Nowości

Polska deklaruje 100 milionów euro na gigafabrykę AI

Polska scenaPatryk Raba

Posłuchaj tego artykułu

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął uchwałę gwarantującą udział Polski w unijnej gigafabryce sztucznej inteligencji, deklarując 100 milionów euro na pierwszą fazę zakupu mocy obliczeniowej. To pierwszy konkretny krok po miesiącach negocjacji z Litwą i innymi krajami bałtyckimi.

Spis treści
  1. Co to jest gigafabryka AI
  2. Skąd wezmą się pieniądze
  3. Co dalej

Polski rząd zrobił pierwszy formalny krok w stronę budowy własnej gigafabryki sztucznej inteligencji. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął uchwałę gwarantującą udział kraju w unijnej inicjatywie, a na pierwszą fazę projektu, czyli zakup mocy obliczeniowej, rząd zadeklarował 100 milionów euro.

Decyzję ogłosił wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podczas konferencji poświęconej gigafabrykom AI. Uchwała komitetu oznacza, że dokument został uzgodniony przez wszystkie resorty i trafi teraz do formalnego zatwierdzenia przez Radę Ministrów. To krok, na który polski rząd czekał od miesięcy, odkąd Komisja Europejska ogłosiła w lutym 2025 roku plan sfinansowania pięciu, a docelowo siedmiu gigafabryk AI na terenie Unii.

Co to jest gigafabryka AI

Gigafabryka AI to w unijnej terminologii infrastruktura obliczeniowa przeznaczona do trenowania i wdrażania dużych modeli sztucznej inteligencji, wyposażona w dziesiątki tysięcy procesorów graficznych. Komisja Europejska planuje siedem takich instalacji na terenie Unii, cztery średniej skali z co najmniej 75 tysiącami GPU i trzy dużej skali z co najmniej 100 tysiącami GPU. Mają one dać europejskim firmom i instytucjom badawczym dostęp do mocy obliczeniowej porównywalnej z tą, jaką dysponują dziś amerykańskie i chińskie koncerny technologiczne.

Polska od czerwca 2025 roku uczestniczy w negocjacjach jako część konsorcjum Baltic AI GigaFactory razem z Litwą, Łotwą, Estonią i Czechami. Ostateczna struktura projektu dopuszcza modele rozproszone lub wielonarodowe w ramach konsorcjów, więc nie jest jeszcze przesądzone, czy fizyczna infrastruktura powstanie w jednej lokalizacji, czy zostanie podzielona między kraje uczestniczące.

Następny krok należy do przedsiębiorców, którzy utworzą konsorcja - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji

Skąd wezmą się pieniądze

Finansowanie projektu ma być mieszane. Pułap wsparcia publicznego wynosi 1 miliard euro, z czego połowa pochodzi z unijnej inicjatywy InvestAI zarządzanej przez Komisję Europejską, a druga połowa od państw uczestniczących w konsorcjum. Dotacja państwowa dla pojedynczego projektu nie może jednak przekroczyć 34 procent jego wartości, co oznacza, że większość z deklarowanych 3 miliardów euro będzie musiał wyłożyć sektor prywatny.

To właśnie dlatego Standerski podkreślił, że kolejny etap zależy od firm. Rząd deklaruje gwarancje i część finansowania publicznego, ale bez konsorcjów biznesowych gotowych zainwestować własny kapitał projekt nie ruszy. Na razie nie podano nazw konkretnych spółek czy inwestorów, którzy mieliby wejść do przetargu.

Co dalej

Zgodnie z zapowiedzianym harmonogramem przetarg na budowę i operowanie gigafabryką ma ruszyć po 20 lipca 2026 roku i potrwać 15 tygodni. Wykonawca będzie miał następnie maksymalnie 18 miesięcy od podpisania umowy na uruchomienie usługi, co przy obecnym tempie oznaczałoby start działania instalacji około lipca 2028 roku.

Dla polskich firm technologicznych i ośrodków badawczych oznacza to potencjalny dostęp do mocy obliczeniowej, która dziś jest głównym wąskim gardłem rozwoju AI w Europie. Krajowe zespoły pracujące nad modelami takimi jak Bielik od lat sygnalizują, że brak lokalnej infrastruktury zmusza je do korzystania z zagranicznych superkomputerów albo kosztownych usług chmurowych. Własna gigafabryka, nawet w modelu konsorcyjnym, mogłaby częściowo rozwiązać ten problem.

Uchwała komitetu to wciąż etap pośredni, nie ostateczna decyzja o budowie. Dokument musi jeszcze przejść przez Radę Ministrów, a Komisja Europejska musi potwierdzić ostateczną listę państw uczestniczących w poszczególnych gigafabrykach. Dopiero po tych krokach będzie wiadomo, czy i gdzie na terenie Polski lub krajów bałtyckich faktycznie stanie fizyczna infrastruktura.

Źródła: WNP.pl (wnp.pl), Interia Biznes (biznes.interia.pl), Wyborcza.biz (wyborcza.biz)

Udostępnij: