Nowości

Ponad 200 noblistów i szefowie OpenAI, Anthropic i Google DeepMind debatują w Watykanie o ryzyku AI

BadaniaPatryk Raba
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Spotkanie w cieniu papieskiej encykliki
  2. Dlaczego pada porównanie do Hiroszimy
  3. Co mówi encyklika o technologii i władzy
  4. Program i finał na Kapitolu
  5. Co to znaczy dla debaty o AI poza Watykanem

Od 14 do 16 lipca w papieskich ogrodach Castel Gandolfo pod Rzymem trwa spotkanie bez precedensu jak na dotychczasowe debaty o sztucznej inteligencji: ponad dwustu laureatów Nagrody Nobla, byli szefowie państw i rządów oraz szefowie firm Anthropic, OpenAI i Google DeepMind siedzą przy jednym stole, by rozmawiać o tym, czy rozwój AI może doprowadzić ludzkość do katastrofy porównywalnej z Hiroszimą.

Spotkanie w cieniu papieskiej encykliki

Zgromadzenie nie jest przypadkową konferencją branżową. Organizatorzy wprost odwołują się do pierwszej encykliki papieża Leona XIV, ogłoszonej w maju, w której papież domaga się, by sztuczna inteligencja została poddana zasadzie 'rozbrojenia' - czyli wyzbyta zdolności do prowadzenia wojny i szkodzenia ludziom. Dokument nosi tytuł Magnifica humanitas i porusza kwestię ochrony osoby ludzkiej w dobie sztucznej inteligencji.

Watykański doradca Ron Ivey przywołał na spotkaniu słowa papieża, według których AI musi pozostać narzędziem służącym człowiekowi, a nie stać się bronią. To zdanie stało się nieoficjalnym mottem trzydniowego zgromadzenia i pojawia się w niemal każdej relacji z Castel Gandolfo.

AI musi być narzędziem w rękach człowieka, musi mu służyć. Nie może być bronią - Ron Ivey, doradca Watykanu, cytując papieża Leona XIV

Dlaczego pada porównanie do Hiroszimy

Formalna nazwa wydarzenia, Światowe Zgromadzenie Laureatów Nagrody Nobla na temat sztucznej inteligencji i wojny nuklearnej, sygnalizuje kierunek dyskusji: uczestnicy zestawiają obecny moment rozwoju AI z momentem, w którym ludzkość po raz pierwszy zyskała broń zdolną do zagłady na masową skalę. W tle pojawia się pytanie, czy systemy sztucznej inteligencji zdolne do autonomicznego działania w konfliktach zbrojnych wymagają podobnego reżimu kontroli, jaki po 1945 roku wprowadzono wobec broni jądrowej.

To pytanie nie jest tylko symboliczne. Coraz częściej pojawiają się doniesienia o wykorzystaniu systemów sztucznej inteligencji w planowaniu operacji wojskowych i o pracach nad autonomicznymi systemami uzbrojenia, a rozmowy na forum ONZ o ograniczeniu takiej broni od miesięcy nie kończą się porozumieniem. Zgromadzenie w Castel Gandolfo ma być próbą przesunięcia tej debaty na wyższy szczebel, angażując bezpośrednio szefów firm tworzących najpotężniejsze modele.

Co mówi encyklika o technologii i władzy

W Magnifica humanitas Leon XIV zastrzega, że technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła, ponieważ tworzy ją człowiek, ale nie jest też neutralna, bo przyjmuje oblicze tych, którzy ją projektują, finansują, regulują i wykorzystują. Papież pisze też, że prawda jest dobrem wspólnym, a nie własnością tych, którzy posiadają władzę, co uczestnicy zgromadzenia odczytują jako bezpośrednią krytykę koncentracji zdolności AI w rękach kilku korporacji technologicznych.

Prawda jest dobrem wspólnym, a nie własnością tych, którzy posiadają władzę - papież Leon XIV, encyklika Magnifica humanitas

Encyklika porusza też temat pracy ludzi wydobywających metale ziem rzadkich niezbędne do budowy infrastruktury AI, nazywając ich sytuację nową formą zniewolenia i wyzwaniem etycznym epoki transformacji cyfrowej. Ten wątek łączy debatę o bezpieczeństwie AI z realiami globalnych łańcuchów dostaw sprzętu komputerowego, o których zwykle mówi się w oderwaniu od etyki.

Program i finał na Kapitolu

Trzy dni obrad w papieskich ogrodach mają zakończyć się przeniesieniem uczestników na Kapitol, gdzie 16 lipca kardynał Baldassare Reina wygłosi przemówienie, po którym nastąpi podpisanie Deklaracji Rzymskiej na rzecz pokoju rozbrojonego i rozbrajającego w epoce sztucznej inteligencji. Dokument ma być wspólnym stanowiskiem środowisk naukowych, politycznych i religijnych wobec ryzyk związanych z rozwojem AI, choć nie wiadomo jeszcze, czy będzie mieć jakikolwiek wiążący charakter dla firm technologicznych czy rządów.

Obecność szefów Anthropic, OpenAI i Google DeepMind obok laureatów pokoju, jak Muhammad Yunus czy Maria Ressa, ma pokazać, że twórcy najpotężniejszych modeli AI są gotowi rozmawiać o ograniczeniach swojej branży na forum, którego nie kontrolują. Krytycy podobnych inicjatyw zwracają jednak uwagę, że wcześniejsze deklaracje i kodeksy dobrych praktyk w branży AI rzadko przekładały się na wymierne zmiany w tempie wdrażania nowych, potencjalnie ryzykownych systemów.

Co to znaczy dla debaty o AI poza Watykanem

Dla polskiego czytelnika najważniejsze jest to, że zgromadzenie w Castel Gandolfo dołącza do rosnącej listy międzynarodowych inicjatyw z 2026 roku, które próbują nadać rozwojowi AI ramy bezpieczeństwa porównywalne z tymi, jakie od dekad obowiązują wobec broni jądrowej. Podobne tony pojawiały się już wcześniej w tym roku na szczycie ONZ w Genewie czy w wypowiedziach brytyjskiej dyplomacji, ale watykańskie zgromadzenie jako pierwsze łączy autorytet religijny, naukowy i biznesowy w jednym miejscu i czasie.

Efekty deklaracji podpisywanej na Kapitolu nie będą znane od razu. Kluczowe pytanie brzmi, czy firmy takie jak Anthropic, OpenAI czy Google DeepMind, które wysłały do Castel Gandolfo swoich przedstawicieli, potraktują dokument jako coś więcej niż gest dyplomatyczny wobec Watykanu i środowiska laureatów Nobla.

Źródła: Vatican News (vaticannews.va), Misyjne.pl (misyjne.pl), Dorzeczy (dorzeczy.pl), Interia (wydarzenia.interia.pl)

Udostępnij: