Nowości
Boko Haram wykorzystuje ChatGPT, Claude i Gemini do budowy bomb i planowania ataków

Spis treści
Boko Haram, nigeryjska organizacja terrorystyczna odpowiedzialna za lata przemocy w regionie jeziora Czad, wbudowała komercyjne chatboty AI w swoją codzienną działalność bojową znacznie głębiej i szybciej, niż dotąd sądzono. Tak wynika z nowego badania opublikowanego przez Cambridge Programme on AI Science and Policy, opisanego 10 lipca 2026 roku przez New York Times.
Autorka badania, dr Antonia Juelich, spędziła dwa lata na rozmowach z byłymi bojownikami w północno-wschodniej Nigerii. Jej praca obala wcześniejsze założenie, że dżihadyści wykorzystują sztuczną inteligencję głównie do propagandy i robią to powoli. Z relacji byłych członków wynika coś przeciwnego, systematyczne i zorganizowane wdrożenie AI do realnych zadań bojowych.
Do czego służyły chatboty
Według zebranych relacji, bojownicy pytali chatboty o projektowanie improwizowanych ładunków wybuchowych, identyfikację przechwyconego sprzętu wojskowego oraz rozwiązywanie problemów technicznych z bronią. Sztuczna inteligencja doradzała też w kwestiach taktyki na polu walki i pomagała analizować przebieg ataków po ich zakończeniu.
Najbardziej niepokojący jest opisany w badaniu poziom organizacji. Obie główne frakcje, klasyczne Boko Haram oraz powiązana z Państwem Islamskim Islamic State West Africa Province, stworzyły dedykowane zespoły operujące z tyłu linii frontu. Ich zadaniem było odpytywanie systemów AI, przekładanie odpowiedzi na konkretne wytyczne dla dowództwa oraz szkolenie kolejnych dowódców w korzystaniu z narzędzi.
Wpisujesz pytanie, na przykład jak zbudować bombę, a on ci mówi jak. To jest jak ludzki robot - były dowódca Boko Haram, cytowany przez badaczkę Antonię Juelich
Szkolenie od zagranicznych bojowników
Z badania wynika, że wiedza o wykorzystaniu AI nie powstała samodzielnie wewnątrz Boko Haram. Byli członkowie frakcji ISWAP opisali powtarzające się sesje szkoleniowe prowadzone osobiście przez zagranicznych operatorów dżihadystycznych w latach 2023-2025, podczas których wybranych dowódców uczono praktycznego korzystania z chatbotów w codziennych zadaniach bojowych i logistycznych.
To pokazuje, że transfer wiedzy o obchodzeniu zabezpieczeń AI odbywa się już między organizacjami terrorystycznymi na różnych kontynentach, a nie tylko w ramach pojedynczej grupy eksperymentującej z nowym narzędziem.
Reakcje firm technologicznych
OpenAI oświadczyło, że opisane w badaniu wykorzystanie ChatGPT łamie zasady korzystania z usługi, i wskazało na wzmocnione od tego czasu mechanizmy obronne. Meta przekonuje, że badanie dotyczyło starszych wersji jej modeli, a zabezpieczenia zostały od tamtego czasu zaostrzone. xAI oraz DeepSeek nie odpowiedziały na prośby o komentarz.
Sprawa uderza w newralgiczny punkt debaty o bezpieczeństwie AI. Firmy od miesięcy podkreślają postępy w blokowaniu próśb o pomoc przy budowie broni czy materiałów wybuchowych, jednak badanie Juelich pokazuje, że aktywna organizacja terrorystyczna zdołała mimo to wbudować te narzędzia w swoją codzienną działalność bojową na kilka lat.
Co to znaczy dla regulacji
Dla europejskich i polskich regulatorów sprawa jest istotna, bo unijne AI Act wprowadza od sierpnia obowiązki dotyczące najpotężniejszych modeli, w tym oceny ryzyka nadużyć. Przypadek Boko Haram pokazuje, że nawet najbardziej rygorystyczne filtry bezpieczeństwa mogą zawodzić w starciu z determinacją zorganizowanych grup, które dzielą się metodami obchodzenia zabezpieczeń.
Badanie nie podaje, ile faktycznych ataków przeprowadzono z bezpośrednią pomocą AI, koncentruje się na udokumentowaniu skali i systematyczności wykorzystania narzędzi, a nie na policzeniu ofiar. Autorka zapowiada dalsze prace nad tym, jak dostawcy modeli mogliby wykrywać tego typu zorganizowane nadużycia zanim staną się rutyną bojową.
Źródła: AI has already fallen into the wrong hands and they're using it to make bombs (digitaltrends.com), God has helped us, and so will AI: How the Terrorist Group Boko Haram Uses Frontier AI (askwhocastsai.substack.com)

