poniedziałek, 13 lipca 2026

Nowości

Intel pokazuje Starfire, procesor AI do pracy w kosmosie

SprzętPatryk Raba
Fot. NASA, Wikimedia Commons (Public domain)
Spis treści
  1. Chip z laptopa przerobiony na sondę
  2. Po co satelicie sztuczna inteligencja
  3. Radiacja i skrajne temperatury
  4. Kosmos jako nowy front wyścigu o AI
  5. Co dalej

Intel przedstawił Starfire, procesor zaprojektowany od podstaw do pracy w kosmosie, a nie w laptopach czy telefonach. Układ łączy rdzenie CPU, grafikę Xe i dedykowany moduł NPU, dzięki czemu satelity i sondy będą mogły samodzielnie analizować obrazy Ziemi i podejmować decyzje bez czekania na polecenia z naziemnych stacji kontroli.

Chip z laptopa przerobiony na sondę

Podstawą Starfire jest architektura znana z układów Panther Lake, które napędzają obecną generację laptopów z serii Core Ultra 300. Intel obniżył jednak taktowania rdzeni, ograniczył pobór mocy i rozszerzył dopuszczalny zakres temperatur pracy, żeby chip przetrwał warunki orbity i głębokiego kosmosu. W wersji Performance procesor ma osiem rdzeni CPU, układ graficzny Xe z 64 jednostkami wykonawczymi oraz trzykafelkowy moduł NPU wykonany w tym samym procesie 18A.

Dwie dostępne konfiguracje różnią się przede wszystkim poborem mocy i przeznaczeniem. Wariant Low Power, zużywający około 10 W, celuje w mniejsze satelity, gdzie każdy wat energii z paneli słonecznych jest na wagę złota. Wariant Performance, pobierający do 35 W, ma obsłużyć bardziej wymagające misje, takie jak sondy badające Marsa czy głębszy kosmos, gdzie liczy się surowa moc obliczeniowa, a nie tylko oszczędność energii.

Po co satelicie sztuczna inteligencja

Kluczowym elementem układu jest moduł NPU, wydzielony jako osobny kafelek w opakowaniu Foveros. Ma on umożliwić statkom kosmicznym rozpoznawanie obiektów na zdjęciach Ziemi, wykrywanie anomalii czy klasyfikowanie danych naukowych na pokładzie, zamiast przesyłać surowe terabajty do analizy na Ziemi. To istotne ograniczenie w misjach kosmicznych, gdzie łącze do stacji naziemnej bywa wąskie, opóźnione o minuty w przypadku Marsa, albo dostępne tylko przez kilka minut dziennie.

Autonomiczna analiza na pokładzie oznacza też, że satelita może sam zdecydować, które dane warto przesłać na Ziemię jako priorytetowe, a które poczekają. Przy misjach obserwacji Ziemi, takich jak monitorowanie pożarów, powodzi czy zmian upraw, szybka klasyfikacja obrazu na pokładzie satelity pozwala ostrzegać służby dużo szybciej niż dotychczasowy model, w którym dane trafiały najpierw do centrum przetwarzania na ziemi.

Radiacja i skrajne temperatury

Warunki panujące poza atmosferą ziemską są dla elektroniki dużo bardziej wymagające niż wnętrze laptopa. Starfire musiał przejść testy TID, SEL i SEE, czyli standardowe procedury sprawdzające odporność na promieniowanie kosmiczne, które w zwykłych układach scalonych potrafi wywoływać błędy obliczeń albo trwale uszkadzać tranzystory. Deklarowany zakres pracy od -55 do 125 stopni Celsjusza ma pozwolić układowi przetrwać zarówno cień Ziemi, jak i bezpośrednie naświetlenie słoneczne bez osłony atmosfery.

Intel zapowiada też ponad dziesięcioletnią żywotność układu, co w przypadku sprzętu kosmicznego jest wymogiem praktycznie obowiązkowym. Sondy i satelity trudno naprawić czy wymienić po wystrzeleniu, więc producenci komponentów muszą projektować je z dużym zapasem niezawodności, inaczej niż w elektronice konsumenckiej, gdzie kilkuletni cykl życia produktu jest normą.

Kosmos jako nowy front wyścigu o AI

Starfire wpisuje się w szerszy trend przenoszenia mocy obliczeniowej poza Ziemię. Nvidia rozwija własną platformę Space Computing z modułami Vera Rubin i IGX Thor, przeznaczoną do orbitalnych centrów danych, a wspierany przez nią startup Starcloud uruchomił już satelity z procesorami graficznymi Nvidia, które trenują i odpytują modele językowe na orbicie. Osobno SpaceX ogłosił inicjatywę Terafab, zakładającą budowę mocy obliczeniowej rzędu teraw w kosmosie przy użyciu rakiet Starship.

Podejście Intela różni się jednak od koncepcji orbitalnych centrów danych. Starfire nie ma zasilać serwerowni na orbicie, lecz działać jako wbudowany mózg pojedynczego satelity czy sondy, blisko czujników i kamer. To bardziej niszowy, ale sprawdzony segment rynku, w którym dotąd dominowały wyspecjalizowane układy odporne na promieniowanie, produkowane w niewielkich seriach i s przedawane głównie agencjom kosmicznym oraz firmom zbrojeniowym.

Co dalej

Intel deklaruje, że pierwsze próbki Starfire trafią do zainteresowanych firm i instytucji w trzecim kwartale 2026 roku, a podane specyfikacje mogą się jeszcze zmienić przed pełnym wdrożeniem produkcyjnym. Firma nie ujawniła na razie konkretnych klientów ani wartości ewentualnych kontraktów, ale samo wejście w segment elektroniki kosmicznej stawia Intela w bezpośredniej konkurencji z Nvidią i mniejszymi wyspecjalizowanymi producentami układów rad iacyjnie odpornych, w momencie gdy liczba misji satelitarnych i orbitalnych projektów AI rośnie z roku na rok.

Źródła: Nie do gier, nie do laptopów. Ten procesor powstaje, by podbić kosmos (benchmark.pl), Intel 18A Silicon Goes to Space with Starfire Processors (techpowerup.com), Intel unveils Starfire space processor with 8 CPU cores and 4 Xe GPU cores (videocardz.com), Intel Starfire Built for Extremes (intel.com).

Udostępnij: