Nowości
Google przenosi zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo AI z DeepMind do działu globalnego

Spis treści
Google formalnie wyprowadza zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo sztucznej inteligencji z Google DeepMind i podporządkowuje go pionowi spraw globalnych. Decyzję ogłoszono 26 sierpnia 2026 roku, trzy tygodnie po głośnej reorganizacji laboratorium, w wyniku której współzałożyciel i dotychczasowy dyrektor generalny Demis Hassabis objął funkcję przewodniczącego rady.
Co dokładnie się zmienia
Przenoszony zespół nosi nazwę AI responsibility i składa się z trzech wyspecjalizowanych grup. Pierwsza analizuje ryzyka chemiczne, biologiczne, radiologiczne i nuklearne związane z modelami Google. Druga bada sposoby, w jakie ludzie wchodzą w interakcję ze sztuczną inteligencją. Trzecia zajmuje się psychologicznym wpływem chatbotów na użytkowników, w tym ryzykiem nasilania kryzysów psychicznych, o czym pisały już wcześniej inne redakcje zajmujące się bezpieczeństwem AI.
Do tej pory zespoły te podlegały Lili Ibrahim, pełniącej w DeepMind funkcję Chief AI Readiness Officer. Po zmianie część z nich, w tym niektóre zespoły bezpieczeństwa, zacznie raportować bezpośrednio do Kenta Walkera, prezesa Google odpowiedzialnego za relacje rządowe i sprawy globalne, a sama Ibrahim będzie podlegać Jamesowi Manyice, jednemu z najwyższych rangą menedżerów Google.
Kontekst sierpniowej reorganizacji
Przenosiny zespołu bezpieczeństwa to kolejny etap zmian zapoczątkowanych 5 sierpnia 2026 roku, gdy Google ogłosił, że Demis Hassabis przechodzi z fotela dyrektora generalnego DeepMind na stanowisko przewodniczącego rady. Jego miejsce na czele laboratorium zajął Koray Kavukcuoglu, dotychczasowy dyrektor ds. technologii, choć formalnie w randze starszego wiceprezesa, a nie CEO.
Zmiana wpisuje się w szerszy proces przekształcania DeepMind z półautonomicznej jednostki badawczej w standardowy dział Google, ściślej zintegrowany z resztą firmy. Wcześniej informowano już o opóźnieniach premiery Gemini 3.5 Pro i kryzysie morale wewnątrz laboratorium, a także o odpływie kluczowych badaczy do konkurencji, w tym do Anthropic i OpenAI.
Oficjalne uzasadnienie i obawy pracowników
Rzecznik Google przekazał redakcjom, że decyzja ma wzmocnić, a nie osłabić nadzór nad bezpieczeństwem modeli. Firma argumentuje, że konsolidacja zespołów zajmujących się odpowiedzialnością za AI w jednym pionie ułatwi koordynację między różnymi częściami organizacji pracującymi nad podobnymi zagadnieniami.
Wiele zespołów w całym Google pracuje nad bezpieczeństwem i odpowiedzialnością AI, a zbliżając do siebie nasze zespoły odpowiedzialne za AI, wzmacniamy ich zdolność do informowania o bezpieczeństwie naszych modeli i produktów - rzecznik Google
Nie wszyscy podzielają ten optymizm. Według anonimowych relacji obecnych pracowników DeepMind, cytowanych przez amerykańskie media, zmiana struktury raportowania może ograniczyć zdolność zespołów do prowadzenia niezależnych badań, zmniejszyć ich wgląd w rozwój najnowszych, najbardziej zaawansowanych modeli oraz obniżyć ogólną skuteczność ich pracy.
Dlaczego to ma znaczenie
Przesunięcie zespołu odpowiedzialnego za ryzyka CBRN i psychologiczny wpływ chatbotów bliżej działu relacji rządowych i spraw publicznych rodzi pytanie, czy priorytetem stanie się komunikacja z regulatorami, a nie wyłącznie techniczna ocena zagrożeń. To istotne w momencie, gdy Google mierzy się z presją regulacyjną w Unii Europejskiej i innych jurysdykcjach, które od miesięcy domagają się większej przejrzystości w kwestii bezpieczeństwa modeli AI.
Dla polskich firm i instytucji korzystających z produktów Google opartych na Gemini zmiana ma znaczenie pośrednie: to sygnał, że globalny lider rynku porządkuje strukturę odpowiedzialności za bezpieczeństwo AI w momencie rosnącej presji regulacyjnej, w tym krajowych przepisów wdrażających unijny AI Act. Sposób, w jaki duże laboratoria organizują nadzór nad ryzykiem, wpływa pośrednio na tempo i jakość wdrażanych zabezpieczeń w produktach komercyjnych trafiających też na polski rynek.
Reorganizacja DeepMind trwa od kilku tygodni i obejmuje już nie tylko szczyt kierownictwa, ale też strukturę raportowania w kluczowych zespołach badawczych. Kolejne miesiące pokażą, czy przesunięcie zespołu bezpieczeństwa do pionu spraw globalnych realnie wzmocni nadzór nad ryzykami AI, czy potwierdzi obawy pracowników o utratę niezależności badawczej.


