Nowości
Polscy twórcy internetowi wycofują się z AI przy tworzeniu treści, pokazuje raport Ekonomia Twórców 2026

Spis treści
Polscy twórcy internetowi masowo rezygnują z automatycznego generowania treści przez sztuczną inteligencję. Z najnowszej edycji raportu Ekonomia Twórców, przygotowanego przez firmę Imker, wynika, że jeszcze rok temu po AI do tworzenia postów, scenariuszy czy tekstów sięgały trzy czwarte badanych twórców. Dziś ten odsetek spadł poniżej połowy.
Badanie przeprowadzili Imker wspólnie z Influencers Live Wrocław, platformą BuyCoffee.to oraz społecznością GIRLBOSSKIE. To największe cykliczne badanie kondycji polskiej ekonomii twórców, prowadzone od czterech lat na próbie kilkuset osób zarabiających na działalności w internecie, od influencerów przez twórców YouTube po autorów newsletterów i kursów online.
Odwrót od gotowych tekstów
Najbardziej wymowna zmiana dotyczy sposobu, w jaki twórcy korzystają z narzędzi AI. W poprzedniej edycji badania generowanie gotowych tekstów na kanały komunikacji deklarował odsetek respondentów niemal dwukrotnie wyższy niż obecne 43 procent. Twórcy nie rezygnują z AI całkowicie, ale przesuwają jego zastosowanie na wcześniejszy etap pracy: burzę mózgów, planowanie publikacji, tłumaczenia i streszczenia długich materiałów.
Autorzy raportu tłumaczą tę zmianę rosnącą irytacją odbiorców na treści rozpoznawalnie wygenerowane maszynowo. Gdy AI wchodzi w miejsce, w którym publiczność oczekuje autentycznego, ludzkiego głosu, efektem bywa spadek zaangażowania i utrata uwagi widzów, którą trudno odbudować. W praktyce oznacza to, że publikowanie gotowych, niepoprawionych tekstów z generatora przestało się twórcom opłacać.
Koniec przewagi z samego narzędzia
Drugim wątkiem raportu jest dojrzewanie rynku. Skoro dostęp do generatorów tekstu i obrazu mają dziś praktycznie wszyscy, samo posługiwanie się AI przestało być wyróżnikiem. Przewagę konkurencyjną budują raczej twórcy, którzy potrafią połączyć narzędzia z własną, rozpoznawalną perspektywą i relacją z odbiorcami, a nie ci, którzy zastępują siebie generatorem.
To odwrócenie trendu z poprzednich lat, gdy kolejne edycje badania odnotowywały systematyczny wzrost popularności AI wśród polskich twórców, sięgający nawet kilkudziesięciu punktów procentowych rok do roku. Tegoroczny spadek to pierwszy tak wyraźny sygnał, że entuzjazm dla automatycznego generowania treści osiągnął sufit i zaczyna się cofać.
Twórcy stawiają na własne produkty
Raport pokazuje też, że model zarobkowy polskich twórców coraz mocniej odchodzi od jednorazowych współprac z markami na rzecz własnych produktów cyfrowych: kursów, szablonów, subskrypcji czy e-booków. Deklarację tworzenia takich produktów jako priorytetu złożyło w tegorocznej edycji 31 procent badanych, o 16 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.
Twórcy zarabiający głównie na własnych produktach niemal dwukrotnie częściej osiągają przychody powyżej 10 tysięcy złotych miesięcznie niż ci, którzy opierają swój biznes na współpracach reklamowych z markami. Współpraca z marką bywa lukratywna, ale pozostaje jednorazowa, podczas gdy własny produkt cyfrowy generuje powtarzalny przychód.
Co to znaczy dla polskiego rynku treści
Dla marek i agencji współpracujących z twórcami wnioski z raportu są konkretne: rozpoznawalnie generatywne treści zaczynają działać przeciwko kampaniom, a odbiorcy w mediach społecznościowych coraz skuteczniej odróżniają materiał ludzki od maszynowego. Firmy planujące kampanie z twórcami powinny liczyć się z tym, że influencerzy sami zaczynają ograniczać widoczny udział AI w publikowanych treściach, traktując narzędzia raczej jako wsparcie warsztatu niż źródło gotowego materiału.
Zjawisko wpisuje się w szerszy, globalny trend zmęczenia treścią określaną jako AI slop, czyli masową, niskiej jakości produkcją generowaną bez ludzkiej redakcji. Polscy twórcy, dla których reputacja i relacja z widownią są głównym kapitałem zawodowym, wydają się reagować na ten trend szybciej niż duże platformy i wydawcy.
Kolejna edycja badania Ekonomia Twórców pokaże, czy spadek zainteresowania generowaniem gotowych tekstów przez AI to trwała zmiana nawyków, czy chwilowa korekta po okresie eksperymentowania z nowymi narzędziami. Na razie dane wskazują, że polscy twórcy internetowi traktują sztuczną inteligencję coraz bardziej selektywnie, jako pomoc w konkretnych, powtarzalnych zadaniach, a nie zamiennik własnej pracy twórczej.


