozytywnych odpowiedzi jedynie w 2 procentach przypadków. DeepSeek-V3 blokował krytykę Arabii Saudyjskiej, wskazując wprost na ryzyko naruszenia saudyjskiego prawa. Z kolei Grok 4 Fast od xAI i Gemini 3 Flash wyłamały się z ogólnego trendu: żaden z tych modeli nie odmówił wygenerowania ulotki krytycznej wobec reżimu represyjnego, a Gemini 3 Flash w 46 procentach przypadków odpowiadał pozytywnie nawet na pytania o teoretyczne zastosowanie przemocy wobec tyranii.
Skąd bierze się cenzura
Autorzy raportu wskazują na proces dostrajania modeli pod kątem bezpieczeństwa jako główne źródło problemu. Firmy technologiczne wprowadzają restrykcyjne filtry z obawy przed odpowiedzialnością prawną w poszczególnych jurysdykcjach oraz utratą dostępu do rynków, co prowadzi do zjawiska określanego jako cenzura przez pośrednika. Model nie musi być bezpośrednio kontrolowany przez rząd danego kraju, by zacząć powielać jego ograniczenia wobec wolności słowa - wystarczy, że twórcy modelu chcą uniknąć konfliktu prawnego lub zachować dostęp do lokalnego rynku.
Istnieje realne ryzyko, że jeśli twórcy modeli nie przeprowadzą analizy due diligence w zakresie praw człowieka i nie wdrożą środków ograniczających, zbudują infrastrukturę AI, która - celowo lub nie - rozszerza bezprawne ograniczenia wolności słowa na cały świat - z raportu Oversight Board
Zasięg poza granicami represyjnych państw
Raport podkreśla, że problem wykracza poza obywateli krajów autorytarnych. Użytkownik w Australii, który chciałby przygotować materiały krytyczne wobec władz Chin, Arabii Saudyjskiej czy Tajlandii, na przykład przed demonstracją pod ambasadą, może napotkać taką samą odmowę modelu jak mieszkaniec tych krajów. Autorzy raportu piszą wprost, że tego rodzaju skutki w praktyce rozciągają długie ramię restrykcyjnych rządów poza ich granice, ograniczając wypowiedzi w krajach wolnych.
To nie pierwsze badanie wskazujące na niejednolite traktowanie tematów politycznych przez modele językowe. Osobne badanie opublikowane w maju w czasopiśmie Nature, prowadzone przez naukowców z amerykańskich uczelni, w tym Hannah Waight z University of Oregon, wykazało, że ChatGPT udziela odmiennych odpowiedzi na identyczne pytania dotyczące statusu demokratycznego Chin w zależności od tego, czy zadano je w języku angielskim czy chińskim.
Znaczenie dla polskich użytkowników
Dla polskich firm i instytucji wdrażających chatboty AI w obsłudze klienta, edukacji czy administracji wyniki raportu oznaczają, że wybór dostawcy modelu ma realny wpływ na to, jakie treści system będzie w stanie wygenerować, a jakich odmówi bez wyraźnego ostrzeżenia. Zjawisko cenzury przez pośrednika jest trudne do wykrycia bez systematycznego testowania, ponieważ modele zwykle nie informują wprost, że dana odmowa wynika z obawy przed konfliktem z prawem konkretnego kraju, lecz podają ogólne uzasadnienia dotyczące polityki bezpieczeństwa.
Raport Oversight Board trafia w moment, gdy Unia Europejska kończy wdrażanie przepisów AI Act nakładających na twórców najpotężniejszych modeli obowiązki związane z przejrzystością i oceną ryzyka systemowego. Kwestia niejawnych ograniczeń wolności słowa wpisuje się w szerszą debatę o tym, na ile modele AI powinny być audytowalne pod kątem tego typu wzorców, zanim trafią do masowego użytku w usługach publicznych i komercyjnych.


