niedziela, 6 września 2026

Nowości

Akcje Palantir spadają o 7 procent po starcie obronnego modelu cyberbezpieczeństwa Google

RynekPatryk Raba
Akcje Palantir spadają o 7 procent po starcie obronnego modelu cyberbezpieczeństwa Google
Fot. Adobe Stock

Google DeepMind uruchomił program Fairwind udostępniający rządom i operatorom infrastruktury krytycznej model Gemini 3.8 Flash Cyber, co inwestorzy odczytali jako bezpośrednie wejście w rynek obronnej AI zdominowany dotąd przez Palantir.

Spis treści
  1. Co pokazał Google
  2. Dlaczego to problem dla Palantira
  3. Wycena pod presją
  4. Znaczenie dla rynku AI obronnej

Akcje Palantir Technologies spadły w środę o 7 procent, gdy Google DeepMind ogłosił program Fairwind - ograniczony dostęp do wyspecjalizowanego modelu Gemini 3.8 Flash Cyber dla agencji rządowych, operatorów infrastruktury krytycznej i producentów oprogramowania. Rynek odczytał ten ruch jako sygnał, że Google zamierza konkurować z Palantirem właśnie w segmencie, który firma od lat przedstawia inwestorom jako swój najbardziej obronny fragment biznesu.

Co pokazał Google

Gemini 3.8 Flash Cyber to wariant modelu Google DeepMind zaprojektowany specjalnie do wykrywania luk bezpieczeństwa i automatycznego łatania podatności. W odróżnieniu od standardowych wersji Gemini 3.8 Flash, do których dostęp ma każdy klient Google, model Cyber trafia wyłącznie do wąskiej grupy odbiorców zakwalifikowanych do programu Fairwind - rządów, operatorów infrastruktury krytycznej i firm utrzymujących duże bazy kodu.

Google tłumaczy to ryzykiem, że narzędzie tej klasy mogłoby zostać wykorzystane ofensywnie, gdyby trafiło w niepowołane ręce. Firma opisuje wdrożone mechanizmy kontroli dostępu i weryfikacji odbiorców jako gwarancję, że model posłuży wyłącznie celom obronnym i badawczym, nie ofensywnym atakom.

Model drastycznie przewyższa porównywalne narzędzia komercyjne przy ułamku ich kosztów - Google DeepMind

Dlaczego to problem dla Palantira

Palantir od lat buduje swoją premiową wycenę giełdową na argumencie, że jego platformy Gotham i Foundry są jedynym sprawdzonym w warunkach bojowych sposobem bezpiecznego wdrażania AI w agencjach obronnych. Ten argument uzasadniał gotowość inwestorów do płacenia za akcje Palantira wielokrotność przychodów niewidzianą u porównywalnych spółek technologicznych.

Wejście Google w ten sam segment klientów - te same agencje federalne i te same kontrakty obronne - podważa wyłączność, na której opierała się ta narracja. Google oferuje gotowe narzędzie od jednego z największych dostawców infrastruktury chmurowej na świecie, co dla części klientów rządowych może okazać się szybszą i tańszą drogą wdrożenia niż systemy budowane indywidualnie przez Palantira.

Jego zastrzeżone platformy to jedyny bezpieczny i sprawdzony w boju sposób bezpiecznego wdrażania AI przez agencje obronne - z dotychczasowej narracji inwestorskiej Palantira, cytowanej przez Investing.com

Wycena pod presją

Analitycy zwracają uwagę, że spadek nie wynika wyłącznie z konkurencji ze strony Google. Akcje Palantira notowane są przy około 144-krotności przychodów, co czyni je szczególnie wrażliwymi na każdy sygnał zagrażający dotychczasowemu tempu wzrostu. Do przeceny dołożyła się też rosnąca rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych USA, która osiągnęła najwyższy poziom od trzech lat i typowo uderza mocniej w wycenione na wyrost spółki wzrostowe.

Fundamenty biznesowe Palantira w dniu spadku pozostawały mocne. Firma poinformowała o przyznaniu przez Armię USA kontraktu w programie TITAN, a do zarządu dołączył nowy dyrektor finansowy, były szef działu w AIG. Mimo to rynek skupił się na długoterminowym zagrożeniu konkurencyjnym, a nie bieżących wynikach.

Znaczenie dla rynku AI obronnej

Program Fairwind to kolejny krok Google w stronę wyspecjalizowanych, kontrolowanych dostępowo modeli AI dla sektorów o podwyższonym ryzyku nadużyć. Google łączy w nim Gemini 3.8 Flash Cyber z własnym systemem CodeMender, który ma pomagać obrońcom znajdować, weryfikować i naprawiać podatności na skalę działania autonomicznych agentów, a nie pojedynczych analityków.

Dla polskich firm i instytucji zajmujących się cyberbezpieczeństwem sygnał jest podobny do tego, jaki wysyłają inne duże laboratoria AI - Anthropic i OpenAI również rozwijają własne modele i programy dostępowe skierowane do obrońców infrastruktury krytycznej. Rosnąca liczba wyspecjalizowanych modeli cyberbezpieczeństwa od największych graczy oznacza, że polskie firmy oferujące usługi ochrony infrastruktury będą musiały coraz częściej konkurować lub współpracować z narzędziami hiperskalerów, a nie tylko z wyspecjalizowanymi dostawcami takimi jak Palantir.

Kolejne dni pokażą, czy spadek notowań Palantira był jednorazową reakcją rynku, czy początkiem trwalszej przeceny związanej z obawami o utratę wyłączności w segmencie obronnym. Inwestorzy będą obserwować, czy agencje rządowe faktycznie zaczną przenosić budżety w stronę oferty Google, czy Fairwind pozostanie ograniczonym programem pilotażowym.

Udostępnij: