niedziela, 6 września 2026

Nowości

WhatsApp testuje agentów AI stron trzecich w becie na Androida

Agenty AIPatryk Raba
WhatsApp testuje agentów AI stron trzecich w becie na Androida
Fot. Adobe Stock

W becie WhatsApp na Androida pojawiła się nowa sekcja pozwalająca podłączyć do pięciu zewnętrznych agentów AI, każdego w osobnym czacie. Rozmowy z nimi nie będą jednak objęte szyfrowaniem end-to-end.

Spis treści
  1. Jak działa nowa sekcja
  2. Co dzieje się z prywatnością
  3. Zwrot po listopadowym zakazie
  4. Znaczenie dla twórców i firm

WhatsApp zaczął testować funkcję, która pozwoli użytkownikom podłączać do aplikacji agentów AI stworzonych przez zewnętrzne firmy i rozmawiać z nimi w osobnych, dedykowanych czatach. Nowość znaleziono w wersji beta aplikacji na Androida i na razie trafiła do wąskiej grupy testerów w wybranych krajach.

Jak działa nowa sekcja

Zmianę jako pierwszy opisał serwis WABetaInfo, który na bieżąco śledzi kod testowych wersji WhatsAppa. W ustawieniach aplikacji pojawia się nowa zakładka Agenci, w której użytkownik może dodać zewnętrzną usługę, nadać jej nazwę i przypisać zdjęcie profilowe. Tak skonfigurowany agent trafia następnie do listy czatów jako osobna, oznaczona pozycja.

Po stronie technicznej proces wygląda podobnie do podłączania integracji przez API. WhatsApp generuje unikalny klucz, który twórca agenta musi wprowadzić na własnej platformie hostującej usługę, żeby połączyć ją z konkretnym czatem. Dopiero po tym kroku agent zaczyna odpowiadać w aplikacji tak, jakby był kolejnym kontaktem.

W przeciwieństwie do prostych botów opartych na sztywnych komendach, nowi agenci mają rozumieć bardziej złożone polecenia i wykonywać w ich imieniu konkretne zadania, a nie tylko odsyłać gotowe odpowiedzi z listy. To upodabnia ich do agentów kodujących czy asystentów zakupowych, które w ostatnich miesiącach testują inne platformy.

Co dzieje się z prywatnością

Kluczowe zastrzeżenie dotyczy szyfrowania. Standardowe rozmowy w WhatsAppie są chronione end-to-end, ale wiadomości wysyłane do agentów stron trzecich będą przechodzić przez usługę zarządzaną przez Metę w imieniu twórcy agenta, co oznacza, że deweloper agenta może mieć do nich dostęp. Sam agent nie zobaczy jednak pozostałych czatów, listy kontaktów ani mediów użytkownika spoza dedykowanej z nim konwersacji.

Użytkownik będzie mógł w każdej chwili zmienić nazwę i zdjęcie agenta albo odłączyć go od konta poprzez unieważnienie klucza API. Historia dotychczasowej rozmowy ma przy tym pozostać zapisana w aplikacji nawet po odłączeniu usługi.

Zwrot po listopadowym zakazie

Test nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście decyzji Mety sprzed niespełna roku. W listopadzie 2025 firma zapowiedziała, że od 15 stycznia 2026 roku zakazuje na WhatsAppie chatbotów konkurencyjnych dostawców, takich jak ChatGPT czy Copilot, tłumacząc to nowymi warunkami korzystania z platformy. Zakaz dotyczył przede wszystkim rozwiązań konsumenckich konkurujących wprost z Meta AI, z wyjątkiem botów obsługi klienta wykorzystywanych przez firmy na WhatsApp Business.

Nowa funkcja agentów działa jednak na innych zasadach niż te zablokowane integracje. Cały ruch przechodzi przez infrastrukturę kontrolowaną przez Metę, a dostęp do platformy wymaga rejestracji przez klucz API generowany przez samą aplikację. Innymi słowy, Meta nie wraca do otwartego wpuszczania rywali na WhatsAppa, tylko buduje własną, kontrolowaną bramkę, przez którą zewnętrzni twórcy agentów mogą oferować swoje usługi na jej warunkach.

Znaczenie dla twórców i firm

Dla deweloperów agentów AI otwarcie kolejnego kanału dystrybucji w aplikacji z ponad dwoma miliardami użytkowników na świecie to potencjalnie duża szansa, zwłaszcza w segmencie asystentów zakupowych, rezerwacyjnych czy obsługi spraw urzędowych. Jednocześnie brak szyfrowania end-to-end i konieczność przechodzenia przez infrastrukturę Mety oznaczają, że to Meta decyduje, na jakich warunkach biznesowych i technicznych taka integracja jest możliwa.

Na razie WhatsApp nie potwierdził oficjalnie ani harmonogramu szerszego udostępnienia funkcji, ani listy pierwszych partnerów, z którymi mogłaby ona działać. Testy na ograniczonej grupie użytkowników Androida to typowy dla Mety sposób sprawdzania nowych mechanizmów, zanim trafią do publicznej bety, a później do stabilnej wersji aplikacji.

Udostępnij: