Nowości

Emisje CO2 Microsoftu wzrosły o 25 procent przez boom na centra danych AI

BiznesPatryk Raba1
Spis treści
  1. Skąd bierze się skok emisji
  2. Nie tylko Microsoft
  3. Jasne punkty raportu

Microsoft opublikował 9 lipca 2026 roku doroczny raport zrównoważonego rozwoju i przyznał, że jego emisje dwutlenku węgla wzrosły w minionym roku finansowym o 25 procent. Firma tłumaczy skok gwałtowną rozbudową centrów danych potrzebnych do obsługi obciążeń związanych ze sztuczną inteligencją. To najmocniejszy dowód na to, że deklarowane przez big tech cele klimatyczne zderzają się z realnym zapotrzebowaniem energetycznym modeli AI.

Raport, opisany też na oficjalnym blogu firmy przez prezesa Brada Smitha i dyrektorkę do spraw zrównoważonego rozwoju Melanie Nakagawę, przyznaje wprost, że presja na wzrost emisji była spodziewana. Microsoft od kilku lat deklaruje cel osiągnięcia statusu carbon negative do 2030 roku, czyli usuwania z atmosfery więcej dwutlenku węgla niż emituje. Najnowsze dane pokazują, jak daleko firma wciąż jest od tego celu w warunkach gwałtownego wzrostu popytu na moc obliczeniową AI.

Skąd bierze się skok emisji

Kluczowym czynnikiem jest zmiana strategii zakupowej energii. Microsoft ograniczył zakupy krótkoterminowych certyfikatów energii odnawialnej na rzecz długoterminowych inwestycji o większym realnym wpływie na sieć energetyczną, co w krótkim okresie podbiło raportowane emisje ze scope 2, czyli energii kupowanej z sieci. Udział tego typu emisji w całkowitym śladzie węglowym firmy skoczył z około 2 do 13 procent. Największą część śladu Microsoftu wciąż stanowią emisje scope 3, czyli te generowane przez łańcuch dostaw, w tym budowę i wyposażenie nowych centrów danych.

Rozbudowa infrastruktury pod modele sztucznej inteligencji, od Copilota po usługi chmurowe Azure AI, wymaga budowy serwerowni w tempie, jakiego branża wcześniej nie notowała. Nowe obiekty potrzebują nie tylko prądu, ale też betonu, stali i chłodzenia, a to generuje emisje jeszcze zanim serwery zaczną w ogóle przetwarzać zapytania użytkowników.

Infrastruktura AI napędza popyt na energię, wodę, ziemię i materiały, a rozwiązania z zakresu zrównoważonego rozwoju nie skalują się wystarczająco szybko, by nadążyć za popytem. To napięcie jest realne, ale też produktywne - Brad Smith i Melanie Nakagawa, Microsoft

Nie tylko Microsoft

Microsoft nie jest odosobnionym przypadkiem. Amazon zgłosił w swoim najnowszym raporcie wzrost emisji gazów cieplarnianych o 16 procent, a Google o 18 procent, w obu przypadkach z tym samym uzasadnieniem, czyli rozbudową infrastruktury pod obciążenia AI. Cała branża big tech znalazła się w podobnej pułapce, próbując jednocześnie dotrzymać wcześniejszych zobowiązań klimatycznych i nie zwalniać tempa w wyścigu o dominację w sztucznej inteligencji.

Symbolem tego napięcia jest decyzja Microsoftu o podpisaniu z koncernem Chevron dwudziestoletniej umowy na dostawy mocy z elektrowni gazowej o mocy 2,67 gigawata w Teksasie. Zobowiązanie do dwóch dekad korzystania z paliw kopalnych trudno pogodzić z deklarowanym dążeniem do zerowania śladu węglowego, co samo Microsoft przyznaje w raporcie, opisując to jako świadomy kompromis wynikający z potrzeby szybkiego i stabilnego dostępu do energii.

Jasne punkty raportu

Nie wszystkie wskaźniki poszły w złym kierunku. Microsoft po raz pierwszy osiągnął status water positive, uzupełniając zasoby wodne o ponad 14 milionów metrów sześciennych więcej niż zużył globalnie w minionym roku finansowym. Firma deklaruje też, że w 100 procentach zbilansowała swoje globalne zużycie energii elektrycznej energią odnawialną, głównie dzięki długoterminowym umowom zakupowym, oraz osiągnęła 92-procentowy wskaźnik ponownego użycia lub recyklingu wycofywanych z eksploatacji serwerów.

Dla polskich firm i instytucji korzystających z usług chmurowych Microsoftu, w tym z rosnącej liczby wdrożeń Copilota i Azure AI, raport jest przypomnieniem, że ślad węglowy używanych narzędzi rośnie wraz ze skalą ich wykorzystania. W miarę jak coraz więcej krajowych firm włącza AI do codziennych procesów, pytania o rzeczywisty koszt energetyczny tych usług będą pojawiać się częściej, także w kontekście unijnych wymogów raportowania środowiskowego, które obejmują coraz szersze grono przedsiębiorstw.

Źródła: Microsoft's carbon emissions climb 25% as tech giants grapple with AI's energy toll (geekwire.com), Microsoft's emissions surged 25% in 2025 during data center boom (fortune.com), Responsibly building the AI future (blogs.microsoft.com)

Udostępnij: