Nowości

Polski Instytut Ekonomiczny: AI zagraża pracy 3,7 miliona Polaków, MFW mówi o nawet 5,5 miliona

Polska scenaPatryk Raba
Spis treści
  1. Kto jest najbardziej zagrożony
  2. Zawody stosunkowo bezpieczne
  3. Rozbieżne prognozy, ten sam kierunek
  4. Co to znaczy dla polskich firm i pracowników

Media ekonomiczne w Polsce ponownie alarmują, przywołując dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego o skali zagrożenia, jakie sztuczna inteligencja stwarza dla krajowego rynku pracy. Tym razem w centrum uwagi są nie tylko proste, powtarzalne zawody, ale też stanowiska dotąd uznawane za odporne na automatyzację, w tym prawnicy, finansiści i programiści.

Kto jest najbardziej zagrożony

Wśród 20 grup zawodowych, które Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje jako najbardziej wystawione na wpływ AI, dominują zawody specjalistyczne, a nie tylko proste prace biurowe. Na liście znajdują się finansiści, prawnicy, urzędnicy administracji publicznej, specjaliści administracyjni oraz programiści. Cyfryzacja ogranicza już popyt na pośredników ubezpieczeniowych, doradców kredytowych i część pracowników bankowych.

W kolejnych latach podobna transformacja może objąć księgowych i audytorów, ponieważ część ich obowiązków coraz częściej przejmują algorytmy analizujące dane finansowe. Instytut zwraca uwagę, że zagrożenie nie ogranicza się już do zawodów o niskich kwalifikacjach, co odróżnia obecną falę automatyzacji od poprzednich.

Zawody stosunkowo bezpieczne

Raport wskazuje też zawody, które mogą czuć się relatywnie bezpiecznie, między innymi hydraulików, elektryków, fryzjerów, artystów i kucharzy. W tych profesjach kluczowe są umiejętności manualne, kreatywność i bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem, obszary, w których maszyny wciąż pełnią rolę narzędzia, a nie pełnego zastępstwa.

Sztuczna inteligencja ma potencjał znacząco przekształcić polski rynek pracy, upraszcza lub eliminuje część zadań, zwiększa produktywność części pracowników i zwiększa presję na zdobywanie nowych kompetencji. Do 2035 roku rynek pracy będzie miał nawet o 12,5 proc. mniej pracowników niż obecnie - Ignacy Święcicki, szef zespołu gospodarki cyfrowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Rozbieżne prognozy, ten sam kierunek

Rozstrzał między danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego a prognozą Międzynarodowego Funduszu Walutowego jest spory, od 3,68 miliona osób pracujących dziś w zagrożonych zawodach do 5,5 miliona miejsc pracy, które mogą zniknąć w ciągu 5-10 lat. Obie liczby wskazują jednak ten sam kierunek zmian i skalę bliską jednej trzeciej wszystkich pracujących w Polsce.

Nie wszystkie prognozy dla polskiego rynku pracy są jednoznacznie negatywne. Według cytowanych danych 4,64 miliona pracowników, czyli 27 procent, może zyskać na rozwoju AI dzięki wzrostowi produktywności i nowym możliwościom zawodowym, a 6,87 miliona osób, 40 procent, prawdopodobnie nie odczuje istotnego wpływu technologii na swoją pracę w najbliższych latach.

Co to znaczy dla polskich firm i pracowników

Dla pracodawców w Polsce raport to kolejny sygnał, że planowanie zatrudnienia w finansach, obsłudze prawnej czy administracji powinno uwzględniać perspektywę automatyzacji części zadań w ciągu najbliższej dekady, a nie traktować AI wyłącznie jako narzędzie wspierające istniejące stanowiska. Instytut podkreśla też rosnącą presję na zdobywanie nowych kompetencji przez pracowników zagrożonych zawodów.

12 procent pracujących Polaków deklaruje już dziś, że zna kogoś, kto stracił pracę z powodu automatyzacji w ciągu ostatniego roku, co pokazuje, że zjawisko nie jest wyłącznie teoretyczną prognozą na przyszłość, lecz zaczyna być odczuwalne w bezpośrednim otoczeniu części pracowników już teraz.

Źródła: Ruszy tsunami zwolnień w tych zawodach (gazetaprawna.pl), Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego o AI na polskim rynku pracy (instytutsprawobywatelskich.pl)

Udostępnij: