niedziela, 6 września 2026

Nowości

PwC: wydatki na centra danych AI sięgną 31,6 bln dolarów do 2050 roku

RynekPatryk Raba
PwC: wydatki na centra danych AI sięgną 31,6 bln dolarów do 2050 roku
Fot. Christina Morillo, Pexels (Pexels License)

Firma doradcza PwC prognozuje, że globalne wydatki na centra danych napędzane rozwojem sztucznej inteligencji osiągną do 2050 roku 31,6 biliona dolarów, a przy przyspieszonej adopcji AI mogą sięgnąć nawet 50 bilionów.

Spis treści
  1. Kto zapłaci najwięcej
  2. Prąd i chipy jako wąskie gardła
  3. Skala bez precedensu
  4. Co to znaczy dla Polski

Globalne wydatki na centra danych osiągną do 2050 roku 31,6 biliona dolarów, wynika z nowej prognozy firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. Analitycy PwC określają ten boom inwestycyjny jako niemający precedensu w historii, a w scenariuszu przyspieszonej adopcji AI suma może urosnąć nawet do 50 bilionów dolarów w ciągu najbliższych dwóch i pół dekady.

Prognoza PwC obejmuje okres do połowy stulecia i zakłada, że roczne wydatki na centra danych będą rosły nieprzerwanie od obecnego poziomu około 800 miliardów dolarów w 2026 roku, przez 1,1 biliona dolarów w 2030 roku, aż do 1,8 biliona dolarów rocznie w roku 2050. To oznacza ponad dwukrotny wzrost tempa inwestycji w ciągu niespełna 25 lat, napędzany rosnącym zapotrzebowaniem na moc obliczeniową dla modeli sztucznej inteligencji.

Kto zapłaci najwięcej

Stany Zjednoczone mają odpowiadać za blisko połowę globalnych wydatków, czyli 15,1 biliona dolarów. Region Azji i Pacyfiku ma wydać 8,2 biliona dolarów, Europa 5,6 biliona, Bliski Wschód 1,1 biliona, a Afryka 255 miliardów dolarów. PwC wskazuje, że kluczowym motorem popytu w Azji będą Indie i Chiny, ze względu na wielkość populacji, szybko rosnącą gospodarkę cyfrową i intensywne wykorzystanie AI zarówno przez firmy, jak i konsumentów.

Znaczna część nowych nakładów inwestycyjnych ma trafić nie w mury i budynki, lecz w sprzęt wewnątrz serwerowni: układy graficzne, serwery, pamięci masowe i infrastrukturę sieciową. To odzwierciedla charakter obecnego cyklu inwestycyjnego, w którym o wartości centrum danych decyduje coraz bardziej gęstość i wydajność zainstalowanych w nim procesorów AI, a nie sama powierzchnia obiektu.

Prąd i chipy jako wąskie gardła

Autorzy raportu podkreślają, że największą przeszkodą dla realizacji tak ambitnego planu inwestycyjnego pozostaje dostęp do taniej, niezawodnej i coraz bardziej niskoemisyjnej energii elektrycznej na dużą skalę. Wiele rynków, które chciałyby przyciągnąć inwestycje w centra danych, nie dysponuje dziś wystarczającą mocą wytwórczą ani siecią przesyłową, by obsłużyć skalę zapotrzebowania zgłaszaną przez operatorów AI.

Drugim ograniczeniem są łańcuchy dostaw półprzewodników. Według PwC ich zakłócenia mogłyby zmniejszyć globalne inwestycje w centra danych nawet o blisko 20 procent, co pokazuje, jak mocno cały plan zależy od stabilnych dostaw zaawansowanych chipów od garstki producentów. Trzecim czynnikiem ryzyka wskazywanym w raporcie jest lokalny opór społeczny wobec budowy nowych obiektów, który w pierwszym kwartale 2026 roku dotknął 75 projektów o łącznej wartości 130 miliardów dolarów.

Skala bez precedensu

Prognoza dotycząca centrów danych jest częścią szerszego raportu PwC o globalnych wydatkach infrastrukturalnych, które mają sięgnąć łącznie ponad 150 bilionów dolarów do 2050 roku, obejmując transport, energetykę i przemysł modernizowane pod kątem elektryfikacji, urbanizacji i wymogów sztucznej inteligencji. Sam segment centrów danych, choć stanowi ułamek tej sumy, rośnie najszybciej ze wszystkich kategorii objętych analizą.

Globalne wydatki na centra danych sięgną 31,6 biliona dolarów do 2050 roku, by zaspokoić rosnący apetyt świata na AI - to boom inwestycyjny niemający precedensu w historii - PricewaterhouseCoopers

Skala prognozowanych nakładów przewyższa, zdaniem analityków cytowanych w doniesieniach opartych na raporcie, wcześniejsze wielkie fale inwestycji infrastrukturalnych, w tym budowę kolei, elektryfikację czy rozbudowę internetu. Inwestorzy giełdowi już teraz wyceniają tę perspektywę, kierując kapitał w stronę producentów chipów, dostawców chmury, operatorów nieruchomości pod centra danych oraz firm dostarczających systemy chłodzenia i zasilania.

Co to znaczy dla Polski

Dla polskiego czytelnika prognoza PwC to sygnał, że boom na infrastrukturę AI dopiero nabiera rozpędu, a Europa z udziałem 5,6 biliona dolarów pozostaje wyraźnie w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Azją. Krajowe firmy energetyczne, budowlane i technologiczne, które już dziś rywalizują o miejsce przy budowie europejskich gigafabryk AI i centrów danych, będą działać w otoczeniu rosnącej globalnej konkurencji o kapitał, chipy i moce przesyłowe.

Rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych to temat, który od miesięcy pojawia się także w polskich analizach dotyczących sieci przesyłowej i cen prądu. Prognoza PwC potwierdza, że presja na rynki energii będzie narastać globalnie, a kraje z ograniczonym dostępem do taniej i stabilnej energii ryzykują wypadnięcie z wyścigu o nowe inwestycje w infrastrukturę AI.

Udostępnij: