Nowości

Firmy w Polsce łamią unijne przepisy o AI, choć nie ma jeszcze polskiej ustawy

PrawoPatryk Raba1
Firmy w Polsce łamią unijne przepisy o AI, choć nie ma jeszcze polskiej ustawy
Fot. Adobe Stock

Choć polska ustawa wdrażająca unijny AI Act wciąż jest procedowana, przedsiębiorcy już dziś podlegają unijnym obowiązkom - w tym szkoleniu pracowników z AI. Prawnicy ostrzegają, że wiele firm o tym nie wie, a od 2 sierpnia 2026 roku dochodzi kolejny, surowszy etap regulacji.

Spis treści
  1. Co już obowiązuje
  2. Skąd bierze się nieporozumienie
  3. Kolejny etap od sierpnia
  4. Co powinny sprawdzić firmy
  5. Co dalej

Polskie firmy zakładają, że przepisy unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji zaczną ich obowiązywać dopiero po uchwaleniu krajowej ustawy wdrożeniowej. To błąd, który już teraz naraża je na kary sięgające milionów euro - AI Act jako unijne rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio, niezależnie od tego, na jakim etapie są prace legislacyjne w Sejmie.

Co już obowiązuje

Od 2 lutego 2025 roku unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji jest bezpośrednio stosowanym prawem we wszystkich krajach członkowskich, w tym w Polsce. Oznacza to zakaz stosowania określonych praktyk uznanych za niedopuszczalne, takich jak rozpoznawanie emocji pracowników i uczniów, techniki podprogowego oddziaływania na decyzje ludzi, scoring społeczny czy kategoryzacja biometryczna według pochodzenia etnicznego, poglądów politycznych lub orientacji seksualnej. Zakazane jest też masowe pozyskiwanie wizerunków twarzy z internetu do baz rozpoznawania.

Od tego samego dnia obowiązuje też wymóg tzw. AI literacy - firmy muszą zapewnić pracownikom, którzy korzystają z systemów sztucznej inteligencji, odpowiednie kompetencje i wiedzę na temat działania tych narzędzi oraz wdrożyć wewnętrzne zasady ich stosowania. To właśnie ten obowiązek najczęściej jest ignorowany, ponieważ firmy nie kojarzą go z AI Act, tylko traktują jako element ogólnych szkoleń wewnętrznych albo pomijają całkowicie.

Przedsiębiorcy błędnie zakładają, że obowiązki zaczną obowiązywać po uchwaleniu polskiej ustawy - Krzysztof Rożko, radca prawny

Skąd bierze się nieporozumienie

Źródłem błędu jest sposób, w jaki AI Act trafia do polskiego systemu prawnego. To rozporządzenie unijne, a nie dyrektywa - obowiązuje więc wprost, bez potrzeby przyjmowania krajowej ustawy transponującej. Polska ustawa, nad którą pracuje Sejm, ma jedynie wskazać krajowy organ nadzoru i doprecyzować procedury egzekwowania przepisów, ale sama treść obowiązków dla firm wynika już z tekstu rozporządzenia przyjętego przez Unię Europejską.

Prawnicy porównują obecną sytuację do początków wdrażania RODO, kiedy firmy również czekały na krajowe przepisy wykonawcze, zanim zaczęły dostosowywać swoje procesy do unijnego rozporządzenia o ochronie danych - mimo że ono również obowiązywało od razu w całości.

Kolejny etap od sierpnia

2 sierpnia 2026 roku wchodzi w życie kolejna, istotniejsza część AI Act, dotycząca systemów wysokiego ryzyka. Firmy stosujące takie systemy będą musiały zapewnić zgodność z instrukcją dostawcy, wdrożyć nadzór człowieka sprawowany przez kompetentne osoby, prowadzić bieżące monitorowanie działania systemu, a w niektórych przypadkach przeprowadzić ocenę skutków dla praw podstawowych.

Według dr Judyty Latymowicz największym wyzwaniem dla biznesu nie będzie samo wdrożenie wymogów AI Act, lecz wcześniejszy krok - ustalenie, gdzie w organizacji w ogóle działa sztuczna inteligencja. Wiele firm nie prowadzi żadnego rejestru narzędzi AI używanych przez pracowników, systemów HR i rekrutacyjnych, programów biurowych z wbudowanymi funkcjami AI, CRM-ów czy kamer monitoringu z analizą obrazu.

Co powinny sprawdzić firmy

Eksperci rekomendują firmom odpowiedź na pięć pytań: czy wiadomo, z jakich narzędzi AI korzystają pracownicy, czy sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w procesach HR i rekrutacji, czy istnieją wewnętrzne zasady korzystania z AI, czy zweryfikowano umowy z dostawcami takich rozwiązań oraz czy wyznaczono osoby odpowiedzialne za nadzór nad tymi systemami.

Dane pokazują skalę problemu z gotowością. Według cytowanych szacunków 42,2 proc. firm w Polsce deklaruje korzystanie z automatyzacji i sztucznej inteligencji, najczęściej w handlu i usługach, a aż 77 proc. stosuje już AI w obszarze cyberbezpieczeństwa. Mimo to większość z nich nie potrafi jednoznacznie wskazać, w których dokładnie procesach systemy AI są używane - co jest warunkiem wstępnym do spełnienia obowiązków rozporządzenia.

Kary za naruszenia AI Act należą do najsurowszych w unijnym prawie gospodarczym - do 35 mln euro lub 7 proc. globalnego rocznego obrotu przedsiębiorstwa, w zależności od tego, która wartość jest wyższa. Organ nadzoru będzie mógł też nakazać natychmiastowe wdrożenie pełnych wymogów dla systemów wysokiego ryzyka oraz działania naprawcze, zanim w ogóle dojdzie do nałożenia kary finansowej.

Co dalej

Dla polskich firm oznacza to, że czekanie na finalny kształt krajowej ustawy nie zwalnia z obowiązków, które już obowiązują od blisko półtora roku. Do 2 sierpnia 2026 roku zostało niewiele czasu na przegląd wykorzystywanych narzędzi AI, uzupełnienie szkoleń pracowniczych i przygotowanie dokumentacji zgodności - zwłaszcza w firmach korzystających z systemów uznawanych za wysokiego ryzyka.

Udostępnij: