Nowości
Była szefowa kreacji w DeepMind zbiera 13 milionów dolarów na AI do pisania
Posłuchaj tego artykułu

Londyński startup Marker ogłosił rundę finansowania seed w wysokości 13 milionów dolarów, prowadzoną przez fundusz Index Ventures z udziałem LocalGlobe. Firma, która do tej pory działała w ukryciu, buduje edytor tekstu wspierany przez sztuczną inteligencję, przeznaczony dla profesjonalnych pisarzy i twórców.
Drugim współzałożycielem jest Ryan Bowman, który wcześniej budował platformy technologiczne dla pisarzy działających w agencjach literackich i przy obsłudze talentów. Duet postawił sobie za cel stworzenie narzędzia, które łączy możliwości dzisiejszych modeli językowych z szacunkiem dla rzemiosła pisarskiego, zamiast zastępować autora.
Edytor, nie generator
Marker pozycjonuje się jako przemyślany na nowo edytor tekstu, w którym sztuczna inteligencja pisze razem z autorem, a nie zamiast niego. Produkt ma cztery filary funkcjonalne: ideację, czyli pomoc w wypracowaniu tematu i koncepcji; narzędzia pisarskie utrzymujące twórcę w rytmie pracy; wsparcie podczas rewizji tekstu; oraz funkcje kolaboracji pozwalające dodać współautora lub komentującego.
To pozycjonowanie odróżnia Marker od większości popularnych narzędzi do generowania tekstu, które opierają się na promptach i jednorazowym wygenerowaniu gotowej treści. Steinback tłumaczy filozofię produktu wprost, kontrastując rzemiosło pisarskie z falą tekstów masowo generowanych przez modele językowe.
People will choose something that values the craft, rather than the slop brutally eroding it - Jon Steinback, współzałożyciel i CEO Marker
Dlaczego inwestorzy w to wierzą
Georgia Stevenson z Index Ventures wskazuje na lukę na rynku, jaka powstała między klasycznymi procesorami tekstu a narzędziami generatywnymi, które w jej ocenie pomijają samą istotę procesu twórczego pisania. Fundusz uznał to za wystarczający powód, by objąć rolę lidera rundy seed.
Writing, the most universal creative act, got left behind, stuck between legacy word processors - Georgia Stevenson, Index Ventures
Obecność takich inwestorów aniołów jak współtwórca Writely, przejętego przez Google i przekształconego w Google Docs, czy współzałożyciel Slacka, sygnalizuje, że Marker celuje w tę samą kategorię produktową co dawne rewolucje w narzędziach biurowych, tyle że tym razem z warstwą modeli językowych wbudowaną od podstaw.
Kontekst rynkowy
Runda Marker wpisuje się w szerszy trend startupów zakładanych przez byłych pracowników Google DeepMind, którzy w ostatnich kwartałach uruchomili dziesiątki europejskich firm technologicznych. W odróżnieniu od gigantycznych rund finansowania idących w miliardy dolarów, jakie ostatnio przyciągają projekty badawcze nad ogólną sztuczną inteligencją, Marker reprezentuje mniejszy, bardziej wyspecjalizowany segment rynku, celujący w konkretną grupę zawodową pisarzy i twórców treści.
Dla polskiego rynku wydawniczego i twórców treści produkt tego typu może być interesujący jako alternatywa dla narzędzi nastawionych wyłącznie na szybkie generowanie tekstu. Segment edytorów wspieranych przez AI, które stawiają na jakość i kontrolę autora nad procesem, dopiero się kształtuje, a Marker jest jednym z pierwszych graczy próbujących zdobyć w nim wyraźną pozycję.
Startup nie podał na razie planowanej daty premiery produktu ani modelu cenowego. Fundusze zebrane w rundzie seed mają posłużyć do rozbudowy zespołu inżynierskiego oraz dalszego rozwoju funkcji edytora przed szerszym udostępnieniem narzędzia.
Źródła: Tech.eu (tech.eu), Dealroom (dealroom.co)

