Nowości
Anthropic i Google DeepMind zatrudniają filozofów, by uczyć etyki modele AI
Posłuchaj tego artykułu

Największe laboratoria AI - Anthropic, Google DeepMind i OpenAI - zatrudniają zawodowych filozofów do pracy nad zasadami postępowania chatbotów. W samym Anthropicu i DeepMind pracuje już co najmniej sześciu filozofów każde.
Spis treści
Firmy budujące najpotężniejsze modele sztucznej inteligencji zaczęły masowo zatrudniać filozofów. Anthropic i Google DeepMind mają już po co najmniej sześciu specjalistów z tej dziedziny na etacie, a Sam Altman twierdzi, że OpenAI konsultuje reguły ChatGPT z setkami moralnych filozofów. Zadaniem tych ludzi nie jest akademicka dyskusja, tylko realny wpływ na to, jak modele odpowiadają na trudne pytania.
Kto trafia do laboratoriów
Amanda Askell, doktor filozofii z NYU, dołączyła do Anthropic w 2021 roku i dziś kieruje zespołem Personality Alignment odpowiedzialnym za to, jak Claude reaguje na wrażliwe, etycznie sporne tematy. To ona napisała liczący 23 tysiące słów dokument opisujący charakter i zasady modelu, czerpiąc inspirację między innymi z etyki cnót Arystotelesa, ale też z regulaminu Apple i Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
Obok niej w Anthropicu pracują Joe Carlsmith, doktor filozofii z Oksfordu zajmujący się konstytucją i charakterem Claude'a, a także Ben Levinstein i Jackson Kernion. W Google DeepMind podobną rolę pełnią Iason Gabriel, Adam Bales, Atoosa Kasirzadeh, Arianna Manzini i Julia Haas. Henry Shevlin dołączył do zespołu w maju 2026 roku jako pierwszy pracownik na oficjalnie nazwanym stanowisku 'Philosopher'.
Dobrostan maszyn jako nowy temat
Jednym z bardziej nietypowych wątków, którymi zajmują się ci specjaliści, jest tak zwany dobrostan sztucznej inteligencji, czyli pytanie, czy zaawansowanym modelom językowym można wyrządzić krzywdę. Robert Long, autor tekstu 'Poważne traktowanie dobrostanu sztucznej inteligencji', założył w tym celu organizację Eleos AI Research i dziś kieruje nią jako dyrektor wykonawczy. Geoff Keeling, który w DeepMind prowadził wcześniej warsztaty z 'wyobraźni moralnej' dla inżynierów, wcześniej pisał doktorat o etyce pojazdów autonomicznych.
Wydaje się, że nie brakuje pracy dla filozofów zajmujących się sztuczną inteligencją - The Economist
Zarzuty o ethics-washing
Nie brakuje głosów krytycznych. Wired zwraca uwagę, że zatrudnianie filozofów bywa formą tak zwanego ethics-washing, czyli demonstracyjnego pokazywania troski o bezpieczeństwo AI bez realnego wpływu na decyzje biznesowe firm. Krytycy pytają, czy filozof zatrudniony przez spółkę wartą dziesiątki miliardów dolarów może realnie hamować tempo wdrażania nowych funkcji, jeśli stoi to w sprzeczności z celami komercyjnymi pracodawcy.
Zwolennicy tego trendu odpowiadają, że pytania pojawiające się na granicy rozwoju AI mają charakter fundamentalnie filozoficzny, a nie wyłącznie techniczny. Chodzi na przykład o to, jak model powinien reagować na prośbę o pomoc w podejmowaniu decyzji medycznej, gdzie kończy się jego rola doradcy, a zaczyna manipulacja, albo czy w ogóle należy przypisywać systemowi jakiekolwiek podmiotowe interesy.
Znaczenie dla branży
Dla firm technologicznych zatrudnianie filozofów to też sygnał wysyłany do regulatorów i inwestorów, że praca nad bezpieczeństwem modeli jest traktowana poważnie, zanim jeszcze dojdzie do incydentu wymagającego interwencji prawnej. W Europie, gdzie od sierpnia zaczynają obowiązywać kolejne przepisy unijnego AI Act dotyczące oznaczania treści, tego typu wewnętrzne struktury etyczne mogą też ułatwiać wykazanie zgodności z wymogami dotyczącymi zarządzania ryzykiem.
Dla polskich firm rozwijających własne modele czy wdrażających duże systemy językowe to wskazówka, że kompetencje humanistyczne przestają być dodatkiem do zespołu inżynierskiego. Coraz częściej stają się osobną funkcją, na równi z bezpieczeństwem technicznym czy zgodnością prawną, a nie tematem poruszanym wyłącznie przy okazji kryzysów wizerunkowych.
Trend koncentruje się na razie w trzech firmach na szczycie branży - Anthropic, Google DeepMind i OpenAI - ale można się spodziewać, że mniejsze laboratoria i firmy wdrożeniowe będą podążać podobną ścieżką, zwłaszcza w obszarach wysokiego ryzyka jak ochrona zdrowia, edukacja czy usługi finansowe.
Źródła: Rzeczpospolita (cyfrowa.rp.pl), Daily Nous (dailynous.com), The Week (theweek.com)


