czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

PwC publikowało raporty o sztucznej inteligencji pełne halucynacji AI

BadaniaPatryk Raba
PwC publikowało raporty o sztucznej inteligencji pełne halucynacji AI
Fot. Luis García (Zaqarbal), Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Spis treści
  1. Co znalazło śledztwo
  2. Nastolatek z Medium jako źródło
  3. Wielka Czwórka ma powtarzający się problem
  4. Dlaczego to ważne dla firm w Polsce

Firma doradcza PwC, która od miesięcy przekonuje klientów do wdrażania sztucznej inteligencji, sama opublikowała serię raportów o AI napisanych w dużej mierze przez sztuczną inteligencję i pełnych zmyślonych faktów. Śledztwo dziennikarzy Financial Times, oparte na analizie firmy GPTZero, wykazało w czterech dokumentach PwC Middle East fikcyjne cytowania, nieistniejące badania naukowe i produkty, których nikt poza samą firmą nie widział na oczy.

Co znalazło śledztwo

Najbardziej wymowny przykład to raport 'Transforming Governance', promujący autorskie narzędzie PwC o nazwie Citizen Pulse. Dokument twierdził, że z rozwiązania korzystają rządy Danii, Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych i Australii. GPTZero nie znalazła żadnego publicznego śladu, że taki produkt w ogóle wdrożono, ani że wspomniane umowy rządowe kiedykolwiek istniały.

W innym raporcie, dotyczącym elektromobilności i cyberbezpieczeństwa pojazdów autonomicznych, badacze natrafili na przypis odsyłający do rzekomego badania naukowego o jakości powietrza w Rijadzie. Nie udało się go odnaleźć ani w deklarowanym czasopiśmie naukowym, ani w dorobku wskazanych autorów, co wskazuje na całkowitą fabrykację.

Nastolatek z Medium jako źródło

Kuriozalny przykład dotyczy inicjatywy automatyzacji JPMorgan. PwC powołało się na wpis nastoletniego blogera na platformie Medium, mającego zaledwie 280 obserwujących, opisujący wydarzenie z 2017 roku, czyli pięć lat przed publicznym debiutem ChatGPT. Badacz GPTZero Paul Esau zwrócił też uwagę na powtarzające się w raportach twierdzenie, że błąd ludzki odpowiada za 90 procent wypadków drogowych. Ta sama teza pojawiała się w dokumentach raz z jednym źródłem, raz bez żadnego przypisu, a raz z dwoma różnymi źródłami, co jest typowym śladem automatycznego generowania tekstu.

PwC Middle East traktuje poważnie dokładność publikowanych badań i aktualizuje ograniczoną liczbę przypisów źródłowych - rzecznik PwC, cytowany przez Financial Times

Wielka Czwórka ma powtarzający się problem

PwC nie jest pierwszą firmą doradczą przyłapaną na tego typu wpadce. Wcześniej podobne zarzuty dotknęły KPMG, gdzie w jednym z raportów o AI tylko 5 z 45 przypisów faktycznie potwierdzało przywoływane tezy, a także EY Canada, które w maju 2026 roku wycofało dokument zawierający fałszywe dane, oraz Deloitte, którego raport dla rządu Australii z nieistniejącymi cytatami skończył się częściowym zwrotem honorarium. Wzorzec jest za każdym razem podobny: firmy sprzedające klientom wdrożenia sztucznej inteligencji same publikują materiały promocyjne napisane w znacznej części przez modele językowe, bez odpowiedniej weryfikacji faktów.

Dlaczego to ważne dla firm w Polsce

Sprawa uderza w wiarygodność tak zwanego thought leadership, czyli raportów eksperckich, na których duże firmy doradcze budują reputację i sprzedają kolejne kontrakty konsultingowe. Jeśli materiały promujące wdrożenia AI same okazują się produktem niekontrolowanej generacji AI, klienci korporacyjni, w tym firmy w Polsce korzystające z usług doradczych Wielkiej Czwórki, zyskują konkretny argument, by żądać jawnej informacji o metodologii powstawania takich raportów i dowodów na istnienie cytowanych wdrożeń.

Sprawa trafia też w moment, gdy polskie firmy coraz częściej opierają decyzje biznesowe na branżowych raportach i benchmarkach dotyczących AI, często bez możliwości samodzielnej weryfikacji przywołanych w nich źródeł zagranicznych. Przykład PwC pokazuje, że nawet materiały sygnowane marką globalnego lidera branży doradczej wymagają dziś tego samego sceptycyzmu, jaki stosuje się wobec anonimowych treści internetowych.

Financial Times zwraca uwagę, że ironię sytuacji pogłębia fakt, iż liderzy PwC w Stanach Zjednoczonych ostrzegali wcześniej klientów, że sztuczna inteligencja jedynie ujawnia wcześniej istniejące wady procesów organizacyjnych. Własne raporty firmy stały się w tym kontekście podręcznikowym przykładem tej tezy w praktyce.

PwC nie ujawniło, ilu jeszcze raportów objętych zostanie przeglądem poza czterema wskazanymi przez GPTZero, ani czy firma wprowadzi systemowe procedury oznaczania treści tworzonych z pomocą AI przed publikacją. Dopóki takie mechanizmy nie powstaną, podobne wpadki w branży doradczej pozostają, zdaniem cytowanych ekspertów, kwestią czasu.

Udostępnij: