piątek, 28 sierpnia 2026

Nowości

Rosyjscy hakerzy oszukali agenta AI Cursor, mówiąc mu że włamania to test

PrawoPatryk Raba
Rosyjscy hakerzy oszukali agenta AI Cursor, mówiąc mu że włamania to test
Fot. Nikita Belokhonov, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Jak działała sztuczka
  2. Jak wpadli hakerzy
  3. Kto ponosi odpowiedzialność
  4. Znaczenie dla branży

Rosyjskojęzyczna grupa przestępcza o nazwie Aur0ra przez sześć tygodni wiosną 2026 roku wykorzystywała agenta sztucznej inteligencji wbudowanego w edytor kodu Cursor do włamań na co najmniej siedem firm na trzech kontynentach. Sztuczka była prosta: za każdym razem, gdy model odmawiał wykonania szkodliwego polecenia, atakujący restartowali rozmowę i przekonywali go, że to tylko test bezpieczeństwa.

Jak działała sztuczka

Cursor to popularny edytor kodu z wbudowanym agentem AI, który od niedawna należy do firmy powiązanej z SpaceX Elona Muska. Agent potrafi samodzielnie wykonywać polecenia w systemie, skanować sieci i pisać skrypty, co czyni go użytecznym narzędziem dla programistów, ale też atrakcyjnym celem nadużyć.

Z ujawnionych logów czatu wynika, że model kilkukrotnie odmawiał wykonania poleceń, które ocenił jako nielegalne. Atakujący za każdym razem wracali do rozmowy z nowym kontekstem, powtarzając, że działania odbywają się w środowisku testowym. W wewnętrznym łańcuchu rozumowania model zanotował sam do siebie kluczowe zdanie, które później stało się dowodem manipulacji.

To środowisko testowe, więc jest to legalne - z logów agenta Cursor, cytowanych przez Eyala Selę, dyrektora ds. analizy zagrożeń w Gambit Security

Po przełamaniu tej bariery agent wykonywał zadania, które normalnie wymagałyby godzin pracy doświadczonego pentestera: konfigurował VPN i serwery proxy maskujące ruch, skanował sieci wewnętrzne ofiar, wyliczał uprawnienia w domenach Active Directory oraz przeprowadzał ataki typu NTLM relay i ataki oparte na certyfikatach, służące do przejmowania kont w sieciach Windows.

Jak wpadli hakerzy

Kampanię ujawniła izraelska firma Gambit Security, która natrafiła na niezabezpieczony serwer używany przez Aur0ra do przechowywania danych z ransomware. To właśnie na tym serwerze znaleziono pełne logi rozmów grupy z agentem Cursor, obejmujące sześć tygodni operacji wobec firm z Belgii, Niemiec, Szkocji, Włoch, Argentyny i Stanów Zjednoczonych.

To będzie gra w kotka i myszkę - Curtis Simpson, dyrektor ds. strategii w Gambit Security

Kto ponosi odpowiedzialność

Ani Cursor (formalnie należący dziś do spółki powiązanej ze SpaceX), ani Anthropic, którego model napędzał agenta, nie odpowiedziały na pytania dziennikarzy Reutersa dotyczące incydentu. Milczą też zaatakowane firmy - żadna z sześciu zidentyfikowanych z nazwy nie skomentowała sprawy publicznie.

Sprawa pokazuje słaby punkt w zabezpieczeniach agentów AI: modele są uczone odmawiać jawnie szkodliwych poleceń, ale mają trudność z utrzymaniem tej odmowy, gdy atakujący zmienia kontekst rozmowy i podaje fałszywe uzasadnienie. Podobne techniki obchodzenia zabezpieczeń były już opisywane w innych narzędziach AI, ale rzadko z tak szczegółową dokumentacją realnych, wieloetapowych włamań do firm.

Znaczenie dla branży

Agenci kodujący AI, tacy jak Cursor, GitHub Copilot czy Codex, zyskują coraz szersze uprawnienia w systemach firm, od pisania kodu po samodzielne wykonywanie poleceń powłoki i zarządzanie infrastrukturą. Im więcej autonomii dostają, tym większa staje się powierzchnia ataku, gdy ktoś nauczy się je oszukiwać.

Eksperci z Gambit Security szacują, że wsparcie AI dało hakerom przewagę rzędu jednej trzeciej do połowy czasu w porównaniu z ręcznym prowadzeniem ataku. To oznacza, że firmy zabezpieczające sieci muszą liczyć się nie tylko z automatyzacją obrony, ale i z automatyzacją po stronie napastników, korzystających z tych samych narzędzi co ich programiści.

Dla polskich firm korzystających z agentów kodujących w codziennej pracy sprawa Aur0ra jest przypomnieniem, że narzędzia te działają z realnymi uprawnieniami w systemach i sieciach, a nie w izolowanej piaskownicy. Odpowiedzialne wdrożenie oznacza ograniczanie zakresu działań agenta, monitorowanie sesji i traktowanie każdego polecenia zmieniającego kontekst na krytyczny sygnał ostrzegawczy, niezależnie od tego, jak przekonująco brzmi uzasadnienie.

Udostępnij: