czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

Zuckerberg przewiduje miliardy osobistych agentów AI w ciągu pięciu lat

BiznesPatryk Raba
Zuckerberg przewiduje miliardy osobistych agentów AI w ciągu pięciu lat
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co powiedział Zuckerberg
  2. Enterprise jako nowy filar
  3. Rynek nie kupuje entuzjazmu
  4. Co to znaczy dla rynku

Mark Zuckerberg postawił twardą tezę na temat przyszłości sztucznej inteligencji. Podczas telekonferencji dla inwestorów po wynikach Mety za drugi kwartał 2026 roku szef spółki stwierdził, że w ciągu najbliższych pięciu lat praktycznie nie do pomyślenia jest scenariusz, w którym miliardy ludzi nie korzystają z osobistego agenta AI znającego ich cele.

Co powiedział Zuckerberg

Skrajnie nieprawdopodobne jest, żeby patrząc pięć lat naprzód, nie mieć miliardów ludzi z osobistym agentem, który rozumie twoje cele - Mark Zuckerberg, CEO Meta

Zuckerberg podkreślił, że agenci AI muszą 'po prostu działać' dla przeciętnego użytkownika, bez konieczności posiadania wiedzy technicznej. To ma być następny wielki obszar wzrostu Mety, obok reklam i platform społecznościowych. Szef spółki dodał, że firma stawia na budowanie 'superinteligencji bezpośrednio w rękach ludzi', zamiast centralizować tę technologię w jednym miejscu, co miało być pośrednią aluzją do strategii konkurentów takich jak OpenAI czy Google.

Enterprise jako nowy filar

Wizja Zuckerberga nie ogranicza się do konsumentów. Podczas tej samej telekonferencji CEO Mety opisał szeroką strategię sprzedaży sztucznej inteligencji firmom, wykraczającą poza samych agentów. Wymienił interfejsy API, agentów biznesowych obsługujących klientów w imieniu firm oraz bezpośrednią sprzedaż mocy obliczeniowej, na którą - jak stwierdził - Meta dostaje już oferty 'ze znaczącą premią ponad to, co sama za nią zapłaciła'.

Zuckerberg przyznał, że sprzedaż rozwiązań dla przedsiębiorstw to dla Mety 'inny mięsień' niż tradycyjny biznes reklamowy, na którym spółka budowała swoją pozycję od dwóch dekad. Firma chce jednak wykorzystać relacje z milionami reklamodawców, by budować nowe źródła przychodu równolegle do reklam i planowanych subskrypcji.

Rynek nie kupuje entuzjazmu

Inwestorzy zareagowali na wyniki znacznie chłodniej niż na deklaracje Zuckerberga. Akcje Mety spadły w handlu posesyjnym o niemal 10 procent, z 585,61 do 529,15 dolara, mimo że przychód w wysokości 60,8 mld dolarów przebił prognozy analityków zakładające 60,19 mld dolarów. Winne były przede wszystkim zysk na akcję poniżej oczekiwań oraz drastyczny spadek wolnych przepływów pieniężnych do 784 mln dolarów.

Drugim powodem niepokoju inwestorów była kolejna podwyżka prognozy nakładów inwestycyjnych na ten rok, do przedziału 135-145 mld dolarów. Meta tłumaczy to koniecznością budowy centrów danych i zakupu układów pod trening własnych modeli oraz obsługę rosnącej liczby agentów. Segment reklamowy w ramach Family of Apps urósł o 27 procent, do około 59,4 mld dolarów, przy wzroście liczby wyświetleń reklam o 14 procent i średniej ceny za reklamę o 12 procent.

Co to znaczy dla rynku

Liczba dziennie aktywnych użytkowników aplikacji z rodziny Mety (Facebook, Instagram, WhatsApp, Messenger) wyniosła w czerwcu 2026 roku średnio 3,60 mld, czyli o 3 procent więcej rok do roku. To właśnie ta baza ma być docelowym odbiorcą osobistych agentów AI, o których mówił Zuckerberg - narzędzi mających rozumieć indywidualne cele użytkownika i działać w jego imieniu, podobnie jak zapowiadane wcześniej okulary AI zdolne interpretować otoczenie w czasie rzeczywistym.

Dla polskich firm i inwestorów kluczowy jest kontrast między deklaracjami a reakcją rynku. Meta pokazuje, że koszt budowy infrastruktury pod agentową sztuczną inteligencję rośnie szybciej niż tempo, w jakim ta technologia zaczyna zarabiać, a wolne przepływy pieniężne rzędu 784 mln dolarów przy przychodach ponad 60 mld to sygnał, że nawet gigant technologiczny odczuwa presję kosztową boomu na AI.

Zapowiedź miliardów osobistych agentów w pięcioletniej perspektywie wpisuje się w szerszy trend deklaracji dużych firm technologicznych, które prześcigają się w prognozach dotyczących skali przyszłej adopcji AI, jednocześnie tłumacząc inwestorom rosnące wydatki na infrastrukturę. Czy Meta rzeczywiście dowiezie tę wizję, pokaże kolejne kilka kwartałów wyników i tempo wdrażania agentów w jej aplikacjach.

Udostępnij: