Nowości
Apteki w Polsce muszą uporządkować chatboty i rekomendacje AI przed 2 sierpnia

Od 2 sierpnia 2026 r. w pełni obowiązują przepisy AI Act dotyczące przejrzystości systemów sztucznej inteligencji, a branża apteczna musi udokumentować, gdzie i jak wykorzystuje chatboty oraz algorytmy rekomendujące leki. Związek Aptek Franczyzowych publikuje czteroetapowy plan przygotowania placówek do nowych obowiązków.
Spis treści
Od 2 sierpnia 2026 roku apteki w Polsce muszą jasno informować pacjentów, kiedy rozmawiają z systemem sztucznej inteligencji, a nie z farmaceutą. Taki obowiązek nakłada unijne rozporządzenie AI Act, które w tym terminie wchodzi w kolejny etap stosowania i obejmuje między innymi chatboty na stronach aptek, wirtualnych asystentów na infoliniach oraz aplikacje do rezerwacji leków.
Co się zmienia w aptekach
Rozporządzenie AI Act klasyfikuje sektor farmaceutyczny jako obszar szczególnego nadzoru. Wiele algorytmów używanych dziś w aptekach, od systemów sprawdzających interakcje lekowe po chatboty doradzające przy wyborze suplementów, kwalifikuje się do kategorii wysokiego ryzyka albo podlega obowiązkom informacyjnym wobec pacjenta. Oznacza to, że placówki nie mogą już traktować takich narzędzi jako neutralnego dodatku do obsługi klienta.
Zasada przejrzystości wymaga, aby pacjent w każdej chwili wiedział, że ma do czynienia z systemem AI, a nie z człowiekiem. Dotyczy to nie tylko czatów tekstowych na stronach internetowych, ale też głosowych asystentów na infolinii oraz aplikacji mobilnych umożliwiających rezerwację lub zamawianie leków.
Farmaceuta ma ostatnie słowo
Drugim filarem nowych wymogów jest zasada nadzoru ludzkiego, określana jako human-in-the-loop. Zgodnie z nią ostateczna decyzja dotycząca wydania leku czy rekomendacji terapeutycznej zawsze musi należeć do magistra farmacji, niezależnie od tego, co zasugeruje algorytm. Systemy wspierające analizę interakcji lekowych czy rekomendacje suplementacji mają pełnić funkcję dodatkowej weryfikacji, nie zastępować farmaceuty.
W praktyce oznacza to, że personel apteki musi mieć realną możliwość zweryfikowania, zmodyfikowania lub całkowitego zignorowania podpowiedzi wygenerowanej przez AI. Wymaga to nie tylko odpowiednich procedur wewnętrznych, ale też narzędzi technicznych, które nie ukrywają przed farmaceutą, na jakiej podstawie system sformułował rekomendację.
AI powinna być narzędziem wspierającym farmaceutę, a nie zastępującym jego wiedzę, doświadczenie i odpowiedzialność - Karolina Widelska, Związek Aptek Franczyzowych
Dane zdrowotne pod specjalnym nadzorem
Trzeci obszar to bezpieczeństwo danych pacjenta. Informacje zdrowotne przetwarzane przez systemy AI należą do danych wrażliwych w rozumieniu RODO, co wymusza na aptekach stosowanie najwyższych standardów cyberbezpieczeństwa oraz zaawansowanych mechanizmów anonimizacji i pseudonimizacji. Ryzyko wycieku takich danych rośnie wraz z liczbą narzędzi AI podłączonych do systemów aptecznych, od programów magazynowych po aplikacje lojalnościowe.
Autorka analizy wskazuje też na ryzyko związane z samą jakością rekomendacji generowanych przez chatboty. Systemy oparte na dużych modelach językowych mogą podawać nieprecyzyjne lub błędne wskazania dotyczące leków, co przy braku odpowiedniego nadzoru może realnie zagrozić bezpieczeństwu pacjenta.
AI literacy w praktyce
Czwarty wymóg to tak zwana AI literacy, czyli kompetencje cyfrowe personelu. Pracownicy aptek muszą rozumieć, jak działają stosowane narzędzia AI, jakie mają ograniczenia i kiedy mogą generować błędne odpowiedzi, określane w branży jako halucynacje algorytmów. Personel powinien wiedzieć, w jakich sytuacjach nie polegać na wskazaniach systemu i kiedy konieczna jest własna, niezależna ocena.
Związek Aptek Franczyzowych rekomenduje czteroetapowy plan przygotowania placówek do nowych przepisów. Pierwszym krokiem ma być inwentaryzacja i audyt wszystkich wykorzystywanych narzędzi AI, od chatboów obsługujących klientów po algorytmy optymalizujące zatowarowanie magazynu.
Drugi etap to weryfikacja umów z dostawcami systemów IT, tak aby mieć pewność, że dostawcy spełniają wymogi AI Act, dostarczają wymaganą dokumentację techniczną i gwarantują zgodność przetwarzania danych z RODO. Trzeci krok to wdrożenie procedur i oznaczeń informacyjnych we wszystkich kanałach cyfrowych, w których pacjent może mieć kontakt z systemem AI.
Co dalej dla branży
Ostatnim elementem planu są szkolenia zespołu z bezpiecznego i etycznego korzystania z AI oraz ustalenie jasnych procedur nadzoru ludzkiego nad decyzjami wspieranymi przez algorytmy. Związek podkreśla, że sektor nie powinien podchodzić do AI Act wyłącznie jako do formalnego obowiązku biurokratycznego, lecz jako do okazji do uporządkowanej cyfrowej transformacji.
Dla polskich aptek, których liczba systematycznie spada z miesiąca na miesiąc, nowe obowiązki oznaczają dodatkowe koszty wdrożeniowe w momencie, gdy branża i tak mierzy się z presją finansową. Jednocześnie brak dostosowania do wymogów AI Act naraża placówki na sankcje przewidziane w rozporządzeniu, sięgające milionów euro w przypadku poważnych naruszeń przepisów o przejrzystości systemów sztucznej inteligencji.


