czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

Czytelnictwo w Korei Południowej spadło do rekordowo niskiego poziomu, młodzi ratują rynek książki

BadaniaPatryk Raba
Czytelnictwo w Korei Południowej spadło do rekordowo niskiego poziomu, młodzi ratują rynek książki
Fot. Mobius6, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Spis treści
  1. Liczby, które straszą wydawców
  2. Paradoks pokolenia AI
  3. Text-hip, czyli czytanie jako styl życia
  4. Kto zyskuje na trendzie

Południowokoreańskie Ministerstwo Kultury opublikowało dane, które na pierwszy rzut oka potwierdzają najczarniejsze scenariusze dla rynku książki w erze sztucznej inteligencji: odsetek dorosłych czytających choć jedną książkę rocznie spadł do 38,5 procent, najniżej od kiedy prowadzone są takie badania. Ale ta sama ankieta pokazuje coś, czego nikt się nie spodziewał - to grupa wiekowa najintensywniej korzystająca z AI czyta najwięcej.

Liczby, które straszą wydawców

Ogólny trend wygląda źle. W ciągu dwunastu lat odsetek czytających Koreańczyków spadł niemal o połowę, z 72,2 do 38,5 procent. Sam ostatni pomiar pokazuje spadek o 4,5 punktu procentowego względem badania sprzed dwóch lat. Przeciętny dorosły przeczytał w minionym roku 2,4 książki, czyli o 1,5 mniej niż w 2023 roku. Najgorzej wypadają osoby powyżej 60 roku życia, wśród których czyta zaledwie 14,4 procent, oraz osoby o najniższych dochodach - przy zarobkach poniżej 2 milionów wonów miesięcznie czyta 13,4 procent, a przy zarobkach powyżej 5 milionów wonów już 56,1 procent.

Wśród przyczyn spadku respondenci wskazywali przede wszystkim brak czasu z powodu pracy lub nauki, a także konkurencję ze strony innych mediów - na to wskazało 24,3 procent dorosłych i 19,1 procent uczniów. Rynek wydawniczy odczuwa to bezpośrednio: przychody 72 największych wydawnictw spadły w 2025 roku o 1,3 procent do 4,853 biliona wonów, a zysk operacyjny skurczył się aż o 13,4 procent.

Paradoks pokolenia AI

To właśnie na tym tle uwagę przykuwa jeden wynik, który wywraca intuicyjne założenie o AI jako zabójcy czytelnictwa. Osoby w wieku 20-29 lat mają najwyższy wskaźnik czytelnictwa spośród wszystkich grup wiekowych - 75,3 procent, a wskaźnik wśród 30-latków wynosi 66,4 procent. To dokładnie te same grupy, które najintensywniej korzystają ze sztucznej inteligencji, odpowiednio 75,3 i 71,1 procent. Wśród studentów czyta aż 94,6 procent, choć i tu widać niewielki spadek o 1,2 punktu procentowego względem 2023 roku.

Młodzi czytelnicy nie traktują AI jako zamiennika książki, lecz jako narzędzie, które pomaga w czytaniu - tłumaczy trudniejsze fragmenty, dopowiada kontekst historyczny czy kulturowy dzieła, poleca kolejne tytuły na podstawie przeczytanych, albo pomaga uporządkować wnioski po lekturze. Czytanie z pomocą chatbota staje się formą pogłębionej rozmowy o tekście, a nie jej zastępstwem.

Text-hip, czyli czytanie jako styl życia

Zjawisko ma już swoją nazwę w koreańskiej kulturze młodzieżowej - text-hip, połączenie angielskiego słowa text i koreańskiego określenia hiphada, czyli modny, na czasie. Chodzi o traktowanie czytania nie tylko jako rozwoju osobistego, ale jako stylowej, wartej pokazania w mediach społecznościowych aktywności. Efekt widać na targach książki: Międzynarodowe Targi Książki w Seulu, które odbyły się od 24 do 28 czerwca 2026 roku w centrum COEX, przyciągnęły około 150 tysięcy odwiedzających w cztery dni, wobec 130 tysięcy wiosną 2023 roku.

Tegoroczne targi odbywały się pod hasłem Human Declaration, nawiązującym wprost do pytania o miejsce człowieka w erze sztucznej inteligencji. Organizatorzy podkreślali różnicę między odpowiedziami generowanymi przez modele AI a pytaniami, jakie stawia literatura.

Tu leży fundamentalna różnica między człowiekiem a AI. AI zamyka drzwi możliwości najbardziej prawdopodobną odpowiedzią. Człowiek otwiera je ponownie, stawiając większe pytanie. Książki są zapisem tych wielkich pytań - z hasła przewodniego targów Human Declaration, Międzynarodowe Targi Książki w Seulu 2026

Nie wszyscy w branży postrzegają to jednak jednoznacznie optymistycznie. Jeden z pracowników wydawnictw cytowany przez lokalne media zwraca uwagę na zmianę samego pytania, jakie zadają sobie potencjalni czytelnicy.

W przeszłości ludzie odpowiadali: jestem zajęty pracą. Dziś pytają: po co mi czytać książki? - pracownik branży wydawniczej, cytowany przez Seoul Economic Daily

Kto zyskuje na trendzie

Dane pojedynczych wydawnictw pokazują, że popyt nie zniknął, tylko się przesunął. Wydawnictwo Minumsa odnotowało w 2025 roku wzrost przychodów o 23,8 procent, w momencie gdy cały rynek książki komercyjnej kurczył się o 6,9 procent. Wśród młodych czytelników rośnie też udział e-booków - w grupie 20-latków sięga po nie 59,4 procent, wyprzedzając książki drukowane, po które sięga 45,1 procent tej grupy.

Obraz, jaki wyłania się z koreańskich danych, jest więc bardziej złożony niż proste przeciwstawienie AI i literatury. Rynek się kurczy pod względem masowego uczestnictwa, ale wśród najmłodszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie odbiorców czytanie zyskuje status praktyki premium, świadomie wybieranej wbrew łatwiejszym formom rozrywki.

Dla polskiego rynku książki, który mierzy się z podobnymi pytaniami o wpływ chatbotów i mediów społecznościowych na czytelnictwo, koreański przypadek pokazuje możliwy kierunek: zamiast całkowitego zastępowania książek przez AI, może pojawić się segmentacja, w której technologia staje się narzędziem wspierającym najbardziej zaangażowanych czytelników, a nie ich substytutem dla reszty populacji.

Udostępnij: