niedziela, 6 września 2026

Nowości

Szef Google DeepMind: sztuczna inteligencja odda więcej energii, niż zużyje

RynekPatryk Raba
Szef Google DeepMind: sztuczna inteligencja odda więcej energii, niż zużyje
Fot. Adobe Stock

Demis Hassabis twierdzi, że w perspektywie dekady systemy AI wygenerują więcej oszczędności energii niż zużyją, dzięki inwestycjom Google, Meta i Microsoftu we własną infrastrukturę energetyczną.

Spis treści
  1. Argument o zwrocie z inwestycji
  2. Skala zmiany według Hassabisa
  3. Kto decyduje o kierunku rozwoju AI
  4. Znaczenie dla polskiego czytelnika

Demis Hassabis, dyrektor generalny Google DeepMind, powiedział w wywiadzie dla ABC News, że sztuczna inteligencja w ciągu najbliższej dekady zaoszczędzi więcej energii, niż sama zużyje. To odpowiedź na rosnącą krytykę branży AI za apetyt centrów danych na prąd, który w ostatnich miesiącach podbija rachunki za energię w wielu krajach.

Zapowiedź Hassabisa pojawia się w momencie, gdy krytycy sztucznej inteligencji wskazują na rosnące zużycie prądu przez centra danych jako jeden z głównych problemów branży. Szef Google DeepMind przyznał, że firmy technologiczne muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za ten koszt, zamiast przerzucać go na zwykłych odbiorców energii.

Argument o zwrocie z inwestycji

W rozmowie z ABC News Hassabis powiedział wprost, że "AI w ciągu najbliższych 10 lat zaoszczędzi znacznie więcej energii, niż zużyje". Argumentacja opiera się na założeniu, że modele sztucznej inteligencji przyspieszą odkrycia naukowe w dziedzinach takich jak nowe materiały, baterie czy systemy zarządzania siecią energetyczną, co w dłuższej perspektywie ma z nawiązką skompensować obecne zużycie prądu przez centra danych trenujące i obsługujące te modele.

AI, w ciągu najbliższych 10 lat, zaoszczędzi znacznie więcej energii, niż zużyje - Demis Hassabis, dyrektor generalny Google DeepMind

Hassabis wskazał też, że duże firmy technologiczne, w tym Meta, Microsoft i Google, budują własne elektrownie oraz infrastrukturę energetyczną, aby zabezpieczyć zasilanie dla centrów danych AI bez przerzucania kosztów na zwykłych konsumentów prądu. To nawiązanie do krytyki, że rozbudowa mocy obliczeniowej pod sztuczną inteligencję w niektórych regionach USA i Europy podbija ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych.

Skala zmiany według Hassabisa

Poza energią Hassabis mówił o szerszym wpływie AI na gospodarkę i naukę. Ocenił, że transformacja wywołana przez sztuczną inteligencję będzie miała dziesięciokrotnie większy wpływ niż rewolucja przemysłowa i nastąpi nawet dziesięciokrotnie szybciej. Podkreślił, że od lat traktuje AI jako "ostateczne narzędzie do przyspieszania odkryć naukowych" i to właśnie ta wizja stoi za jego pracą w DeepMind.

Szef DeepMind nie unikał też trudniejszych pytań. Przyznał, że rozwój sztucznej inteligencji "zaburzy rynek pracy", jednocześnie tworząc nowe możliwości zawodowe. Zaapelował, aby społeczeństwo obywatelskie, środowiska akademickie i nauki społeczne wspólnie wypracowały kierunek, w jakim ludzkość powinna zmierzać wraz z rozwojem tej technologii.

Kto decyduje o kierunku rozwoju AI

Zapytany o obawy, że o przyszłości sztucznej inteligencji decyduje wąska grupa firm i osób, Hassabis opowiedział się za "podejściem opartym na międzynarodowych standardach", a nie za skoncentrowaniem władzy nad technologią w rękach nielicznych podmiotów. To stanowisko wpisuje się w trwającą od miesięcy debatę o globalnym nadzorze nad rozwojem najpotężniejszych modeli AI, prowadzoną między innymi na forum G20 i w Komisji Europejskiej.

W tle wywiadu pojawiły się też liczby pokazujące skalę, w jakiej Google rozwija swój ekosystem AI. Gemini, flagowy model firmy, osiągnął 900 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, co oznacza podwojenie w ciągu roku wobec 400 milionów użytkowników rok wcześniej. Taki wzrost bazy użytkowników bezpośrednio przekłada się na zapotrzebowanie na moc obliczeniową i energię elektryczną potrzebną do obsługi zapytań.

Znaczenie dla polskiego czytelnika

Deklaracje Hassabisa mają znaczenie wykraczające poza samą branżę technologiczną, ponieważ zużycie energii przez centra danych AI jest tematem coraz częściej podnoszonym również w Polsce, gdzie operatorzy sieci energetycznej ostrzegają o rosnącym udziale centrów danych w krajowym zapotrzebowaniu na prąd. Jeśli obietnica Hassabisa o oszczędnościach energetycznych dzięki AI się sprawdzi, mogłaby częściowo złagodzić presję na ceny energii, którą odczuwają zarówno firmy, jak i gospodarstwa domowe.

Na razie jednak deklaracja pozostaje prognozą bez konkretnego harmonogramu ani metodologii wyliczeń, a krytycy branży AI wskazują, że obecne zużycie prądu przez centra danych jest faktem mierzalnym już dziś, podczas gdy przyszłe oszczędności dzięki odkryciom naukowym wspomaganym przez AI są na razie obietnicą. Rozstrzygnięcie, czy bilans energetyczny sztucznej inteligencji rzeczywiście wyjdzie na plus w ciągu dekady, będzie można ocenić dopiero z czasem, w miarę jak firmy publikować będą dane o zużyciu energii przez swoje centra danych.

Udostępnij: