Nowości
Wydawca Bauer Media wstrzymał zlecenia dla pisarzy, magazyn publikuje opowiadania pisane przez AI

Bauer Media, jeden z największych wydawców prasy kobiecej i rozrywkowej w Wielkiej Brytanii, wstrzymał zlecenia dla niezależnych autorów opowiadań publikowanych w dodatku Fiction Feast do magazynu "Take a Break". W lipcowym numerze dziewięć tekstów podpisano zbiorowym szyldem "Fiction Feast Team", a niezależny test wykazał, że powstały one w całości za pomocą sztucznej inteligencji.
Cisza przed ujawnieniem
Pierwsza wiadomość, jaką 12 czerwca otrzymali stali autorzy Fiction Feast, nie wspominała o sztucznej inteligencji. Wydawca poinformował jedynie, że wstrzymuje przyjmowanie nowych zleceń, tłumacząc to nadmiarem nadesłanych już tekstów. Dla wielu współpracujących od lat pisarzy brzmiało to jak standardowa, tymczasowa przerwa w zamawianiu materiałów.
Dopiero w wiadomości z 1 lipca Bauer przyznał wprost, że przerwa w zlecaniu tekstów wiąże się z wprowadzeniem narzędzi AI do produkcji opowiadań. Firma zastrzegła, że eksperyment dotyczy wyłącznie działu beletrystyki w Fiction Feast i nie obejmuje materiałów dziennikarskich publikowanych w innych tytułach grupy.
Dziewięć tekstów bez nazwiska
W efekcie w lipcowym wydaniu obok 20 opowiadań podpisanych nazwiskami 13 autorów pojawiło się dziewięć tekstów sygnowanych zbiorowo jako "Fiction Feast Team", bez wskazania konkretnego twórcy. Dziennikarze Press Gazette przepuścili te teksty przez narzędzie Pangram, wykrywające treści wygenerowane maszynowo, i uzyskali jednoznaczny wynik: wszystkie dziewięć opowiadań zostało ocenionych jako w stu procentach napisane przez AI.
Sztuczna inteligencja była wykorzystywana do napisania pierwszych wersji części, choć nie wszystkich, tych opowiadań, ale pomysły, redakcja i każda decyzja o tym, co trafia do magazynu, wciąż należą do naszego zespołu redakcyjnego - rzecznik Bauer Media
Głosy pisarzy
Wśród autorów, którzy od lat pisali dla Fiction Feast, reakcje wahają się od zrozumienia po ostry sprzeciw. Część z nich wskazuje, że modele językowe używane do generowania takich tekstów były trenowane na ogromnych zbiorach opublikowanej wcześniej beletrystyki, w tym prawdopodobnie na ich własnych opowiadaniach, bez żadnej zgody czy wynagrodzenia.
Sztuczna inteligencja nie tworzy fikcji literackiej, a to, co produkuje, pochodzi z pracy prawdziwych pisarzy, wykorzystanej bez ich zgody - Patsy Collins, autorka Fiction Feast
Inna stała współpracowniczka magazynu, Nicola Martin, przewiduje, że decyzja wydawcy "odbije się czkawką" ze względu na jakość generowanych tekstów, które jej zdaniem nie dorównują pracy zawodowych autorów. Gabrielle Mullarkey przyznała, że jest rozczarowana, ale rozumie "presję kadrową", z jaką mierzy się dziś Bauer.
Presja na wydawców
Wprowadzenie AI do Fiction Feast nie jest odosobnionym ruchem. Bauer przechodzi obecnie szeroką restrukturyzację cyfrową obejmującą redukcje etatów w kilku tytułach w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Wydawca wprost wiąże te cięcia ze spadkiem ruchu z Google, spowodowanym rosnącą popularnością podsumowań wyników wyszukiwania generowanych przez AI, które ograniczają liczbę kliknięć trafiających na strony wydawców.
Dla segmentu beletrystyki rozrywkowej, gdzie teksty są krótkie, gatunkowo przewidywalne i publikowane w dużej liczbie, koszty zlecania ich niezależnym autorom są relatywnie łatwe do zastąpienia generowaniem maszynowym. To właśnie ten typ pracy twórczej, obok prostych tekstów redakcyjnych, uznawany jest w branży wydawniczej za najbardziej narażony na automatyzację.
Sprawa Bauera dokłada się do serii podobnych przypadków opisywanych w ostatnich miesiącach, w których wydawcy prasowi sięgali po AI do produkcji treści bez pełnej przejrzystości wobec czytelników i autorów. W odróżnieniu od wcześniej ujawnionych przypadków publikowania tekstów AI pod nazwiskiem realnego, zwolnionego dziennikarza, Bauer zdecydował się na zbiorowy, anonimowy szyld redakcyjny, co część komentatorów odczytuje jako próbę uniknięcia bezpośredniej odpowiedzialności za jakość i pochodzenie tekstu.
Dla polskich autorów i tłumaczy pracujących z prasą kobiecą i rozrywkową sprawa ma znaczenie praktyczne. Rodzimi wydawcy tytułów o podobnym profilu obserwują zachodnie eksperymenty z AI w beletrystyce jako możliwy wzorzec do naśladowania, zwłaszcza w segmencie taniej prasy kioskowej, gdzie presja kosztowa i spadające nakłady od lat ograniczają budżety na honoraria.
Bauer zastrzega, że na razie test ogranicza się wyłącznie do dodatku Fiction Feast i nie obejmuje pozostałych tytułów grupy ani materiałów dziennikarskich. Wydawca nie zapowiedział jednak, kiedy i czy w ogóle wróci do pełnego zlecania tekstów niezależnym autorom, a redakcja nie przedstawiła też planu ujawniania czytelnikom, które konkretnie opowiadania powstały z udziałem AI poza ogólnym podpisem zespołu.
Źródła: Press Gazette (pressgazette.co.uk)


