Nowości
Biały Dom szykuje wspólne zasady wcześniejszego dostępu do najsilniejszych modeli AI
Posłuchaj tego artykułu

Administracja Trumpa kończy prace nad dobrowolnymi ramami, które dadzą rządowi USA wgląd w najsilniejsze modele OpenAI, Google i Anthropic na 30 dni przed premierą. Ogłoszenie ma paść w najbliższych dniach, a OpenAI i Anthropic już teraz testują ten mechanizm na własnej skórze.
Spis treści
Administracja prezydenta Trumpa kończy negocjacje z OpenAI, Google i Anthropic w sprawie wspólnych, dobrowolnych zasad wydawania najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Ramy mają dać rządowi USA wgląd w nowe modele jeszcze przed ich publiczną premierą, a ich ogłoszenie może nastąpić w ciągu najbliższych dni.
Co ma się zmienić
Rozporządzenie wykonawcze 14409, zatytułowane 'Promoting Advanced Artificial Intelligence Innovation and Security', zobowiązuje agencje rządowe do opracowania w ciągu 60 dni dobrowolnego mechanizmu, dzięki któremu twórcy najsilniejszych modeli będą mogli - lub będą zachęcani - dzielić się nimi z rządem jeszcze przed premierą. W praktyce oznacza to, że modele uznane za 'objęte modele graniczne' trafią najpierw do oceny bezpieczeństwa, a dopiero potem do zaufanych partnerów biznesowych i klientów zagranicznych.
Kluczowym elementem ram jest niejawny proces benchmarkowy, który ma oceniać zaawansowane zdolności cybernetyczne modeli. Decyzję o tym, czy dany model kwalifikuje się jako model graniczny wymagający wcześniejszego zgłoszenia, podejmować ma dyrektor Agencji Bezpieczeństwa Narodowego w konsultacji z innymi instytucjami odpowiedzialnymi za cyberbezpieczeństwo i obronność. Ramy przewidują też zróżnicowany dostęp - inny dla partnerów krajowych, inny dla komercyjnych odbiorców zagranicznych.
Precedensy z ostatnich tygodni
Zanim ramy zostały formalnie ogłoszone, administracja już dwukrotnie w praktyce je zastosowała. OpenAI musiało opóźnić pełną publiczną premierę modelu GPT-5.6, znanego też jako Sol, na wyraźną prośbę rządu. W ograniczonym okresie testowym dostęp do modelu dostało jedynie około 20 klientów, a każdego z nich osobiście zatwierdzał sekretarz handlu Howard Lutnick. OpenAI publicznie podkreślało, że podporządkowanie się temu ograniczeniu miało charakter dobrowolny, a nie nakazowy.
Drugim przypadkiem był spór wokół Anthropic, którego modele objęto wiążącymi ograniczeniami eksportowymi Departamentu Handlu z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe związanych z południowokoreańskim operatorem telekomunikacyjnym powiązanym z Chinami. Ograniczenia zniesiono 1 lipca, ale dopiero po tym, jak Anthropic zgodziło się wdrożyć filtry blokujące próby złamania zabezpieczeń modelu w ponad 99 procentach przypadków. To pierwszy znany przypadek, w którym rząd USA nałożył konkretny warunek techniczny jako cenę za zgodę na eksport modelu AI.
Krytyka i wątpliwości
Rozporządzenie wprost zastrzega, że nie tworzy obowiązkowego systemu licencjonowania, wstępnej certyfikacji ani zezwoleń na rozwój nowych modeli AI. Krytycy wskazują jednak, że w praktyce rząd wykorzystuje istniejące uprawnienia prawne do budowania mechanizmu, który działa jak licencjonowanie, mimo że formalnie nim nie jest.
Widzimy, jak rząd przekształca istniejące uprawnienia prawne w coś, co jest w praktyce ukrytym systemem licencjonowania - analiza Accountable AI Lab, Wharton School, cytowana przez Fortune
Firmy technologiczne od miesięcy zabiegały o to, by nowe regulacje nie hamowały tempa wdrożeń AI w USA, obawiając się przede wszystkim konkurencji ze strony Chin. Jednocześnie sama administracja Trumpa zapewniała wcześniej, że nie zamierza wprowadzać regulacji ograniczających innowacyjność sektora. Obecne ramy są więc próbą pogodzenia dwóch sprzecznych celów - utrzymania tempa rozwoju modeli i jednoczesnego zachowania kontroli nad tym, kto i kiedy uzyskuje dostęp do najsilniejszych narzędzi.
Znaczenie dla firm i rynku
Dla przedsiębiorstw korzystających z modeli OpenAI, Google i Anthropic oznacza to, że premiery najnowocześniejszych modeli mogą się teraz opóźniać o dodatkowe tygodnie, zanim trafią do szerokiego użytku komercyjnego, także poza Stanami Zjednoczonymi. Firmy planujące wdrożenia oparte na najnowszych wersjach modeli powinny liczyć się z tym, że dostęp do nich może być warunkowany zgodą władz USA, szczególnie jeśli chodzi o modele o podwyższonych zdolnościach w obszarze cyberbezpieczeństwa.
Ogłoszenie finalnych zasad spodziewane jest w ciągu najbliższego tygodnia, choć żadna ze stron nie potwierdziła jeszcze oficjalnie dokładnej daty. Formalny termin wyznaczony w rozporządzeniu to 1 sierpnia 2026 roku - dokładnie ten sam dzień, w którym w Unii Europejskiej wchodzi w życie obowiązek oznaczania treści generowanych przez AI, co oznacza, że globalny sektor AI wejdzie w sierpień z dwoma nowymi, równolegle obowiązującymi reżimami nadzoru po obu stronach Atlantyku.
Źródła: Fortune (fortune.com), AI Weekly (aiweekly.co), The White House (whitehouse.gov)


