Nowości

Altman przyznaje: specjalnie uzależnił się od TikToka, by zrozumieć Sorę

BiznesPatryk Raba
Altman przyznaje: specjalnie uzależnił się od TikToka, by zrozumieć Sorę
Fot. Steve Jurvetson, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Eksperyment, który wymknął się spod kontroli
  2. Sora jako lustrzane odbicie problemu
  3. Wnioski dla przyszłych produktów
  4. Dlaczego to ważne dla branży AI

Sam Altman opowiedział w podcaście "Relentless", że zanim OpenAI zbudowało generującą wideo aplikację społecznościową Sora, sam zmusił się do uzależnienia od TikToka, żeby zrozumieć, dlaczego aplikacja tak skutecznie przykuwa uwagę użytkowników. Efekt uboczny eksperymentu okazał się na tyle dotkliwy, że szef OpenAI ostatecznie usunął aplikację z telefonu.

Eksperyment, który wymknął się spod kontroli

Altman tłumaczył, że decyzja o zainstalowaniu TikToka nie była przypadkowa. Zespół pracujący nad Sorą chciał zrozumieć od środka, dlaczego konkurencyjna aplikacja tak skutecznie zatrzymuje użytkowników na długie godziny. Postanowił więc sam przejść przez ten proces, zamiast opierać się wyłącznie na analizach zespołu produktowego.

Zmusiłem się, żeby uzależnić się od TikToka, bo chciałem się po prostu nauczyć - Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI

Według jego relacji korzystanie z aplikacji zaczęło się od dziesięciu minut przed snem. Szybko przerodziło się to w godzinne sesje, aż pewnej soboty Altman spędził przed telefonem trzy godziny bez przerwy. To był moment, w którym zdecydował się skasować aplikację.

W tamtej chwili naprawdę to lubiłem, jak narkotyk - Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI

Sora jako lustrzane odbicie problemu

OpenAI wypuściło Sorę, generującą krótkie wideo aplikację społecznościową, na początku 2026 roku, licząc na powtórzenie sukcesu TikToka przy pomocy generatywnej sztucznej inteligencji. Aplikacja zdobyła głośne partnerstwo z Disneyem, ale mimo tego wsparcia OpenAI zamknęło ją po około sześciu miesiącach działania w marcu 2026 roku.

Firma tłumaczyła decyzję przede wszystkim kosztami obliczeniowymi generowania wideo na masową skalę, ale Altman w podcaście dorzucił drugi wątek: Sora, podobnie jak TikTok, okazała się zbyt pochłaniająca uwagę, by pasować do kierunku, w jakim OpenAI chce teraz rozwijać swoje produkty.

Wnioski dla przyszłych produktów

Altman powiązał osobiste doświadczenie z filozofią projektowania nowego sprzętu, nad którym OpenAI pracuje wspólnie z byłym głównym projektantem Apple'a Jonym Ive'em. Urządzenie ma zostać zaprezentowane jeszcze w tym roku i, według wcześniejszych zapowiedzi Altmana, ma być "spokojniejsze" niż smartfon, bez zalewu powiadomień, które porównywał do spaceru przez Times Square.

Z jego wypowiedzi wynika, że OpenAI chce świadomie unikać mechanizmów zaprojektowanych do maksymalizowania czasu spędzanego w aplikacji, na rzecz narzędzi, z których użytkownik korzysta krótko, załatwia sprawę i wychodzi. To bezpośrednie odcięcie się od modelu biznesowego mediów społecznościowych opartego na utrzymywaniu uwagi jak najdłużej.

Dlaczego to ważne dla branży AI

Wyznanie Altmana pada w momencie, gdy branża technologiczna coraz częściej mierzy się z pytaniem, czy chatboty i asystenci AI mogą wywoływać uzależnienia podobne do mediów społecznościowych. Sam Altman już wcześniej mówił publicznie o niepokoju związanym z tym, jak silne więzi emocjonalne niektórzy użytkownicy budują z ChatGPT.

Dla polskich firm i twórców produktów cyfrowych to sygnał, że jeden z najbardziej wpływowych graczy rynku AI zaczyna oficjalnie dystansować się od logiki "engagement za wszelką cenę", którą przez ostatnią dekadę kierowały się platformy społecznościowe. Może to wpłynąć na to, jak inwestorzy i regulatorzy będą oceniać nowe aplikacje AI kierowane do masowego użytkownika.

Zapowiedziane na koniec roku urządzenie Ive'a i Altmana będzie pierwszym praktycznym testem tej deklaracji. Jeśli OpenAI faktycznie zbuduje sprzęt zaprojektowany do krótkich, celowych interakcji zamiast maksymalizowania czasu ekranowego, będzie to wyraźnie odróżniać go od smartfonów i aplikacji społecznościowych, z którymi ma konkurować.

Udostępnij: