Nowości

Agentowa sztuczna inteligencja może ograniczyć miliardowe straty w wielkich inwestycjach infrastrukturalnych

RynekPatryk Raba
Fot. Mike van Schoonderwalt, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Skala problemu
  2. Co robi warstwa inteligencji
  3. Dlaczego Polska ma wysoką stawkę
  4. Co to oznacza dla firm

Firma doradcza EY-Parthenon opublikowała 15 lipca 2026 roku raport "The Intelligence Layer", w którym szacuje, że agentowa sztuczna inteligencja może ograniczyć część z setek miliardów dolarów rocznie, jakie na świecie pochłaniają błędy, poprawki i opóźnienia w wielkich projektach infrastrukturalnych. Autorzy wskazują Polskę jako kraj, dla którego stawka w tej grze jest wyjątkowo wysoka.

Punktem wyjścia raportu jest prosta obserwacja: świat musi w tej dekadzie wydać na infrastrukturę kwoty liczone w bilionach dolarów rocznie, a znaczna część tych pieniędzy jest marnowana nie przez złe decyzje inwestycyjne, lecz przez nieefektywność samego procesu realizacji. Zmiany projektowe wprowadzane na późnym etapie, opóźnione decyzje, słaba koordynacja między wykonawcami i brak wczesnego wykrywania ryzyk sumują się do kosztów, których - jak podkreślają autorzy - można było uniknąć.

Skala problemu

Construction Industry Institute, organizacja badawcza od lat zajmująca się efektywnością branży budowlanej, szacuje bezpośrednie koszty poprawek na około 5 procent wartości projektu. EY-Parthenon idzie dalej i liczy także efekty pośrednie - opóźnienia w harmonogramie, przestoje sprzętu, kary umowne, utracone przychody z tytułu późniejszego oddania inwestycji do użytku. Po uwzględnieniu tych czynników łączny koszt nieefektywności sięga według raportu 10-15 procent wartości projektu, co przy globalnych wydatkach na poziomie bilionów dolarów rocznie oznacza setki miliardów dolarów strat.

Co robi warstwa inteligencji

Koncepcja opisana w raporcie, nazwana "warstwą inteligencji", to nie pojedynczy program, lecz system współpracujących ze sobą autonomicznych agentów AI, którzy monitorują projekt na bieżąco. Zamiast czekać na cykliczne raporty i spotkania statusowe, agenty mają analizować dokumentację, harmonogramy i dane z placu budowy w czasie rzeczywistym, wyłapując rozbieżności zanim urosną do kosztownego problemu.

Według EY-Parthenon system tego typu potrafi ocenić skutki zmiany projektowej w całym łańcuchu zależności znacznie szybciej niż zespół ludzki, skracając procesy decyzyjne z tygodni do kilku godzin. Do tego dochodzi koordynacja między silosami danych, które w dużych projektach infrastrukturalnych zwykle należą do różnych wykonawców, podwykonawców i instytucji, a także wykrywanie najsłabszych sygnałów ryzyka, czyli drobnych odchyleń, które osobno nie budzą niepokoju, ale razem wskazują na narastający problem.

Raport podkreśla też rolę tak zwanej cyfrowej pamięci instytucjonalnej - zapisu decyzji, uzasadnień i wyników poprzednich projektów, do którego agenty AI mogą się odwoływać, zamiast każdorazowo zaczynać ocenę ryzyka od zera. W dużych organizacjach realizujących wiele inwestycji równolegle ta pamięć ma być jednym z głównych źródeł oszczędności.

Dlaczego Polska ma wysoką stawkę

Maciej Ziomek z EY-Parthenon Polska zwraca uwagę, że kraj wchodzi obecnie w okres wyjątkowo intensywnych nakładów na infrastrukturę. Odbudowa i rozbudowa sieci energetycznych, inwestycje kolejowe i drogowe oraz projekty związane z bezpieczeństwem sumują się do skali, jakiej polska gospodarka wcześniej nie realizowała jednocześnie.

Polska stoi dziś przed bezprecedensową falą inwestycji infrastrukturalnych - Maciej Ziomek, partner EY-Parthenon Polska

Ziomek podkreśla, że przy takiej skali nawet niewielki procent nieefektywności przekłada się na bardzo wysokie kwoty w liczbach bezwzględnych, a znaczna część inwestycji w Polsce jest realizowana przez sektor publiczny, gdzie procedury przetargowe i odbiorowe bywają szczególnie podatne na opóźnienia.

Liczy się nie tylko to, ile inwestujemy, ale przede wszystkim, jak skutecznie realizujemy projekty - Maciej Ziomek, partner EY-Parthenon Polska

Raport nie podaje konkretnej listy polskich projektów, których miałoby dotyczyć wdrożenie warstwy inteligencji, ale komentarz Ziomka wpisuje się w szerszy kontekst - polskie firmy budowlane i publiczne instytucje inwestycyjne od miesięcy sygnalizują, że procedury administracyjne, a nie moce wykonawcze, są głównym czynnikiem wydłużającym realizację dużych kontraktów.

Co to oznacza dla firm

Dla polskich firm z sektora budowlanego, energetycznego i infrastrukturalnego wnioski z raportu są praktyczne: agentowa AI opisywana przez EY-Parthenon nie zastępuje inżynierów ani decydentów, lecz ma przyspieszać przepływ informacji między nimi i wcześniej sygnalizować odchylenia od planu. W praktyce oznacza to potencjalną przewagę konkurencyjną dla firm, które jako pierwsze wdrożą tego typu narzędzia w zarządzaniu dużymi kontraktami, zwłaszcza publicznymi, gdzie kary umowne i utracone finansowanie unijne bywają dotkliwe.

Raport EY-Parthenon dołącza do rosnącej liczby analiz firm doradczych, które w 2026 roku wskazują agentową AI jako narzędzie oszczędności w konkretnych, kapitałochłonnych sektorach gospodarki, a nie tylko jako generyczne narzędzie zwiększające produktywność biurową.

Udostępnij: